Bąblowica: "choroba brudnych jagód". Co to jest, jak można się nią zarazić i co ma wspólnego z lisami?

Bąblowica to choroba, którą wywołuje tasiemiec bąblowiec. Główny Inspektorat Sanitarny alarmuje, że w ostatnich latach liczba chorych wzrosła kilkukrotnie, a najwięcej przypadków odnotowuje się latem. Jak się przed nią chronić?

Bąblowica swoją nazwę bierze od pasożyta, który ją wywołuje - bąblowca. To tasiemiec, a właściwie dwa rodzaje tasiemca - Echinococcus granulosus (jednojajowy) i Echinococcus multilocularis (wielojajowy) - których jaja roznoszą psy i lisy, a czasem również koty i małe gryzonie jak nornice. Zagrożenie dotyczy całej Polski i wszystkich krajów na półkuli północnej.

Bąblowiec a jagody: co mają wspólnego?

To właśnie w związku z tą chorobą wzięło się często powtarzane ostrzeżenie, by nie jeść jagód czy poziomek prosto z krzaczka, bo "mógł je zanieczyścić lis". Nie jest ono na wyrost - aż jeden na trzy lisy w Polsce jest nosicielem tych pasożytów. 

Bąblowicą faktycznie można się zarazić, jedząc owoce skażone kałem zwierzęcia-nosiciela, a te zwykle rosną latem. To właśnie o tej porze roku odnotowuje się więc najwięcej przypadków tej choroby. Główny Inspektorat Sanitarny alarmuje, że w ostatnich latach ich liczba wzrosła. W 2011 roku w Polsce zostało potwierdzonych zaledwie 20 przypadków, rok temu już 80.

Zobacz wideo

Może się to wydawać niewielką liczbą, ale bąblowica (inne nazwy to hydatidoza, choroba wodunkowa i echinokokoza) to wyjątkowo niebezpieczna choroba, którą trudno zdiagnozować, a nieleczona może łatwo doprowadzić do śmierci. Poza tym informacje podawane przez GIS to oficjalne dane - w rzeczywistości urzędnicy spodziewają się, że chorych jest więcej. Zwłaszcza, że bąblowica "daje" objawy dopiero po kilku latach od zarażenia.

Czy bąblowica jest zakaźna? 

Tak i nie - zależy, co przez to rozumieć. Ludzie zarażają się nią na wiele sposobów, w tym przez:

  • kontakt ze zwierzętami-nosicielami (czasem wystarczy głaskanie, bo jaja mogą się znaleźć też w sierści czy futrze), 
  • kontakt z ich odchodami - również w parku czy ogrodzie,
  • przeniesienie jaj bąblowca do ust za pomocą brudnych rąk,
  • zjedzenie niedokładnie umytych owoców leśnych,
  • picie skażonej jajami wody.

Czy bąblowicą można zarazić się od człowieka? Nie, to zoonoza, czyli choroba odzwierzęca, a więc przenoszona ze zwierząt na ludzi. 

Bąblowica: przebieg i objawy

Jaja bąblowca trafiają do jelit, a stamtąd z krwią przenikają przez ich ściany do wątroby. Rzadziej gnieżdżą się w płucach, śledzionie, nerkach, kościach albo mózgu. W zajętym organie tworzy się torbiel - jednokomorowa, jeśli mamy do czynienia z najczęściej występującym w Polsce tasiemcem jednojajowym - albo wielokomorowa, jeśli zaraziliśmy się Echinococcus multilocularis. Ten ostatni rodzaj w 2002 roku polskie Ministerstwo Środowiska uznało za jednego z dwóch najbardziej niebezpiecznych dla ludzi pasożytów występujących na świecie.

To właśnie obecność w organizmie wspomnianych cyst wywołuje bąblowicę. Jej objawy bardzo przypominają te występujące przy nowotworach z przerzutami, a same torbiele dosłownie rujnują narządy, w których rosną. Do tego kiedy pękną, może dojść do wielu poważnych schorzeń - m.in. cholestazy (zatrzymania żółci), zapalenia wątroby, wstrząsu anafilaktycznego, niedodmy czy zaniku kości. 

