Objawy COVID-19 u zaszczepionych. Czy można je pomylić z przeziębieniem?

Gdy osoba w pełni zaszczepiona zakazi się COVID-19, w większości przypadków przechodzi infekcję bezobjawowo lub łagodnie. Niekiedy choroba wygląda, jak dobrze nam znane przeziębienie.
COVID-19 jest najbardziej zakaźny 2 dni przed i 3 dni po pojawieniu się objawów
Fot. Shutterstock/shisu_ka

Więcej na temat COVID-19 przeczytasz na głównej stronie Gazeta.pl.

Nawet osoby w pełni zaszczepione (tj. trzema dawkami) mogą "złapać" COVID-19. Szczepionki chronią nas przed ciężkimi objawami koronawirusowej infekcji oraz przed śmiercią w wyniku powikłań, ale nie przed samym zakażeniem się (chociaż zwiększają szansę na uniknięcie infekcji o co najmniej połowę). Za wzrostem tak zwanych przełomowych infekcji (infekcje mimo szczepień) stoi najnowszy wariant koronawirusa, znacznie bardziej zaraźliwy omikron, któremu nowo nabyte biologiczne właściwości pomagają unikać przeciwciał neutralizujących (przeciwciała anty-COVID-19 powstają w wyniku "trenowania" układu immunologicznego przez szczepionkę).

Częściej katar i kichanie, rzadziej utrata węchu

Jeśli już zakazimy się po tym, jak się w pełni zaszczepiliśmy, objawy COVID-19 są jednak zwykle dość łagodne lub też przechodzimy infekcję bezobjawowo. U ludzi zaszczepionych rzadko pojawia się gorączka, a jeśli już, to nie jest wysoka, w przeciwieństwie do nieszczepionych chorych. Jak wynika z danych zbieranych choćby przez aplikację ZOE objawy koronawirusowej infekcji u zaszczepionych osób są nieco podobne do łagodniejszego przeziębienia, z katarem i zatkanym nosem. Do tego dochodzi ból gardła, niekiedy ból głowy i mięśni oraz objawy ze strony układu pokarmowego (biegunka). Chorzy skarżą się też na brak apetytu.

Według danych pochodzących z aplikacji ZOE COVID, osoby zaszczepione, które zachorowały na COVID-19, zgłaszają dziewięć głównych objawów, wśród których są: katar, ból gardła, kichanie, ból głowy, kaszel, mdłości, bóle mięśni, biegunka oraz wysypka skórna. Rzadziej pojawiają się "klasyczne" covidowe objawy, takie jak utrata węchu i smaku oraz duszności.

Zobacz wideo Prof. Pyrć wyjaśnia, dlaczego tak istotne jest szczepienie w walce z pandemią

Szczepionka chroni przed długim covidem

Niedawno zakończony tak zwany szybki przegląd danych, przeprowadzony przez brytyjską Agencję Bezpieczeństwa Zdrowia (UK Health Security Agency - UKHSA) wskazał, że szczepienie w wysokim stopniu zapobiega też rozwojowi długiego covidu (zespół długoterminowych objawów po przechorowaniu COVID-19). Prawdopodobieństwo jest o połowę mniejsze, a najwyraźniej widać to w grupie osób powyżej 60. roku życia. Co więcej, z tej analizy wynika, że nawet późniejsze przyjęcie szczepionki, w okresie rekonwalescencji, przeciwdziała długoterminowym skutkom infekcji. Innymi słowy, szczepionka łagodzi uporczywe poinfekcyjne objawy.

Dlaczego zaszczepieni czasem chorują?

Pamiętajmy, że żadna szczepionka nie chroni w stu procentach przed zakażeniem. Szczepienia są po to, aby bronić nas przed ciężką chorobą i śmiercią w przypadku zakażenia. Niemniej jednak wiele dowodów wskazuje, że po szczepionce trudniej jest się zakazić, ponieważ organizm sprawniej rozprawia się z wirusami, natychmiast po tym, jak tylko się z nimi zetkniemy. Ale ochrona immunologiczna z czasem słabnie, co oznacza wyższe ryzyko infekcji.

Ponadto same wirusy szybko się zmieniają, mutują próbując "wywinąć" się układowi immunologicznemu. Mutacje stają się oporne na szczepionkę. Dlatego tak ważne jest zatrzymanie wirusa, zanim ten "nauczy się" omijać szczepionkę.

Więcej o: