Wirus polio wykryty w Londynie. Eksperci apelują do rodziców o sprawdzenie, czy ich dzieci są w pełni zaszczepione

Wirus polio został wykryty w próbkach ścieków podczas rutynowuch badań. Brytyjskie władze ds. zdrowia poinformowały już o tym incydencie Światową Organizację Zdrowia (WHO). Jednocześnie uspokajają, że nie ma żadnych doniesień o zachorowaniach, a ryzyko oceniają jako niskie.

Więcej podobnych tematów o zdrowiu znajdziesz na głównej stronie Gazeta.pl.

Eksperci Brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) uważają, że wirus został przywieziony do kraju przez kogoś, kto niedawno szczepił się przeciw polio szczepionką zawierającą "żywego", osłabionego wirusa. Niekiedy zdarza się, że ta forma wirusa przenosi się na inne osoby. W ten sposób patogen mógł rozprzestrzenić się wśród blisko spokrewnionych osób.

Wirus polio, którego szczątki znaleziono w londyńskich ściekach, nie jest typem dzikiego wirusa polio. To osłabiony wariant, pochodzący z doustnych szczepionek starszej generacji (OPV), używanych nadal w niektórych krajach. Tego typu szczepionek nie podaje się już w Wielkiej Brytanii od 2004 roku. W ocenie specjalistów, obecnie ryzyko zachorowania na polio jest niskie, niemniej jednak poproszono rodziców o przejrzenie książeczek szczepień swoich dzieci.

Wirusa wykryto podczas rutynowych badań ścieków na terenie oczyszczalni Beckton, która obsługuje północny i wschodni Londyn. Nie jest to pierwszy tego typu przypadek w mieście. Każdego roku w ściekach znajdowana jest niewielka ilość wirusa polio, jednak teraz niepokój władz wzbudził fakt, że znalezione szczątki okazały się spokrewnione genetycznie. To sugeruje, że patogen rozprzestrzenia się pomiędzy osobami blisko ze sobą powiązanymi.

- Wirus wywodzący się ze szczepionek znajdowany jest rzadko, a ryzyko dla ogółu społeczeństwa bardzo niskie. Potencjalnie może się jednak rozprzestrzeniać, szczególnie w grupach, w których poziom zaszczepienia przeciw polio jest niski - powiedziała dr Vanessa Saliba, konsultant epidemiolog UKHSA.

W Wielkiej Brytanii dzieci szczepi się trzy razy w pierwszym roku życia, a następnie ponownie, gdy kończą 3 i 14 lat. Jak informuje BBC, powołując się na dane UKHSA, w Londynie poziom zaszczepienia trzema dawkami wynosi około 86 proc., a w całej Wielkiej Brytanii - 92 proc. Zatem obecnie sporo dzieci może nie być w pełni uodpornionych.

Co to znaczy "wirus pochodzący ze szczepionek"?

Polio (poliomyelitis) jest groźną, wysoce zakaźną chorobą wirusową zagrażającą przede wszystkim małym dzieciom do piątego roku życia. Polio znane jest też pod innymi nazwami: choroba Heinego-Medina (od nazwisk pierwszych lekarzy, którzy opisali objawy), paraliż dziecięcy lub nagminne porażenie dziecięce. Infekcja grozi całkowitym paraliżem nóg, a nawet śmiercią z powodu unieruchomienia mięśni oddechowych.

Jest to tak zwana choroba "brudnych rąk" ponieważ przenosi się drogą fekalno-oralną, rzadziej poprzez skażoną wodę czy żywność lub drogą kropelkową. Wirus namnaża się w jelitach lub w neuronach w rdzeniu kręgowym. Obecnie nie ma lekarstwa na polio, przed chorobą chronią tylko szczepienia.

Chorobę wywołują trzy typy dzikiego wirusa polio (WPV). Dwa z nich, dziki wirus polio typu 2 (WPV2) oraz typu 3 (WPV3) zostały całkowicie zwalczone. Nadal jednak mamy do czynienia z dzikim wirusem polio typu 1 (WPV1) w dwóch krajach, w których choroba występuje endemicznie. Są to Pakistan i Afganistan, skąd wirus może się przenieść do innych krajów.

Oprócz dzikiego wirusa polio mamy też do czynienia z wirusem pochodzącym ze szczepionki. Jest to bardzo rzadki wariant, który wywodzi się od wirusa wykorzystywanego w doustnych, tak zwanych "żywych" szczepionkach przeciw polio ( zawierających osłabione, pozbawione zjadliwości drobnoustroje). Tego typu szczepionki stosuje jeszcze kilka krajów na świecie (Polska w 2016 roku wycofała się z podawania tego typu preparatów na rzecz inaktywowanej szczepionki zwanej IPV, w której skład wchodzi nieaktywny - "zabity" - wirus).

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat

Monitoring ścieków może pomóc w wykrywaniu zagrożeń

W wielu krajach regularnie bada się próbki ścieków w celu szukania ognisk chorób zakaźnych czy bakterii opornych na antybiotyki. Podczas pandemii COVID-19 kilka ośrodków badawczych na świecie przekonywało do wykorzystania także tej drogi walki z wirusem. 17 marca 2021 roku Komisja Europejska wydała "zalecenia w sprawie wspólnego podejścia do ustanowienia systematycznego nadzoru nad SARS-CoV-2 i jego wariantami w ściekach na terenie Unii Europejskiej".

- Dokładniej rzecz ujmując, nadzór nad ściekami może być wykorzystywany do celów zapobiegawczych lub do wczesnego ostrzegania, gdyż wykrycie wirusa w ściekach należy traktować jako sygnał możliwej (ponownej) fali pandemii - napisali urzędnicy UE.

W Polsce od 2017 roku pod kątem polio bada się systematycznie ścieki pochodzące z portu lotniczego w Warszawie. Natomiast podczas pandemii podjęto próby monitorowania ścieków w celu wykrycia ognisk koronawirusa. Zajmowało się tym parę ośrodków badawczych w Polsce. Obecnie prowadzone są próby wprowadzenia programu stałego monitorowania ścieków w celu wykrywania substancji biologicznie czynnych, w tym antybiotyków, czy markerów niektórych chorób. Taki projekt przedstawił Uniwersytet Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie. 

Źródła: gov.uk, Dziennik Urzędowy KE, WHO, psse.białystok.pl

Więcej o: