Czy aspiryna pomaga zapobiegać chorobom serca? Najnowsze badania każą być ostrożnym

Jeżeli nigdy nie chorowałeś na serce, prawdopodobnie nie powinieneś przyjmować aspiryny, aby temu zapobiec - mówią kanadyjscy lekarze. Korzyści z zażywania kwasu acetylosalicylowego są bowiem mniejsze niż ryzyko wystąpienia krwawienia z przewodu pokarmowego. Aspirynę zaleca się natomiast osobom po zawałach serca i udarze mózgu. Tutaj dobroczynne działanie leku przeważa nad potencjalnymi zagrożeniami.

Aspiryna, czyli kwas acetylosalicylowy (ASA), od lat 90. uznawana jest za lek, który, przyjmowany regularnie, ma zapobiegać zawałom serca i udarom niedokrwiennym mózgu. Zażywanie aspiryny wiąże się jednak z pewnym ryzykiem, dlatego zalecanie tego leku w tzw. pierwotnej prewencji chorób serca budzi obecnie wątpliwości.

Kanadyjscy lekarze odradzają stosowanie aspiryny w pierwotnej profilaktyce chorób naczyniowo- sercowych

Dwóch kanadyjskich lekarzy, profesor medycyny rodzinnej Michael Kolber z University of Alberta oraz lekarz rodzinny Paul Frisch, opublikowało na łamach Canadian Family Physician artykuł, w którym przeanalizowali najnowsze badania na temat skutków profilaktycznego zażywania aspiryny.

Przyjrzeli się trzem dużym randomizowanym badaniom z użyciem placebo, opublikowanym w czasopismach naukowych w 2018 roku i zauważyli, że ich wyniki mogą zmienić zalecenia co do profilaktycznego stosowania aspiryny. Zauważają, że dla osób, które nie przeszły ani zawału serca, ani udaru mózgu, prewencyjne przyjmowanie aspiryny jest w gruncie rzeczy niekorzystne.

"Jeżeli nigdy nie miałeś zawału serca lub udaru mózgu, prawdopodobnie nie powinieneś brać aspiryny, aby temu zapobiec" - mówią autorzy opracowania - "Potencjalna szkoda może bowiem przeważyć nad korzyściami". Wyniki badań pokazały, że regularne zażywanie aspiryny wpływa na wzrost ryzyka poważnego wewnętrznego krwawienia, a potencjalne korzyści zdrowotne są w tym przypadku albo równe, albo nawet mniejsze niż szkody. "Krwawienia wewnętrzne należą do groźnych powikłań, które wymagają hospitalizacji, a czasem nawet transfuzji krwi" -  dodają lekarze.

Zobacz wideo

Co pokazują najnowsze badania?

Jedno z badań, na które powołują się autorzy artykułu, obejmowało grupę 12 546 osób, głównie mężczyzn w wieku około 64 lat, u których ryzyko rozwoju chorób naczyniowo-sercowych było umiarkowane. Jedna grupa badanych mężczyzn zażywała po 100 mg aspiryny dzienne, druga grupa natomiast przyjmowała placebo. Po pięciu latach obserwacji nie zauważono jednak większych różnic w ilości incydentów sercowo-naczyniowych pomiędzy obu grupami. Natomiast zaobserwowano, że w pierwszej grupie mężczyzn wzrosła nieco liczka przypadków krwawienia z przewodu pokarmowego.

W drugim badaniu wzięło udział 5 480 pacjentów z cukrzycą (94 proc. chorowało na cukrzycę typu 2) w średnim wieku 63 lat, z czego 63 proc. stanowili mężczyźni. Po 7,5 latach obserwacji okazało się, że co prawda nieznacznie zmniejszyła się liczba incydentów naczyniowo-sercowych u pacjentów przyjmujących aspirynę (o ok. 1 proc.), ale jednocześnie o podobny procent zwiększyła się liczba groźnych lub śmiertelnych krwawień z przewodu pokarmowego. Nie zanotowano natomiast różnicy pomiędzy obu grupami pacjentów ani jeśli chodzi o wskaźniki śmiertelności, ani w częstotliwości zachorowania na raka.

I wreszcie trzecie badanie, które przeprowadzono na terenie Australii. Objęło 19 114 pacjentów w starszym lub podeszłym wieku (średnia wieku wyniosła 74 lata). Po zakończeniu eksperymentu nie stwierdzono, aby przyjmowanie aspiryny zmniejszyło wyraźnie liczbę zdarzeń naczyniowo-sercowych. Podwyższyło ono za to ryzyko wystąpienia poważnego wewnętrznego krwawienia. W grupie przyjmującej profilaktycznie aspirynę wzrosła nieco śmiertelność z ogólnych przyczyn oraz z powodu raka, w tym raka okrężnicy.

Autorzy opracowania sugerują zatem, aby nie nadużywać aspiryny jako środka profilaktycznego, jeżeli nie przeszło się zawału serca czy udaru mózgu.

Jak zatem najskuteczniej zapobiegać chorobom naczyniowo-sercowym?

Jak czytamy w "Canadian Family Physician", około 40 proc. Kanadyjczyków w wieku powyżej 50 lat przyjmuje aspirynę w ramach profilaktyki pierwotnej w celu zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym, chociaż większość z nich nigdy nie miała problemów z układem krążenia. Zdaniem kanadyjskich lekarzy, którzy przygotowali artykuł, nie powinni tego robić. "Zbyt duża grupa osób, która tego tak naprawdę niepotrzebnie przyjmuje codziennie aspirynę, a jednocześnie wiele osób, które rzeczywiście są chore na serce, nie zażywa tego leku, mimo że powinno to robić" -  uważa jeden z twórców tekstu, dr Michael Kolber.

Najlepszy środek zapobiegawczy to zmiana stylu życia, zamiast codziennego przyjmowania aspiryny - przypominają lekarze. A zatem warto rozważyć rzucenie palenia, pamiętać o ruchu fizycznym i o pilnowaniu ciśnienia krwi. Ponadto ważna jest odpowiednia dieta -przede wszystkim zalecana dieta śródziemnomorska.

Już samo zaprzestanie palenia papierosów zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby serca o połowę, a codzienne ćwiczenia fizyczne obniżają ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia aż o 37 procent. Dieta śródziemnomorska może zmniejszyć ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych o jedną czwartą. Leczenie nadciśnienia tętniczego pomaga w obniżeniu ryzyka rozwoju chorób układu krążenia o około 20 procent na każde 10 mm Hg mniej, w zależności od wyjściowego ciśnienia krwi. Statyny pozwalają zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych o 25-35 proc., w zależności od dawki.

- Dlatego osoby z podwyższonym ryzykiem zachorowania na choroby sercowo-naczyniowe w przyszłości powinny rozważyć przyjmowanie statyn, obniżających poziom cholesterolu we krwi - kończą wywód kanadyjscy lekarze. To skuteczniejszy i lepiej udokumentowany sposób zapobiegania atakowi serca, niż przyjmowanie aspiryny.

Źródło: ScienceDaiy.com