Dlaczego nie mówi się o pandemii choroby, którą wywołuje koronawirus? Panika to jedno, ale są inne obawy

Nowy koronawirus, znany jako SARS-CoV-2, rozprzestrzenia się na świecie. Zachorowało wiele osób w Azji, Europie i Ameryce Północnej, odnotowano też kilka przypadków w Afryce, Ameryce Południowej i Australii. Kilka tysięcy zakażonych zmarło. Światowa Organizacja Zdrowia nie ogłosiła jednak pandemii. Wiele osób zastanawia się dlaczego.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) na swojej stronie definiuje pandemię jako "rozprzestrzenianie się nowej choroby na całym świecie". Z kolei w rozmowie z CNN dr Anthony Fauci, dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych powiedział, że nie istnieje ostateczna, naukowa definicja tego, czym jest pandemia: - Pandemia dla różnych ludzi oznacza co innego. Można byłoby się o to kłócić" - przyznał. Nie jest więc do końca jednoznaczne to, czy rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 można uznać za pandemię.

CNN przywołuje słowa dyrektora generalnego organizacji Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, który podczas konferencji prasowej powiedział, że choć epidemia koronowirusa została ogłoszona jako zagrożenie dla zdrowia publicznego o międzynarodowym zasięgu, to nie zostały spełnione kryteria geograficzne oraz wpływ, jaki wybuch epidemii wywiera na całe społeczeństwa. Ghebreyesus dodał, że "w tej chwili nie jesteśmy świadkami globalnego rozprzestrzeniania się wirusa oraz nie obserwujemy zwiększonej liczby zachorowań o zaostrzonym przebiegu i zgonów".

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę

Obecnie, według aktualizowanej na bieżąco mapy, na całym świecie zachorowały ponad 82 tysiące osób, ponad 2800 zmarło, a ponad 33 tysiące zostało wyleczonych. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, śmiertelność w Wuhan wyniosła od dwóch do czterech procent, natomiast poza tym rejonem w Chinach - 0,7 procenta. U większości osób zakażenie nowym koronawirusem ma łagodny przebieg.

Obawy i rozterki WHO

Serwis New Scientist twierdzi, że mogą być też inne powody, dla których WHO wciąż nie ogłosiło pandemii. Autorka artykułu pisze, że każdy kraj ma plany na wypadek ogłoszenia pandemii, jednak mogą one nie być odpowiednie do walki z COVID-19, czyli chorobą, którą wywołuje SARS-CoV-2. A Światowa Organizacja Zdrowia nie chce, aby kraje szły w złym kierunku. Obawia się, że jeśli powie się o pandemii, zostaną zastosowane nieodpowiednie środki. 

Inny powód podawany przez New Scientist miałby mieć swoje korzenie w przeszłości, gdy w 2009 roku WHO ogłosiła pandemię grypy H1N1 (ostatnia pandemia, którą ogłosiła organizacja), za co później została skrytykowana. W niektórych krajach pociągnęło to za sobą wysokie koszty i pojawiły się wówczas głosy, że było to niepotrzebne działanie. Być może właśnie dlatego organizacja zwleka tym razem z ogłaszaniem pandemii.

Dyrektor generalny WHO nie kryje również, że powiadomienie w tym momencie o pandemii mogłoby wywołać panikę. "A słowo pandemia nie pasuje do stanu faktycznego, z którym mamy teraz do czynienia" - tłumaczy.

Kiedy WHO ogłosi pandemię?

Z pewnością trudno jest podać konkretny termin. Na niedawnej konferencji prasowej wyjaśniano, że o ile WHO wie, jak postępować w przypadku grypy, o tyle koronawirus jest tak zagadkowy, że specjaliści jeszcze nie do końca rozumieją dynamikę rozprzestrzeniania się choroby COVID-19, którą powoduje.

Dlatego teraz jest czas, aby się przygotować na potencjalną pandemię. - Kiedy mówimy o przygotowaniu, mamy na myśli wykrywanie kolejnych przypadków, odpowiednie przygotowanie do ich leczenia, przygotowanie się do wprowadzenia odpowiednich środków, które ograniczą rozprzestrzenianie się choroby - mówił Mike Ryan, dyrektor wykonawczy WHO Health Emergencies Programme. Dodał, że na deklarowanie pandemii jest jeszcze za wcześnie. 

Więcej o:
Komentarze (108)
Dlaczego nie mówi się o pandemii choroby, którą wywołuje koronawirus? Panika to jedno, ale są inne obawy
Zaloguj się
  • sselrats

    Oceniono 29 razy 15

    Pandemia jest droga i WHO nie ma na nia pieniedzy. Dlatego nie oglasza.

  • ks-t

    Oceniono 12 razy 8

    W 1918 roku, po zakończeniu I w.światowej, świat zaatakowała epidemia (pandemia) grypy "hiszpanki". Zachorowało 500 milionów ludzi co stanowiło wówczas 1/3 populacji świata. Są różne szacunki ofiar śmiertelnych od 25 do ponad 100 mln ofiar. Przyjmuje się, w zależności od źródła ok. 60 lub ok 80 mln zgonów. Dziś wielu uczonych spiera się czy to była rzeczywiście grypa, gdyz ofiary umierały na gwałtowne krwotoczne zapalenie płuc, tak jak w SARS, MERS czy obecnym koronawirusie. Mówi się również że były to dwie różne epidemie. Pierwsza fala nie była bardzo śmiertelna, ale kolejna, szczególnie w zamkniętych środowiskach, powodowała śmierć 20 proc zakażonych. Leki są poszukiwane, ale skutecznych antywirusowych nie ma, lub są bardzo drogie. Proponuje się na przykład koktail leków stosowanych na HIV. KOgo będzie na to stać? Nie ma sprawy przy stu chorych ale przy kilku czy kilkudziesięciu, kilkuset tysięcy? Leczy się objawowo, lepiej niż w 1918, ale dla ilu chorych starczy respiratorów? i miejsc w szpitalach? Nadejście pandemii wieszczone j est od 100 lat, z taką częstością one uderzają. Przyszła więc pora. A na PANDEMIĘ nie jesteśmy zdecydowanie gotowi.

  • pick.up

    Oceniono 5 razy 5

    Przepraszam, ktoś mi powie, jaki skutek odniesie ogłoszenie przez WHO pandemii? Wirus przestanie atakować?

  • roboter

    Oceniono 21 razy 5

    Ciekawe ile osób w analogicznym okresie czasu umiera na świecie z powodu 'zwykłego' wirusa grypy?

  • icehunter

    Oceniono 6 razy 4

    Kilka przedruków z zagranicy i zero informacji. Jak zawsze same ploty i domysły.

  • wnuwoj9

    Oceniono 10 razy 4

    Czarna ospa, dzuma cholera, grypa hiszpanka, te horoby zabily miliony osob i to byly epidemie. Teraz dziennikarstwo poznalo nowe slowka, jedno z nich to, PANDEMIA, juz nie moga sie doczekac kiedy beda mogli go uzyc.

  • guest_wiec1

    Oceniono 10 razy 4

    Problemem jest globalizacja i swoboda przemieszczania sie ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX