Naukowcy pracują nad szczepionką, która mogłaby chronić przed koronawirusem, jego wariantami i koronawirusami, które dopiero nadejdą

Prace nad szczepionką pankoronawirusową już się rozpoczęły. Ale naukowcy uważają, że idą zbyt wolno. Apelują o przyspieszenie prac.

- W przyszłości będzie więcej epidemii. Nietoperze i inne ssaki są nosicielami wielu szczepów i gatunków z licznej rodziny koronawirusów. Niektóre z tych patogenów przedostaną się przez barierę gatunkową i wcześniej czy później, ale nieuchronnie wywołają kolejną pandemię. To tylko kwestia czasu - pisze dziennik "The New York Times" (NYT) powołując się na rozmowę z dr Kayvon Modjarrad z Oddziału Chorób Zakaźnych w Walter Reed Army Institute of Research w Silver Spring (USA).

Wielu naukowców od dawna wzywało do badań nad szczepionką przeciw atakującym ludzi koronawirusom. Dr Modjarrad należy do tej grupy, która uważa, że powinien to być jeden z głównych celów nowych szczepionek, dotychczas mocno zlekceważony, dopóki nie zagroził nam SARS-CoV-2.

Do wspólnej pracy nad szczepionką pankoronawirusową wzywa też dr Eric Topol, profesor medycyny molekularnej w Scripps Research Institute w San Diego. Wraz z immunologiem Dennisem Burtonem opublikował na łamach czasopisma "Nature" artykuł, w którym pisze o możliwościach stworzenia szczepionki o szerokim działaniu. Uważa, że podstawą takiego preparatu powinny być przeciwciała neutralizujące skierowane na wiele celów (zwalczające szerokie spektrum spokrewnionych wirusów). Naukowcy apelują do urzędów ds. zdrowia publicznego o skierowanie środków na tego typu projekty.

Koronawirusy to wyzwanie naszych czasów

Pierwsze koronawirusy atakujące ludzi zidentyfikowano w latach 60-tych ubiegłego wieku. Wtedy nie uznawano ich jeszcze za specjalnie niebezpieczne. Wydawało się, że jedyne co nam grozi z ich strony, to łagodne przeziębienie. Nie były zatem przedmiotem prac nad szczepionkami, aż do czasu gdy pojawił się SARS-CoV, koronawirus wywołujący tzw. zespół ostrej niewydolności oddechowej. W czasie tej epidemii zmarły 774 osoby. Rozpoczęto też prace nad szczepionką, ale w międzyczasie epidemię skutecznie stłumiono stosując takie środki jak śledzenie zakażeń i rygorystyczna kwarantanna. Wtedy też uznano, że nie warto już inwestować w prace nad szczepionką przeciwko temu koronawirusowi i uwaga oraz pieniądze inwestorów skierowano na inny cel.

W 2012 roku pojawił się drugi, jeszcze bardziej śmiertelny koronawirus atakujący dolne drogi oddechowe, nazwany MERS-CoV. Wtedy też rozpoczęto prace nad szczepionką, do dzisiaj nie ukończone. Choroba w zasadzie ograniczyła się do rejonu Bliskiego Wschodu i została dość dobrze opanowana. A tymczasem pojawiły się wirusy Ebola, Zika i to na nich skupiła się uwaga naukowców.

Trzeci groźny dla człowieka koronawirus SARS-CoV-2 pojawił się w 2019 roku. Tak jak poprzednie wirusy pokonał barierę gatunkową i zaatakował człowieka. Najprawdopodobniej przeskoczył z jednego gatunku nietoperza, chociaż zapewne dzięki pośrednictwu innego zwierzęcia. Ta kwestia jest jeszcze przedmiotem badań.

SARS-CoV-2 okazał się mniej śmiertelny niż SARS-CoV i MERS-CoV, ale za to o wiele lepiej "radzi" sobie z zakażaniem kolejnych osób. Do dzisiaj odnotowano ponad 107 milionów infekcji, zmarło 2,34 mln osób. Naukowcom udało się opracować i dostarczyć pierwszą szczepionkę na COVID-19 w zaledwie jedenaście miesięcy, niebawem kolejne preparaty uzyskały pozwolenie na użycie, a obecnie przynajmniej dwie-trzy szczepionki wydają się być stosunkowo blisko zatwierdzenia.

Zobacz wideo Różna skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny i AstraZeneca? Dworczyk odpowiada

Czas na szczepionkę pankoronawirusową

Naukowcy uważają, że nadszedł czas, aby zacząć myśleć o kolejnej pandemii. Rozpoczęto zatem prace nad stworzeniem uniwersalnej szczepionki przeciw koronawirusom. Chodzi o to, aby działała nie tylko na aktualnie nam znane koronawirusy, ale i te, które mogą pojawić się w przyszłości. I to prawdopodobnie niedalekiej.

Parę miesięcy temu naukowcy z firmy VBI Vaccines (USA) opracowali eksperymentalną preparat zawierający białka kolca trzech koronawirusów: SARS-CoV, MERS-CoV oraz SARS-CoV-2 i podali go myszom. Okazało się, że w organizmach zwierząt pojawiły się przeciwciała neutralizujące wszystkie trzy koronawirusy, a nawet koronawirusy przeziębienia. Wyniki tego badania nie zostały jeszcze opublikowane w czasopiśmie naukowym, ale i tak wzbudziły sporo nadziei na opracowanie szczepionki pankoronawirusowej.

Kolejny eksperyment to próby stworzenia uniwersalnej szczepionki na koronawirusy prowadzone w California Institute of Technology (Caltech - Kalifornijski Instytut Techniczny). Do specjalnej nanocząsteczki doczepiono fragmenty białka kolca pochodzące od ośmiu różnych koronawirusów i wstrzyknięto myszom. Badania pokazały, że zwierzęta wytworzyły przeciwciała neutralizujące skierowane na wszystkie osiem koronawirusów.

Prace nad pankoronawirusową szczepionką prowadzone są także w Walter Reed Army Institute of Research.  Naukowcy wykorzystują pomysł z umieszczaniem fragmentów wirusowych białek na powierzchni nanocząsteczki. Badania kliniczne mają się rozpocząć w przyszłym miesiącu.

Inne podejście reprezentują naukowcy z Saint Louis University, którzy we współpracy z firmą biotechnologiczną Gritstone Oncology pracują nad szczepionką, która na skłaniać układ immunologiczny do wytworzenia białek powierzchniowych różnych koronawirusów.

Dr Eric Topol oraz Dennisem Burtonem ze Scripps Research Institute w pracach nad szczepionką proponują wykorzystać wyselekcjonowane przeciwciała neutralizujące działające przeciwko wielu pokrewnym koronawirusom. Nasz organizm wytwarza miliardy przeciwciał różnego typu. Naukowcy uważają, że niektóre z nich są na tyle uniwersalne, że bez trudu poradzą sobie z podobnego typu wirusami (w tym także z wirusem HIV czy Ebola).

Źródła: New York Times, VBI Vaccines, Nature, Science