Co gorsza, zarażony zwykle odczuwa cokolwiek dopiero po 5 do 10 lat od zakażenia, kiedy cysty urosną na tyle, że zaczynają naciskać na inne narządy. Wtedy mogą pojawić się mdłości, "kłucie w boku" czy bóle brzucha.

Bąblowica to choroba odzwierzęca, którą wywołuje tasiemiec bąblowiec. Na zdjęciu mikroskopowym są widoczne maleńkie tasiemce, które 'wykluły' się z cystBąblowica to choroba odzwierzęca, którą wywołuje tasiemiec bąblowiec. Na zdjęciu mikroskopowym są widoczne maleńkie tasiemce, które 'wykluły' się z cyst Fot. Shutterstock

Bąblowica: diagnostyka i leczenie

W takiej sytuacji trzeba działać bardzo szybko i zwykle konieczna jest operacja polegająca na usunięciu zniszczonego chorobą płata wątroby. Często potrzebny jest jej przeszczep. Bywa jednak, że na zabieg jest już za późno. Nieoperacyjne przypadki leczy się podając przez kilka miesięcy albendazol (lek przeciwpasożytniczy) albo nakłuwając torbiel i podając do jej środka środek pasożytobójczy.

Skoro objawy bąblowicy występują tak późno, czy jest szansa, by dowiedzieć się o niej, zanim się pojawią? Tak, choć zwykle dzieje się to przypadkiem - na przykład w trakcie badania ultrasonograficznego (USG), prześwietlenia (RTG), tomografii komputerowej albo rezonansu magnetycznego. Badanie krwi też może pomóc wykryć bąblowicę - dokładnie test serologiczny (badanie surowicy krwi w kierunku obecności w niej przeciwciał bądź antygenów).

Ostatecznie diagnoza "bąblowica" jest przez specjalistów stawiana na podstawie wyniku badania parazytologicznego. W czasie biopsji lub zabiegu operacyjnego pobiera się materiał i "szuka" haczyków lub pęcherzyków pasożyta, które jednoznacznie potwierdzają chorobę.

Jak się chronić przed bąblowicą?

Higiena to podstawa. Po spacerze w lesie, osiedlowym parku czy pracy w ogrodzie (najlepiej w rękawiczkach ochronnych) należy bezwzględnie i bardzo dokładnie umyć ręce wodą z mydłem. Nie wolno jeść żadnych owoców czy warzyw z lasu, działki czy przydomowego ogródka, jeśli nie zostały wcześniej równie dokładnie, co dłonie umyte pod bieżącym strumieniem.

Ważna jest też profilaktyka, zwłaszcza w odniesieniu do zwierząt domowych. Psy i koty powinny być regularnie odrobaczane - zwłaszcza te, które mogą mieć kontakt z dzikimi zwierzętami. Współcześnie lisów na wsiach i w miastach nie brakuje, dlatego warto pomyśleć też o odgrodzeniu swojej posesji, ogrodu czy warzywnika i zabezpieczeniu śmietników, by nie wabiły ich resztki jedzenia.

Jak myć jagody, by uchronić się przed bąblowicą? Wystarczy ciepła woda i bieżący strumień - ważne, by zrobić to dokładnie. To samo dotyczy wszystkich innych produktów spożywczych - poziomek czy owoców albo warzyw hodowanych na działce lub w przydomowym ogrodzie.

Woda lepsza niż zamrażarka

Czy bąblowiec ginie w niskiej temperaturze tak jak chociażby wiele bakterii czy wirusów? Jaja tego tasiemca są bardzo wytrzymałe - w temperaturze sięgającej -27 stopni Celsjusza przeżywają niemal dwa miesiące i są w stanie przetrwać nawet 96 godzin w -70 stopniach. Występują w zasadzie na całej północnej półkuli, w tym również w okolicach koła podbiegunowego. Zamrażanie owoców w domowej zamrażarce raczej nie zaszkodzi więc jajom bąblowca.

Źródła: Główny Inspektorat Farmaceutyczny, WSSE Kraków, "Zarażenie lisów bąblowcem wielojamowym jako potencjalne zagrożenie dla ludzi w Polsce", Wikipedia.

Zobacz też: