Nadmierne pocenie się w nocy zdarza się każdemu od czasu do czasu i ma najczęściej związek z nadmierną temperaturą panującą w sypialni lub wynika ze spania pod zbyt ciepłym okryciem. Kolejna możliwa przyczyna to... obfita, pikantna i późno zjedzona kolacja. Ponadto nocna potliwość może wiązać się z piciem alkoholu. Winowajcą mogą też być wahania hormonalne, a także intensywne ćwiczenia przed snem. Niekiedy jest to efekt uboczny zażywanych leków, takich jak sterydy (prednizon i kortyzon), inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), leki przeciwdepresyjne, leki przeciwbólowe (aspiryna i acetaminofen), leki na cukrzycę, leki hormonalne, a także fenotiazynowe leki przeciwpsychotyczne. Jednak regularne nocne poty to już powód do niepokoju. Jakie choroby mogą się wiązać z takim objawem?
Nie zawsze udaje się ustalić przyczynę nocnych potów. Pomocne jest powiązanie ich z innego rodzaju objawami. Nocne poty mogą mieć bowiem związek z przeżywanym stresem, niepokojem czy z innego rodzaju problemami psychicznymi. Zwróćmy uwagę na takie objawy jak: niepokój, powracające uczucie strachu, niemożność skupienia się lub uporczywie powracające myśli czy nieprzyjemne uczucia, problemy z zaśnięciem, słaby sen i bezsenność, a także bóle o niejasnym pochodzeniu, napięcie mięśni, osłabienie, nadmierne zmęczenie. Inna możliwa przyczyna nocnych potów to bezdech senny.
Problemy hormonalne mają z kolei związek z klimakterium i niskim poziomem testosteronu. Huśtawka hormonalna to także objaw nadczynności tarczycy lub zespołu rakowiaka. Zespół rakowiaka to zespół objawów związanych z nowotworem neuroendokrynnym, to znaczy takim, który wydziela do krwi substancje biologicznie czynne (np. serotoninę, histaminę). Z zaburzeniami hormonalnymi wiążą się zmiany menstruacyjne, dysfunkcje seksualne, zmienna waga ciała, bóle głowy i inne.
Za nocne poty może też odpowiadać hipoglikemia (niedocukrzenie), czyli zbyt niski poziom cukru we krwi. Przyczyną jest zwykle cukrzyca typu 1, cukrzyca typu 2, ale także zmiany w poziomie hormonów lub metabolizmie. Inne objawy hipoglikemii to: niestabilność, drżenie ciała, uczucie silnego głodu, wyczerpanie lub zmęczenie, przyspieszone lub nieregularne bicie serca, bóle głowy, dezorientacja, a w ciężkim przypadku utrata przytomności lub drgawki.
Nadmierne pocenie się w nocy może ponadto wiązać się z refluksem żołądkowo-przełykowym, a towarzyszące tej chorobie objawy to: zgaga, ból w klatce piersiowej lub skurcze przełyku, problemy z połykaniem, niedomykalność żołądka (gdy płyn lub pokarm powracają do gardła już po połknięciu), problemy ze snem, problemy z oddychaniem, w tym kaszel lub nasilone objawy astmy.
Czasami nocne poty są symptomem problemów neurologicznych, takich jak: udar, dysrefleksja autonomiczna (szereg objawów wegetatywnych występujących przy uszkodzeniach kręgosłupa), neuropatia autonomiczna (uszkodzenie nerwów narządów wewnętrznych), jamistość rdzenia (choroba neurologiczna).
Poważne infekcje wirusowe, bakteryjne oraz grzybicze mogą również spowodować nocne poty. Wśród nich wymienia się takie choroby zakaźne jak:
Zwróćmy uwagę na takie objawy towarzyszące jak dreszcze i gorączka, bóle mięśni i stawów, bliżej nieokreślony ból ciała, ogólne osłabienie lub zmęczenie, utrata wagi, brak apetytu.
Nocne poty niekiedy, choć rzadko, wskazują na chorobę nowotworową, taką jak chłoniak Hodgkina, chłoniak nieziarniczy, białaczka. Trzeba jednak mieć na uwadze, że to tylko jeden z sygnałów ciężkiej choroby. Prawdopodobnie zauważymy wówczas u siebie inne, kluczowe objawy, takie jak: utrzymujące się zmęczenie i osłabienie organizmu, gorączka, dreszcze, niezamierzona utrata masy ciała, powiększone węzły chłonne, ból w klatce piersiowej i brzuchu, ból kości.
Jedną z najgroźniejszych chorób, która odpowiada też za nocne poty, jest gruźlica. To zakaźna choroba bakteryjna, która - wbrew powszechnemu przekonaniu - nadal zagraża, choć wydawałoby się że ten problem mamy już za sobą. Skuteczne leki znamy bowiem już od lat 50. ubiegłego wieku. Gruźlicę wywołują bakterie zwane prątkami gruźlicy - patogeny o nazwie Mycobacterium tuberculosis i Mycobacterium bovis. Choroba atakuje głównie płuca, ale może się przenieść także do innych układów w organizmie. Może zaatakować nerki, wątrobę, płyn otaczający mózg i rdzeń kręgowy, mięśnie serca, genitalia, węzły chłonne, kości i stawy, skórę, ściany naczyń krwionośnych, krtań. Ryzyko zachorowania na gruźlicę jest wyższe u osób zakażonych HIV/AIDS oraz u osób z osłabionym układem odpornościowym. Problemem jest także rosnąca lekooporność bakterii.