Owoce kokietek już są. Czereśnie w sprzedaży!

Pojawiły się nieśmiało, w sieciowych sklepach i na straganach, obok truskawek. Odstraszają jeszcze smakiem (czasem kwaśne), marną wielkością i ceną. Warto jednak już teraz sobie przypomnieć, za co je kochamy.
Nie lubisz czereśni? To prawie tak, jakbyś nie lubił kremówek. A przecież te pierwsze są w dodatku zdrowe. I nieprawdziwe są opinie, że na uwagę zasługują tylko ze względu na zawartość białka - znaczy te, które są robaczywe.

Czereśnie: minerałów moc?

Ponoć jest ok. pół tysiąca odmian czereśni: od bladych, żółtych, drobnych, po niemal czarne, mięsiste, bardzo soczyste z małą pestką (te lubimy najbardziej). Wszystkie są niskokaloryczne (nie uwzględniając niechcianego wsadu): 100 g owoców zazwyczaj zawiera 40-50 kcal. Dla porównania: taka sama ilość bananów dostarczy dwa razy więcej kalorii, a zdecydowanie bardziej kwaśnych wiśni - niemal tyle samo, co słodka czereśnia.

Im ciemniejsza czereśnia, tym więcej w niej antocyjanów, czyli barwników wzmacniających i uszczelniających naczynia krwionośne. Są one uznanymi przeciwutleniaczami (antyoksydantami), stąd wybierając odmianę owoców, warto się kierować także ich barwą.

Więcej na ten temat: Owoce i warzywa - kolor ma znaczenie!

Czereśnie obfitują w potas i jod, mają sporo magnezu, wapnia, fosforu, żelaza i cynku. Fakt, z pewnością można znaleźć lepsze źródła tych minerałów, nawet wśród owoców, jednak czereśnie jemy z przyjemnością. Im więcej, tym dawka cennych składników bardziej okazała.

Czytaj więcej o makroelementach ważnych dla zdrowia

Czereśnie: witamin też sporo

Czereśnie poprawiają nastrój i odporność. Mają doskonały wpływ na układ nerwowy i pokarmowy. Zadbają o wygląd skóry, usprawnią metabolizm, chociaż nie ma to większego związku z błonnikiem (1,3 g na 100 g), a raczej zawartych w nich witamin: C, A i co najmniej kilku z kompleksu B. To, oczywiście, znowu nie są jakieś olbrzymie ilości, ale na pewno nie do pogardzenia. Pół kilograma czereśni pokryje przeciętne zapotrzebowanie na witaminę C. To tak dużo do zjedzenia?

Czereśnie, a co z bólem brzucha?

Zdrowe, smakują surowe, w kompocie, dżemie, cieście, jako dodatek do deserów i jako ich podstawa. A że od nich brzuch boli, zwłaszcza, gdy owoce popijemy wodą? To bajki. Brzuch rzeczywiście może zaboleć, jeśli się nimi po prostu przejecie. To samo można powiedzieć o każdym innym produkcie spożywczym. Groźne są też zatrucia pokarmowe. Jeśli wcześniej owoców nie umyjecie, mogą się przytrafić i po czereśniach. Zatem: problemem bywa higiena, nie dieta.

Wiecie, że w Europie czereśnie najbardziej kochają Francuzi i nazywają je owocem kokietek? Akurat oni to się znają na żywieniu i nie tylko.



Czytaj także:

Cała prawda o błonniku

Owocowa lista przebojów lata

Dlaczego warto jeść agrest?

Witaminy z grupy B - bez tajemnic

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Więcej o: