Powszechna praca w domu może doprowadzić do wzrostu rasizmu i uprzedzeń - ostrzega nowy raport

Biuro to ważne miejsce wielokulturowych spotkań, pomaga przełamywać uprzedzenia, nawiązywać relacje z osobami spoza "swojej bańki". Gdy zabraknie nam wspólnych miejsc, gdzie możemy nawiązywać relacje z ludźmi o innych poglądach, może wzrosnąć rasizm i uprzedzenia.

- Coraz więcej ludzi pracuje w domu. Wzrasta więc ryzyko "powrotu do izolowanych silosów" - mówi szef  Woolf Institute Ed Kessler. - A to przyjaźnie w miejscu pracy są kluczem do przełamywania nieporozumień.

- Przebadaliśmy 11 701 osób w Anglii i Walii i zadaliśmy pytania dotyczące ich stosunku do różnorodności etnicznej, narodowej i religijnej oraz doświadczeń z nią związanych - mówi Kessler. 

Badanie pokazało, że spośród osób pracujących wspólnie w biurach trzy czwarte (76 procent) przebywało w środowisku zróżnicowanym etnicznie. Oznacza to, że codziennie spotykało się i wymieniało poglądy czy nawiązywało przyjaźnie międzykulturowe. Osoby bezrobotne natomiast o wiele częściej przebywały w gronie przyjaciół tylko z własnej grupy etnicznej.

- Zatem jeżeli pozostaniemy w domach na dłużej, odizolowani od zróżnicowanego otoczenia, możliwości mieszania się różnych grup religijnych i etnicznych pozostaną znacznie ograniczone - ostrzega Kessler.

Zobacz wideo Czy pandemia spowalnia zmiany klimatyczne?

Woolf Institute został założony w 1998 roku. Współpracuje blisko z Uniwersytetem w Cambridge. Jest uznaną na świecie placówka badawczą zajmującą się studiami nad relacjami pomiędzy trzeba grupami wyznaniowymi: Żydami, chrześcijanami i muzułmanami.

Źródła: BBC.com, Woolf Institute