Koronawirus jest w 80 procentach taki sam jak SARS. Wirusolodzy mają nadzieję, że to pomoże w walce z nowym wirusem

Wiele wskazuje na to, że nowy koronawirus jest wersją wirusa SARS. Ich genomy są bardzo podobne. Mają też tego samego gospodarza pierwotnego. Niemal na pewno są to chińskie nietoperze, które najprawdopodobniej przekazały wirusa, nazwanego teraz SARS-CoV-2, innym zwierzętom, a te z kolei ludziom. Nie wiadomo jednak jeszcze, które zwierzęta przypadkowo zainfekowały ludzi.

Przybywa wiedzy na temat koronawirusa SARS-CoV-2, który sieje postrach na całym świecie. W najnowszej publikacji w czasopiśmie "Nature" naukowcy stwierdzają podobieństwo nowego koronawirusa do znanego już wirusa SARS (powodował zespół ostrej niewydolności oddechowej), który kilkanaście lat temu wywołał w Chinach epidemię. Podobieństwo genomu obu rodzajów koronawirusa wynosi aż 80 procent i w dodatku - jak udowadniają chińscy genetycy - oba pochodzą od wirusa krążącego wśród nietoperzy. Tak duże podobieństwo pomiędzy nowym wirusem SARS-CoV-2 a SARS oznacza, że można skorzystać z wypracowanych metod leczenia oraz z prac nad szczepionką, które prowadzono 18 lat temu - stwierdzają badacze.

Czy już wiemy, jak wirus SARS-CoV-2 przeniósł się na ludzi?

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, skąd wziął się u ludzi nowy koronawirus, przebadano kompletne genomy wirusa z próbek pobranych od pierwszych zakażonych pacjentów. Jedno badanie przeprowadził zespół naukowców z Wuhan Institute Virology. Wirus pochodził od siedmiu pacjentów, którzy trafili do szpitala z nietypowymi objawami zapalenia płuc na samym początku epidemii. Sześciu z nich pracowało jako sprzedawcy na targu owoców morza w Wuhan. 

To badanie wykazało ogromne podobieństwo genomu nowego wirusa do znanego już genomu SARS. Ponadto stwierdzono, że SARS-CoV-2, bo tak oficjalnie nazwano nowy koronawirus, jest w 96 procentach identyczny, na poziomie całego genomu, z koronawirusem znajdowanym u chińskich nietoperzy.

Drugie badanie, którego wyniki opublikowano także w "Nature", przeprowadzili naukowcy z Fudan University in Shanghai oraz z Chinese Centre for Disease Control and Prevention. Potwierdzili ogromną zgodność genomu nowego koronawirusa z wirusem znajdowanym u nietoperzy. Analizie poddali próbki pobrane od 41-letniego mężczyzny, pracownika targu w Wuhan, który zgłosił się do szpitala pod koniec grudnia z gorączką i ciężkimi objawami płucnymi.

Naukowcy proponują zatem przyjęcie tezy, że wirus z Wuhan przeniósł się ze swojego oryginalnego gospodarza, jakim są nietoperze, na inne zwierzęta, a te zainfekowały ludzi. Tego typu koronawirusy nazywane są betakoronawirusami i uznaje się, że tylko one mogą przenosić się ze zwierząt na ludzi i zagnieżdżać w płucach. Wirusy te mają na zewnątrz liczne białka w kształcie kolców, którymi przyczepiają się do komórek gospodarza. Kształt tych kolców musi pasować do receptorów w komórkach potencjalnego nowego nosiciela. Gdy jednak wirus ulegnie mutacji i zmieni kształt kolców, może niespodziewanie przyczepić się do pasujących mu komórek innego gospodarza.

Wracając jeszcze do odkryć chińskich naukowców, należy wspomnieć, że zarówno stary wirus SARS, jak i nowy koronawirus, przyczepiają się do tego samego receptora nazwanego ACE2 i dzięki temu osiadają głęboko w ludzkich płucach.

Zatem najprawdopodobniej pierwotnym gospodarzem wirusa SARS-CoV-2 są chińskie nietoperze. Ale nadal nie wiadomo, jaki gatunek zwierząt przejął od nich nowego koronawirusa i przekazał go ludziom. Niektórzy chińscy badacze są skłonni powiązać istnienie receptora ACE2 ze zdolnością przekazywania zjadliwego wirusa, a taki mają jeszcze, oprócz nietoperzy, także świnie oraz cywety (cybeta, Viverra zibetha, drapieżny ssak z rodziny łaszowatych). 

Zobacz wideo

Jak leczyć zakażenie SARS-CoV-2?

