"Boli mnie głowa" to wcale nie wymówka? Migrena 3 razy częściej dopada kobiety. Już wiadomo, czemu

Kobiety cierpią przez migreny nawet trzy razy częściej niż mężczyźni, a do tego leki przeciwbólowe są w ich przypadku mniej skuteczne. Naukowcy długo zastanawiali się, dlaczego tak jest i wygląda na to, że właśnie znaleźli odpowiedź.
Migrena nawet trzy razy częściej 'dopada' kobiety niż mężczyzn. Hiszpańscy naukowcy utrzymują, że to kwestia aktywności żeńskich hormonów
Fot. Shutterstock.com

Choć naukowcy na całym świecie są wręcz zobowiązani do prowadzenia swoich badań w jak najbardziej rzetelny sposób, niektóre standardy wciąż mogą być problematyczne albo nawet zakłamywać wyniki.

Dla przykładu, zdecydowana większość laboratoryjnych eksperymentów i testów jest prowadzona na ochotnikach płci męskiej. Bywa oczywiście, że niekoniecznie ma to znaczenie i bardziej liczy się sam fakt, jak testowany lek czy terapia działa na ludzki organizm.

Kobiecy, (bardzo) bolesny problem

Inaczej sytuacja wygląda jednak w przypadku badań dotyczących przyczyn i metod leczenia migreny. To poważne schorzenie zdecydowanie częściej dotyka kobiety (18 procent wszystkich pań w porównaniu do zaledwie 6 procent mężczyzn na całym świecie), a do tego środki przeciwbólowe wykazują w uśmierzaniu migrenowego bólu mniejszą skuteczność niż u panów. Mimo to zwykle obiektami testów są głównie mężczyźni albo samce gryzoni i innych zwierząt doświadczalnych.

Tymczasem, jak się okazuje, może to być jedna z przyczyn, przez które migrena wciąż pozostaje dość tajemniczym, a przy tym nieuleczalnym schorzeniem. Z analizy przeprowadzonej przez naukowców z hiszpańskiego Universitas Miguel Hernández wynika bowiem, że jej występowanie ma bezpośredni związek z żeńskimi hormonami płciowymi.

Badacze poddali wnikliwej analizie wszystkie badania na temat hormonów płciowych oraz wrażliwości na migrenę i czynników ją wywołujących, które zostały przeprowadzone w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat - zarówno tych, w których w grupie badawczej znajdowały się kobiety, jak i mężczyźni.

Już wcześniej innym naukowcom udało się ustalić, że wiele kobiet, które cierpią z powodu migren, doświadcza ich przeważnie na początku cyklu menstruacyjnego, kiedy poziom estrogenu jest najniższy.

Teoria o tym, że hormony kobiece mogą mieć związek z występowaniem migreny, nie jest więc nowa, ale dotąd żadnemu specjaliście nie udało się odkryć, jaki konkretnie mechanizm za tym stoi.

Testosteron chroni, prolaktyna zaostrza objawy

Zrobili to Hiszpanie. - Zaobserwowaliśmy znaczące różnice w żeńskim i męskim modelu. Teraz próbujemy zrozumieć korelacje odpowiedzialne za te różnice na poziomie cząsteczkowym - zauważa neurobiolog Antonio Ferrer-Montiel, jeden ze współautorów analizy. Wynika z niej między innymi, że testosteron wręcz chroni przed występowaniem migreny, podczas gdy prolaktyna (której, podobnie jak estrogenu, kobiecy organizm wydziela więcej niż męski) zaostrza jej objawy.

Co z estrogenem? Hiszpanie sugerują, że problem tkwi w zmianach jego poziomu w kobiecym organizmie. Owe wahania sprawiają, że konkretne neurony stają się wrażliwsze na stymulację, która może wywołać migrenę. To z kolei powoduje, że kobieta jest bardziej podatna na jej wystąpienie w trakcie konkretnych momentów cyklu menstruacyjnego.

Ogółem badacze z Universitas Miguel Hernández uważają, że relacja między aktywnością hormonów płciowych i występowaniem migren jest skomplikowana. Wszystko rozgrywa się w głowie: dosłownie, bo sam mechanizm ma związek z pracą kanałów jonowych neuronów (komórek nerwowych) w nerwie trójdzielnym, które unerwiają mózgowe naczynia krwionośne i razem tworzą układ trójdzielno-naczyniowy (według wielu naukowców ma on związek z występowaniem niektórych typów bólu głowy).

Owe neurony reagują na zagrożenie albo uszkodzenie ciała, wysyłając sygnał "boli". Hormony płciowe mają regulować pracę wspomnianych kanałów, a te zmieniają wrażliwość na bodźce, które mogą doprowadzić do migreny, ale też ją stłumić. 

To dopiero (obiecujący) początek

- To złożony proces, ale wierzymy, że modulacja układu trójdzielno-naczyniowego ma istotne znaczenie (w odniesieniu do przyczyn występowania migren - przyp.red.), które dotąd nie przyciągnęło odpowiedniej uwagi badaczy - podsumowuje Antonio Ferrer-Montiel. Ekspert zaznacza przy tym, że wnioski, które jego zespołowi udało się wyciągnąć z analizy badań na temat migreny, wciąż wymagają przeprowadzenia osobnych eksperymentów, by ostatecznie potwierdzić ich słuszność.

Nie zmienia to jednak faktu, że dla osób cierpiących z powodu migren - zwłaszcza kobiet, których dotyczy to w znacznie większym stopniu - to odkrycie już jest sporą nadzieją na to, że nauka znajdzie skuteczny lek na ich dolegliwość.

Źródła: Science Alert, Eureka Alert, Frontiers in Molecular Biosciences.

Zobacz też:

Więcej o: