Stewia to produkt pochodzenia roślinnego pozyskiwany z liści rośliny Stevia rebaudiana. Jest to wieloletni krzew pochodzący z Ameryki Południowej. W jego liściach, łodygach, kwiatach, nasionach i korzeniach znajdują się glikozydy stewiolowe, organiczne związki chemiczne, które nadają roślinie słodycz. Glikozydy stewiolowe mają słodkość 200-300 razy wyższą niż cukier (sacharoza), a mają 0 kalorii. 2 grudnia 2011 r. zostały dopuszczone do spożycia w Unii Europejskiej jako słodzik żywności.
Jak wygląda produkcja tego słodzika? Najpierw liście zalewa się wodą i moczy przez tydzień, a następnie tak powstały roztwór wodny oczyszcza i suszy aż do uzyskania kryształów. Stewia w postaci sproszkowanej jest sprzedawana pod różnymi markami. Jest bardzo słodka, dlatego też używa się jej w niewielkich ilościach, ale ma niestety gorzki posmak. Może też spowodować wzdęcia i rozstrój żołądka lub nudności. Nie należy zatem przesadzać z porcjami. Dopuszczalne dzienne spożycie dla glikozydów stewiolowych wynosi 4 mg/kg masy ciała.
Jakie są jej zalety z punktu widzenia osoby chorującej na cukrzycę typu 2? W przeciwieństwie do sztucznych słodzików i cukru stewia może pomóc w obniżeniu i ustabilizowaniu poziomu cukru we krwi, zwiększa tolerancję glukozy, ponadto wydaje się nasilać produkcję insuliny oraz poprawiać jej działanie.
Ksylitol należy do grupy alkoholi cukrowych. Zawiera 40 proc. mniej kalorii niż cukier (2,4 kalorii na gram) i ma znikomy wpływ na poziom cukru we krwi i insulinę dzięki brakowi fruktozy. Ksylitol może być pozyskiwany z brzozy lub z włókna roślinnego o nazwie ksylan (polisacharyd stanowiący składnik ścian komórkowych prawie wszystkich roślin). Nadmierne spożycie ksylitolu grozi jednak biegunką.
Do niedawna jako zamiennik cukru polecano też inny alkohol cukrowy - erytrytol (erytrol). W ostatnim roku jednak pojawiły się głosy, że może wcale nie być taki zdrowy. Naukowcy powiązali jego spożycie z wyższym ryzykiem zawału serca i udaru mózgu. - Naprawdę potrzebujemy dalszych badań nad tego rodzaju związkami, a zwłaszcza długoterminowych, zanim ktokolwiek będzie mógł powiedzieć coś na pewno - zastrzegają eksperci z Cleveland Clinic.
I na koniec zastrzeżenie: zamienniki cukru należy jednak stosować z umiarem, ramach zróżnicowanej diety uwzględniającej też węglowodany złożone. Jak podkreślają eksperci z American Diabetes Association (ADA) w większości przypadków słodziki nie powodują, co prawda, natychmiastowego wzrostu poziomu cukru we krwi, ale też go nie obniżają.