Nie ma jeszcze opracowanych konkretnych metod leczenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 ani też szczepionki przeciwko SARS (prace zatrzymały się na etapie przedklinicznym). Chińscy naukowcy proponują pójść dwiema drogami. Pierwsza to wykorzystanie przeciwciał, które zdążyły się już wytworzyć u ludzi zainfekowanych nowym wirusem. Można również sięgnąć - piszą badacze - po przeciwciało końskie, które było kiedyś używane do walki z SARS.

Źródło: Nature, ScienceAlert.com, Business Insider

Więcej o:
Komentarze (31)
Koronawirus jest w 80 procentach taki sam jak SARS. Wirusolodzy mają nadzieję, że to pomoże w walce z nowym wirusem
Zaloguj się
  • norge

    Oceniono 16 razy 12

    Człowiek jest w 99,98% taki sam jak goryl górski, a jednak różnica jest.

  • ps11111ps

    Oceniono 5 razy 5

    Przekopiowane z kobieceinspiracje.pl/87239,ile-mamy-wspolnego-dna-z-bananem.html

    "...Wiesz, że DNA człowieka w 97% pokrywa się z DNA szympansa. A ile łączy nas z bananem, kotem, czy krową?
    Pomiędzy jednym a drugim człowiekiem genetyczne podobieństwo wynosi 99,9%. Zaledwie 0,1% genomu jest odpowiedzialny za nasze unikalne cechy, takie jak kolor oczu, czy też choroby genetyczne.

    Genetyczne podobieństwo między człowiekiem a szympansem wynosi 97%, czego dowiodły badania.

    Jeśli masz kota rasy abisyńskiej, to wiedz, że jesteście do siebie bardzo podobni, bo dzielisz z nim 90% genów. Zadziwiające!

    Szokujące jest też nasze podobieństwo do… szpinaku. Aż 70%.

    Do banana jesteśmy podobno troszkę mniej. Nasze geny pokrywają się w 60%. Podobieństwo genetyczne między człowiekiem a bananem jest na tym samym poziomie procentowym, co z kurczakiem, czy muszką owocówką.

    Z kurczakiem wychodzi słabo, za to z bydłem hodowlanym mamy już więcej wspólnym genomów, bo nasze genetyczne podobieństwo wynosi 80%, także nazwanie kogoś „krową”, niekoniecznie jest takie obraźliwe, bo z genetycznego punktu widzenia każdy z nas w 80% jest krową.

  • Wojciech Joński

    Oceniono 7 razy 5

    No to nic innego nie pozostaje tylko przerzucić się na weganizm. ASF, PTASIA GRYPA, CHOROBA SZALONYCH KRÓW i jeszcze to na dokładkę. Zebrało się tego trochę w sumie !

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 8 razy 2

    Chiny to potężny kraj który nas zostawił w tyle o kilka poziomów pod wieloma względami. Ludzie powtarzają brednie o misce ryżu a tam zarobki są w wielu miejscach lepsze jak w Polsce o kosztach życia nie wspomnę. To że jest tanio z China, to zasługa wykorzystania najczęściej wysokiej technologii i pomocy państwa? w wysyłce towarów za granice, co ciekawe jak się obserwuje ceny to się mocno różnią na poszczególne kraje. Zamordyzm może pomóc Chinom zwalczyć chorobę ale przyniesie potężne straty nie tylko Chinom ale i całemu światu. Epidemia przypadła na Chiński nowy rok a to oznaczało dwa tygodnie wolnego które miało się właśnie kończyć ale końca nie będzie bo jest zakaz zgromadzeń i do pracy większość nie może wrócić a na bank większość pracowników spoza miast w których są fabryki, bo ich nie wpuszczą do miast. Kilka miesięcy temu był kryzys z lekami i teraz się może powtórzyć bo wiele firm ściąga czynniki aktywne w lekach właśnie z China a transport też w dużej mierze jest zablokowany, do tego rząd chiński zablokował większe przepływy gotówki by zmniejszyć prawdopodobieństwo zamieszania na rynkach.

  • jasio1231

    Oceniono 2 razy 2

    "Można również sięgnąć - piszą badacze - po przeciwciało końskie, które było kiedyś używane do walki z SARS."

    To przynajmniej wiem teraz, skad wzielo sie powiedzenie: "Zdrowy jak kon".

  • pislamabad

    Oceniono 7 razy 1

    Proste. Kitajec wszystko żre, nawet psa i to i netoperka wszamał

  • sokrates2.life

    0

    80% SARS + 20% HIV = depopulacja w rękawiczkach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX