Koronawirus. Dotychczasowe metody diagnozowania zakażenia nie były miarodajne? Eksperci wyjaśniają

Są poważne obawy, że testy laboratoryjne mogą zawodzić w wykrywaniu nowego koronawirusa. Do diagnozowania wirusa SARS-CoV-2, wywołującego chorobę COVID-19, stosuje się test genetyczny oparty o analizy sekwencji DNA. Uznawany jest za szybką i wiarygodną metodę. Dlaczego jednak ostatnio zawodził?

13 lutego w raportach z prowincji Hubei pojawiły się dane, które zmroziły świat. W ciągu jednego dnia Chiny zgłosiły 15 000 nowych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 oraz 240 nowych zgonów. Chińskie służby medyczne poinformowały, że zmieniły sposób liczenia i diagnozowania chorych. Zaczęto brać pod uwagę osoby, które mają objawy zakażenia, niekoniecznie potwierdzone testami laboratoryjnymi. Diagnozę wydaje się teraz wykonując tomografię komputerową.

Jednocześnie pojawiły się obawy, czy w takim razie dotychczasowe metody diagnozowania zakażenia nowym koronawirusem przy pomocy testów RT-PCR były miarodajne? A co z przypadkami, gdy nawet sześciokrotne powtórzenie testu dawało wynik negatywny, mimo że ostatecznie choroba się ujawniała?

Na czym polega test RT-PCR?

Test PCR to rodzaj badań DNA opartych na osiągnięciach biologii molekularnej. PCR jest skrótem od angielskiej nazwy polymeraze chain reaction, czyli reakcja łańcuchowej polimerazy. Polega najogólniej rzecz biorąc na powieleniu pobranego materiału genetycznego, a następnie na dokładnym jego przebadaniu. Ta metoda pozwala na wykrycie bezpośrednio obecności patogenu w organizmie pacjenta. W tym celu pobiera się próbki tkanek pacjenta, na przykład wymaz z gardła.

Następnie wyizolowuje się z próbki część DNA i oczyszcza, a potem powiela ten fragment, w którym podejrzewa się nieprawidłowości, takie jak obecność obcego DNA. Przy pomocy odpowiednich starterów i enzymów fragment DNA jest wielokrotnie kopiowany, aż powstanie go na tyle dużo, że można go dokładnie przeanalizować, szukając konkretnej sekwencji genetycznej, anomalii lub wirusa czy bakterii.

Testy PCR służą do diagnozowania infekcji wirusowych, grzybiczych oraz pasożytniczych, a nawet do diagnozowania i monitorowania niektórych nowotworów. Są wykorzystywane w przypadku podejrzenia o zakażenie wirusem HIV, wirusem grypy, a nawet do ustalania ojcostwa. Uważane są za szybkie, solidne, wysoce wiarygodne.

Czy Polska jest gotowa na koronawirusa?

Zobacz wideo

Czy testy RT-PCR mogą być wadliwe? - zastanawiają się eksperci

Na łamach czasopisma "Radiology" pojawił się artykuł prezentujący wyniki eksperymentu, przeprowadzonego przez chińskich badaczy na zlecenie National Natural Science Foundation of China. Naukowcy opisali pięć przypadków, gdy pacjenci mieli negatywne wyniki testów RT-PCR na obecność koronawirusa, mimo że tomografia komputerowa pokazywała ostre zapalenie płuc. Dopiero wielokrotnie powtarzane badania potwierdziły zakażenie wirusem SARS-CoV-2.

Naukowcy stwierdzili, że u pacjentów z wysokim ryzykiem zakażenia oznaki wirusowego zapalenia płuc w obrazie uzyskanym dzięki tomografii komputerowej mogą poprzedzać dodatnie lub ujemne wyniki testu RT-PCR. Dlatego kombinacja powtarzanych testów wymazowych oraz tomografii komputerowej może być pomocna w przypadku diagnozowania osób z wysokim klinicznym podejrzeniem zakażenia, mimo ujemnego badania przesiewowego RT-PCR.

Autorzy badania sugerują ponadto, że fałszywie ujemny wynik testu RT-PCR może być spowodowany niewystarczającą do wykrycia wirusa ilością materiału komórkowego lub też niewłaściwą ekstrakcją kwasu nukleinowego z materiału klinicznego. Test RT-PCR jest czasochłonny, ponadto istnieje obawa, że przy rosnącej gwałtownie liczbie zakażonych może zabraknąć zestawów, dlatego chińscy naukowcy uważają, że tomografia komputerowa będzie pomocna we wczesnym wykrywaniu choroby. 

Zdaniem ekspertów z National Center for Immunization and Respiratory Disease (Centra Kontroli Zapobiegania Chorobom) oraz z King's College London, testy RT-PCR mogą dać niejednoznaczne wyniki. Dzieje się tak, gdy w czasie badania pacjenci nie są zarażeni koronawirusem, a mają oznaki typowej dla tej pory roku grypy lub przeziębienia. Wczesne oznaki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 są dość podobne do objawów zakażenia innymi wirusami oddechowymi. Możliwe, że pacjenci ulegli zakażeniu dopiero później. Możliwe również - mówią eksperci - że zakażenie było na tak wczesnym etapie, że koronawirusów było po prostu zbyt mało, co utrudniło ich wykrycie.

Inny hipotetyczny powód tego, że testy RT-PCR nie wykazały obecności koronawirusa, to błędy przy pobieraniu wymazu z gardła, a także nienależyte przechowywanie próbek lub wadliwa obróbka. Inny problem, to kłopot pozyskaniem próbek, zanim pacjent zacznie kaszleć. Być może pobieranie wymazu z gardła nie jest wtedy efektywne - zastanawiają się eksperci.

Źródło: CDC, BBC.com, Radiology

Więcej o:
Komentarze (32)
Koronawirus. Dotychczasowe metody diagnozowania zakażenia nie były miarodajne? Eksperci wyjaśniają
Zaloguj się
  • k_r_m

    Oceniono 15 razy 15

    Tomografia komputerowa? To u nas zakażony zdąży umrzeć w poczekalni zanim doczeka się na swoją kolej do diagnozy.

  • jozbieszczad

    Oceniono 13 razy 13

    Sześciokrotny test zawodzi ?
    Ale to badanie temperatury na lotniskach pewnie nie ............

  • qrzysiu

    Oceniono 13 razy 11

    ZAJE...ŚCIE
    Czyli puszczali z kwarantanny chorych ludzi bo testy nic nie wykazywały. Cudownie u rwa

  • jeak

    Oceniono 10 razy 10

    Ciekawe ilu jest już zakażonych w Polsce ... nikt nie wie, bo nie potrafią tego wykryć. Będzie wielka tragedia.

  • cim_cum

    Oceniono 8 razy 8

    Ilu waszych znajomych jest chorych na "coś"? Ilu ostatnio zmarło na "coś"? To są miarodajne dane. U mnie chorują prawie wszyscy. Zmarła dwójka. Jeden na raka płuc. Druga na "coś".

  • eisbergh

    Oceniono 9 razy 5

    Bolanda.jest gotowa na atak wirusa; towarzysz balbina wraz z poslanka witek oraz slynnym z relugijnoscinjanem doopa ulozyli juz modlitwe do chytrusa krola bolandy

  • doomsday

    Oceniono 8 razy 4

    Kupujcie ludzie jedzenie, maski i lekarstwa na zapas. Tego wszystkiego może zabraknąć bardzo szybko. Polską rządzi Morawiecki, absolwent historii, którą kończył z dużym opóźnieniem.
    To jest człowiek mało inteligentny, o ile nie upośledzony. To on odpowiada za wszystkie ostatnie decyzje epidemiologiczne, jak umieszczenie 30 z Wuhan na kwarantannie
    w działającym dużym szpitalu w środku dużego miasta, w środku gęstej zabudowy mieszkaniowej . Rządzi nami ekipa kolesi, którzy się dobrali przede wszystkim wg klucza narodowego. Najmądrzejszy Polak będzie dla nich gorszy od najgłupszego Żyda i właśnie rządzi nami ekipa głupkowatych Żydów z Morawieckim na czele. Dla nich Polak jest zagrożeniem, mądry Polak jest super zagrożeniem. Takiego się eliminuje i niszczy.
    Działa selekcja negatywna.
    Więc ludzie, ratujcie się sami, bo panowie Morawiecki, Duda i Kaczyńscy mogą tylko zaszkodzić. Jak się zacznie dziać na dobre, to oni zwyczajnie zwieją do Izraela, do ich ojczyzny, gdzie będą próbowali przeczekać najgorsze.

  • pyra1981

    Oceniono 9 razy 3

    byk na byku. Żadna reakcja łańcuchowej polimerazy, tylko reakcja łańcuchowa polimerazy. I nie polymeraze, tylko polymerase

  • racionalist

    Oceniono 2 razy 2

    Oficjalne dane (Stan na 15/02/2020, 00:30 GMT):
    Coronavirus Cases: 67,100
    Critical: 11,082
    Deaths: 1,526
    Recovered: 8,193

    Z tych nieco ponad 1.5k przypadkow smiertelnych tylko 3 poza Chinami (de facto 2, bo 1 w Hong Kongu). To sa oficjalne dane, jak rzeczywiscie to w Chinach wyglada - nie wiadomo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX