Zbadali jak szczepionka Pfizera radzi sobie z południowoafrykańskim wariantem koronawirusa. Wnioski słodko-gorzkie

Południowoafrykański wariant wirusa wydaje się być trudniejszy do zneutralizowania przez przeciwciała, które zyskujemy dzięki szczepieniom. Istotna zmiana, która zaszła w białku kolca SARS-CoV-2, zaniepokoiła twórców szczepionek. Pfizer opublikował właśnie wyniki swoich badań laboratoryjnych.

Aby sprawdzić, czy szczepionka Pfizer/BioNTech radzi sobie równie dobrze ze zmutowanym południowoafrykańskim wariantem, jak z dominującymi do tej pory wariantami wirusów, wykonano szereg doświadczeń laboratoryjnych. Użyto do tego celu specjalnie zaprojektowanych (zmodyfikowanych genetycznie) koronawirusów naśladujących zmutowanego wirusa z RPA. Eksperyment pokazał, że szczepionka Pfizera może generować słabszą odpowiedź immunologiczną po napotkaniu południowoafrykańskiego wariantu. Wyniki badania, wykonanego wspólnie przez firmę Pfizer i Uniwersytet Teksański (University of Texas Medical Branch - UTMB) opublikowało czasopismo "New England Journal of Medicine" (NEJM).

W laboratorium zbadano wirusy zmodyfikowane genetycznie

Najpierw naukowcy "wyprodukowali" trzy wirusy, zawierające te mutacje w białku kolca, które zidentyfikowano w wariancie południowoafrykańskim. Wykorzystali do tego celu metody inżynierii genetycznej. - Jeden wirus miał pełny zestaw mutacji glikoproteiny kolca wzorowany na wariancie południowoafrykańskim, dwa pozostałe pewne podzbiory tych mutacji - podał BioNTech w komunikacie prasowym. Następnie wirusy poddano działaniu surowicy krwi pobranej od 15 osób zaszczepionych wcześniej preparatem Pfizera (to byli uczestnicy III fazy badań klinicznych nad szczepionką).

Badanie laboratoryjne pokazało, że w przypadku wariantu południowoafrykańskiego skuteczność przeciwciał neutralizujących, wzbudzonych przez szczepionkę, jest o około 2/3 niższa (w porównaniu do "oryginalnego" wirusa). Ale naukowcy nie są jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu zmniejsza się skuteczność szczepionki "w prawdziwym życiu". Z tego co wiemy do tej pory, preparat wykazuje skuteczność na poziomie około 95 procent w przypadku starszych wersji koronawirusa, co wykazały badania kliniczne prowadzone w ubiegłym roku. Preparat Pfizer/BioNTech to pierwsza szczepionka na COVID-19 na świecie, zatwierdzona do użytku w sytuacjach awaryjnych (EUA) w USA, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i w wielu innych regionach świata. Z doniesień z Izraela wynika, że szczepionka spowodowała już zmniejszenie liczby zachorowań na COVID-19 wśród zaszczepionych starszych mieszkańców kraju. Przy czym należy mieć na uwadze, że dominują tam wariant "tradycyjny" i najprawdopodobniej brytyjski (B.1.1.7.).

W 2021 roku ma zostać wyprodukowane około dwóch miliardów dawek szczepionki.

Zobacz wideo Różna skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny i AstraZeneca? Dworczyk odpowiada

Czym charakteryzuje się wariant południowoafrykański?

Wariant nazwany B.1.351 po raz pierwszy wykryto w październiku ubiegłego roku w próbkach pobranych w Republice Południowej Afryki. Są dowody, że przeniknął już do - co najmniej - 35 krajów świata, w tym do USA i Wielkiej Brytanii. Zmutowany wirus z RPA jest znacznie bardziej niepokojący niż oryginalny SARS-CoV-2. Badania pokazują, że może być nawet o 50 procent bardziej zaraźliwy niż poprzednie wersje wirusa. Ponadto dzięki zmianom w budowie białka kolca ten wariant wydaje się wymykać przeciwciałom neutralizującym, na co wskazują doświadczenia z użyciem osocza rekonwalescencyjnego.

Czy badania laboratoryjne odzwierciedlają "prawdziwe" życie?

Wyniki które poznaliśmy teraz pochodzą z badania laboratoryjnego (prowadzonego in vitro, czyli poza organizmem), zatem nie można ich w pełni przenosić na "prawdziwe życie" - piszą eksperci. Szczepionka będzie prawdopodobnie nadal działać przeciwko koronawirusowi, nawet zmutowanemu. Po pierwsze dlatego, że nadal wykazuje jednak pewien poziom neutralizacji, wystarczający aby zapewnić ochronę przeciw COVID-19. Współautor badania prof. Pei-Yong Shi z UTMB tłumaczy, że nie ma ostrej granicy pomiędzy działającym i niedziałającym już stężeniem przeciwciał. Odpowiedź immunologiczna, obserwowana w tym badaniu i tak prawdopodobnie przewyższa to minimum, które jest potrzebne, aby nas uodpornić - wyjaśnia naukowiec w rozmowie z mediami. Ponadto szczepionka wzbudza szerszą odpowiedź immunologiczną związaną nie tylko z uruchamianiem przeciwciał neutralizujących.

Badacz podkreślił, że szczepionka mRNA nadal wydaje się chronić przed ciężkim zachorowaniem i przed śmiercią w wyniku COVID-19. A zrozumienie, jak dokładnie działa w przypadku wariantu południowoafrykańskiego mogą dać dopiero testy kliniczne.

Pfizer i BioNTech zapowiadają kolejne badania

Obie firmy przygotowują kolejne badania i anonsują prace nad drugą generacją szczepionki. Będą ubiegać się o zezwolenie organów regulacyjnych na użycie zaktualizowanej szczepionki mRNA lub o zgodę na podawanie dawki przypominającej - informują w komunikacie prasowym. Ponadto Pfizer prowadzi badania nad wariantami brazylijskim i innymi, w których zidentyfikowano krytyczną mutację w białku kolca.  

Źródła: NEJM, BioNTech, Business Insider