Wzmacnianie systemu odpornościowego przeciwko koronawirusowi. Czy to ma sens? - odpowiadają specjaliści

Według dostępnej wiedzy nie jesteśmy w stanie tak wzmocnić naszego układu odpornościowego, aby zapobiec zakażeniu koronawirusem - mówią eksperci. Nie ma żadnych naukowych dowodów, że suplementy i inne specyfiki działają ochronnie lub zwalczają SARS-CoV-2. Bądźmy zatem ostrożni! A dla własnego dobra stosujmy na co dzień dobrze zbilansowaną dietę, opartą na naturalnych składnikach i prowadźmy aktywny tryb życia.

Nasz system odpornościowy (immunologiczny) to coś, bez czego nie moglibyśmy przetrwać. Broni nas przed zagrożeniami, zarówno zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi, używając do tego broni w postaci wyspecjalizowanych komórek zwanych leukocytami. Układ immunologiczny to skomplikowany system, składający się z wielu narządów, takich jak śledziona, grasica, szpik kostny i układ limfatyczny. Nadal jednak działanie tego systemu pozostaje w znacznej części tajemnicą, nawet dla naukowców i lekarzy.

Mimo iż system immunologiczny, a dokładniej jego składowe, potrzebują do prawidłowego działania witamin i minerałów, nie ma dowodów, że ich wyższe dawki wpływają na poprawę funkcjonowania systemu

- pisze autorka artykułu w "The Washington Post", Cara Rosenbloom, szefująca organizacji Words to Eat By.

- Oczywiście, ważne jest prawidłowe i zrównoważone odżywianie się, ale tak naprawdę nie sądzę, aby istniały mocne dowody naukowe na to, że jakikolwiek konkretny rodzaj żywności jest powiązany z lepszą funkcją odpornościową, a już na pewno nie ma poważnej pracy na ten temat, o ile mi wiadomo - mówi Shiv Pillai, profesor medycyny w Harvard Medical School, cytowany przez "The Washington Post".

To, co możemy zrobić dla naszego systemu odpornościowego, to racjonalnie i zdrowo się odżywiać. I uważać na suplementy

Eksperci na łamach dziennika "The Washington Post" zastanawiają się dalej, co możemy zrobić, aby nasz układ odpornościowy działał optymalnie. Porady są znane od dawna. To przede wszystkim zrównoważona dieta, regularna aktywność fizyczna przez co najmniej 150 minut tygodniowo, rzucenie palenia, walka ze stresem oraz zdrowy sen przez 7-8 godzin na dobę.

- Jeśli jemy odpowiednią ilość białka, błonnika, witamin i minerałów, nie powinniśmy  potrzebować żadnego z suplementów, do których namawiają teraz niektórzy producenci, korzystając z zagrożenia nowym koronawirusem. Aby być pewnym, że racjonalnie się odżywiamy, połowę talerza należy wypełnić warzywami i owocami, a pozostałe ćwiartki pokarmem bogatym w białko (takie jak kurczak, ryba, fasola, jajka itp.) oraz składnikami zawierającymi pełne ziarna zbóż - dodaje Cara Rosenbloom.

Zobacz wideo Minister zdrowia odpowiada na pytania widzów w sprawie koronawirusa

Szczególnie ważne dla funkcjonowania układu odpornościowego ważne są owoce i warzywa, źródło witamin A i C. Wybierzmy kolorowy zestaw, taki jak dla przykładu marchewka, papryka, liście sałaty, jabłka, a dostarczymy organizmowi zróżnicowanego zestawu potrzebnych składników. Do tego ruch na świeżym powietrzu, a więc sposób na zdobycie witaminy D, której niedobór oznacza zwiększoną podatność na infekcje. Naturalnym źródłem witaminy D są przede wszystkim tłuste ryby.

- Jednak z przyjmowaniem suplementów bądźmy ostrożni - mówi Ellen F. Foxman z Yale University School of Medicine - Leki, zanim pojawią się na rynku, przechodzą szereg rygorystycznych testów. Nie dotyczy to suplementów diety. Często oświadczenia, pojawiające się na opakowaniu suplementu, nie zostały zatwierdzone przez żadną oficjalną organizację - ostrzega E. Foxman.

- Na przykład probiotyki, reklamowane jako wzmacniacze odporności, mogą czasem pomóc w skróceniu czasu trwania przeziębienia, nie oznacza to jednak, że będą skuteczne w przypadku nowego koronawirusa. Stwierdzenie, że jeden konkretny probiotyk powstrzyma koronawirusa lub grypę, jest po prostu nieprawdziwe - mówi dietetyczka Natasha Haskey z University of British Columbia.

Jeżeli przyjmowanie probiotyków czy multiwitaminy wydaje nam się potrzebne, skonsultujmy się najpierw z lekarzem lub spytajmy farmaceutę. Chodzi o to, aby dawka była bezpieczna, a przyjmowana substancja nie kolidowała z jakimkolwiek lekiem, który przyjmujemy. Dla przykładu, wysokie dawki witaminy A mogą zakłócać działanie niektórych antybiotyków.

Każdy szczep w probiotykach ma szczególne zastosowanie i należy uważać przy wyborze tego typu produktu. System odpornościowy jest gotowy do walki z infekcją. Jeśli zastosujemy probiotyk, który działa na niewłaściwy typ komórki i stłumi system odpornościowy, możemy wyrządzić sobie więcej szkody niż pożytku - eksperci są zgodni. Lepiej po prostu wypić jogurt pełen naturalnych probiotyków, niż łykać suplementy. 

Na koniec dietetyczka Cara Rosenbloom jeszcze raz przypomina:

Nie ma absolutnie żadnych badań, który by pokazywały, że jakikolwiek produkt, taki jak soki, witaminy czy leki homeopatyczne, jest w stanie zapobiec lub wyleczyć z koronawirusa. Każdy, kto twierdzi, że ma taki produkt, kłamie, ponieważ nie jest w stanie znaleźć na to naukowego dowodu.

Źródło: The Washington Post

Więcej o:
Komentarze (45)
Wzmacnianie systemu odpornościowego przeciwko koronawirusowi. Czy to ma sens? - odpowiadają specjaliści
Zaloguj się
  • misha_xl

    Oceniono 34 razy 32

    Wzmocnienie odporności organizmu nie ma zapobiegać zarażeniu.
    Ma zapobiegać leżeniu pod respiratorem, a zwłaszcza odwaleniu kity w kolejce do respiratora.

  • buba2018

    Oceniono 9 razy 7

    Czytam i nie mogę się nadziwić tym pseudo wywodom. Skoro można osłabić system immunologiczny to także można wzmocnić. Wzmacnia cynk, witaminy, , głównie C, minerały tran , czosnek, bogata , różnorodna dieta. Mocny system immunologiczny daje radę .......Stres jest naszym największym wrogiem, osłabia układ nerwowy , który steruje układem hormonalnym odpowiedzialnym za naszą siłę i odporność. Czyli do diety i witamin dorzucić warto komedie, satyrę , dobą muzykę i dużo wiary w naukowców, którzy już dokonują cudów.

  • aistionnelle

    Oceniono 11 razy 7

    Szczególnie dobzre dba sie o aktywny tryb życia w zamkniętym mieszkaniu Odżywianie też doskonałe przy pustoszejących sklepach i trzytygodniowych terminach dostaw czegokolwiek

  • sto-szesc

    Oceniono 8 razy 6

    Po pierwsze, nie chodzi o zapobieżenie czy wyleczenie, ale o lżejszy przebieg choroby. Po drugie, to, że nie ma badań coś potwierdzających, nie znaczy, że to coś jest nieprawdą. W każdej sprawie badań nie było, dopóki ich nie zrobiono.

  • zdzisiek66

    Oceniono 11 razy 5

    Ja bym powiedział więcej:
    Nie ma absolutnie żadnych WIARYGODNYCH badań, który by pokazywały, że jakikolwiek produkt, taki jak soki, witaminy czy leki homeopatyczne, jest w stanie zapobiec lub wyleczyć JAKĄKOLWIEK CHOROBĘ.
    Jeżeli się mylę, a wszak człowiek omylnym jest, to proszę mnie poprawić, zamieszczając linki do stosownych artykułów, oczywiście wyłącznie z renomowanych czasopism naukowych.

  • wojtek_2000

    Oceniono 6 razy 4

    używanie sformułowania 'leki homeopatyczne' powinno być zakazane. Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że tego typu preparaty w ogóle nie działają

  • zygmund

    Oceniono 4 razy 4

    Forsycja! Tylko forsycja!

  • doomsday

    Oceniono 11 razy 3

    Nie należy zdradzać mężów z jego kolegami, bo można złapać nie tylko Covid-19 ale także HIV, kiłę i opryszczkę.

  • zydzia

    Oceniono 2 razy 2

    Przy przemysłowym żywieniu akurat trudno zapewnić sobie wysokie poziomy witamin i minerałów (warzywa z supermarketu mają ich nierzadko po kilkadziesiąt procent mniej niż te z ekstensywnych upraw, to potwierdzony fakt). Oczywiście najpierw jednak powinno się wykonać badania, nie strzelać "na ślepo". W ten sposób można w Polsce przyjmować profilaktycznie np. 2000 jednostek witaminy D dziennie (dostępne w aptekach w formie leku bez recepty, a nie suplementu; kilkanaście złotych za trzy miesiące suplementacji). Bogate uzasadnienie w oparciu o artykuły naukowe w dostępnym na YouTube webinarium "Witamina D–reklama czy rzeczywista potrzeba. Aktualne rekomendacje".

    Zupełnie inna bardzo ciekawa kwestia, znowu solidnie poparta najnowszymi badaniami naukowymi w książce "Jelita, mózg i spółka, czyli psychobiotyczna rewolucja", to flora jelitowa. Przy czym dawki przynoszące zauważalne efekty w opisywanych tam badaniach to zwykle odpowiednik całego opakowania leku osłonowego stosowanego przy antybiotykoterapii DZIENNIE. To może mieć negatywne konsekwencje, co gorsza trudno o jakiekolwiek badania dostępne dla "cywili". Na pewno nie zaszkodzi dużo kefiru i kapusty kiszonej etc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX