W Brazylii wykryto nowy wariant koronawirusa. Co wiemy do tej pory

Wygląda na to, że w Brazylii pojawiły się aż dwa nowe warianty koronawirusa, który - jak się wydaje - zmutował w obrębie białka kolca. Na razie dostępne są tylko informacje na temat sekwencji genomu, natomiast nie wiadomo jeszcze, co te zmiany oznaczają jeśli chodzi o zakaźność, patogeniczność oraz skuteczność szczepionki czy testów diagnostycznych.

Nowe warianty koronawirusa, w tym ten odnotowany w Wielkiej Brytanii i drugi znaleziony w Republice Południowej Afryki, zdają się być bardziej zaraźliwe od pierwotnego wirusa, który zaatakował nas ponad rok temu. Nawet jeśli nie wywołują groźniejszych objawów (a wydaje się, że tak właśnie jest), to jednak przenoszą się między ludźmi znacznie szybciej, a zatem mogą zainfekować większą liczbę osób. Oznacza to w efekcie więcej ciężkich przypadków, więcej hospitalizacji i zgonów z powodu COVID-19.

6 stycznia Japonia zgłosiła WHO, że zidentyfikowała nowy wariant wirusa u osób przybywających z Brazylii. Jeszcze inny wariant koronawirusa znaleziono w tym samym czasie w Brazylii (w Manaus). Trwają intensywne prace badawcze mające sprawdzić, jakie nowe cechy zyskał zmutowany koronawirus i czy jest bardziej niebezpieczny, niż obecnie dominujący wariant.

Koronawirus stale mutuje (jak zresztą każdy inny drobnoustrój), ale nie każda zmiana wychodzi mu na dobre i nie każda jest znacząca. Zwykle mutacje oznaczają niewielkie zmiany w budowie wirusa w gruncie rzeczy dość neutralne dla człowieka. Jednak od czasu do czasu jakaś mutacja zyskuje przewagę i zaczyna wypierać dotychczasowy wariant. Dzieje się tak szczególnie często w populacjach o wysokim wskaźniku zakażeń. Tam koronawirus ma "duże pole do popisu".

Brazylia do tej pory zgłosiła niemal 8,5 mln infekcji i 209 837 zgonów w wyniku COVID-19 (stan na 18.01.). Pod względem liczby śmiertelnych ofiar koronawirusa znajduje się na drugim miejscu na świecie, zaraz po Stanach Zjednoczonych. 

- Im bardziej wirus się rozprzestrzenia, tym większe prawdopodobieństwo pojawienia się i utrwalenia zmian w jego budowie - mówi szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus potwierdzając podczas konferencji prasowej, że organizacja otrzymała od Japonii ostrzeżenie o nowym wariancie.

- Wykryte mutacje mogą wskazywać na ciągłą adaptację SARS-CoV-2 do ludzkiego gospodarza - tłumaczą eksperci.

Zobacz wideo Co znajduje się w szczepionce na koronawirusa? Wyjaśniamy

Co wiadomo do tej pory o brazylijskim wariancie wirusa?

Zaczęło się 6 stycznia br. od informacji udostępnionej przez japoński Narodowy Instytut Chorób Zakaźnych (NIID - National Institute of Infectious Diseases). Japończycy donieśli, że wykryli nieznany wcześniej wariant koronawirusa u czterech osób, które niedawno powróciły z podróży po brazylijskim stanie Amazonas. Według dostępnych informacji jeden z zakażonych, czterdziestoletni mężczyzna, początkowo przechodzący infekcję bezobjawowo, musiał w końcu być hospitalizowany z powodu problemów z oddychaniem. Trzydziestoletnia kobieta odczuwała ból gardła i głowy. Młody mężczyzna, mający nie więcej niż 19 lat, cierpiał z powodu gorączki, natomiast zakażona nowym wariantem dziesięcioletnia dziewczynka nie miała żadnych objawów.

Japończycy zaliczyli nowy "brazylijski" wariant koronawirusa do szczepu B.1.1.248. Znaleźli w nim aż 12 mutacji w obrębie białka kolca. Nie wiadomo jeszcze, jak zaraźliwy jest brazylijski wariant wirusa, ani jak zareaguje na szczepionki. Zidentyfikowano w nim między innymi mutację określaną skrótem N501Y. Ta mutacja znaleziona została już wcześniej w innych odmianach wirusa i wiązała się z większą zdolnością do przenoszenia się patogenu między ludźmi. Druga niepokojąca zmiana w białku kolca, określana jako E484K, ma natomiast powodować, że wirus "wymyka się" przeciwciałom monoklonalnym, neutralizującym SARS-CoV-2.

Tego samego dnia już w samej Brazylii zgłoszono kolejny wariant koronawirusa z tej samej grupy (B.1.1.248), który nie jest identyczny z tym znalezionym w Japonii (ten wariant zmutował w obrębie białka kolca - E484K).

Wielka Brytania prewencyjnie zakazała lotów z Ameryki Południowej oraz Portugalii i Zielonego Przylądka. Włosi wstrzymali loty z Brazylii.

Jest pewne ryzyko, że wariant "brazylijski" wirusa może być "mniej wrażliwy" na szczepionkę. Główny doradca naukowy Wielkiej Brytanii Patrick Vallance stwierdził w wywiadzie dla ITV, że w przypadku tego wariantu istnieje nieco większe ryzyko, jeśli chodzi o skuteczność szczepionki - podaje serwis CNBC. Inni eksperci uważają, że jest jeszcze za wcześnie na takie spekulacje. Musimy czekać na wyniki badań.

Jak podaje "The New York Times", mimo blokady, nowy wariant przedostał się już z Brazylii do Wielkiej Brytanii. Do soboty zgłoszono tam osiem przypadków. 

Źródła: CNBC, New York Times, NIID