Tuńczyk dla zdrowia

Bogaty w witaminy, a przede wszystkim w białko, na dobre zagościł na polskich stołach. Najzdrowszy jest w postaci surowej (np. w sushi).
Tuńczyk to jedna z największych i najszybciej pływających ryb morskich. Należy do grupy ryb okoniokształtnych, z rodziny makrelowatych. Można go spotkać w wodach Atlantyku, Pacyfiku, a także w Morzu Śródziemnym. Najpowszechniejsze są cztery gatunki tuńczyka: błękitnopłetwy, długopłetwy, opastun i bonito. Pierwszy z nich jest największy. Dorosłe osobniki mogą mieć nawet 4 metry długości i ważyć ponad 700 kilogramów. Ma również najsmaczniejsze i najbardziej cenione mięso. Różnice między nimi są niewielkie i w dużej mierze ograniczają się do ich wagi oraz długości. Tuńczyk podawany i jedzony może być na wiele sposobów - wędzony, konserwowy, marynowany lub surowy (np. w sushi). I w tej ostatniej postaci jest najzdrowszy. W czasie obróbki np. przy wędzeniu lub smażeniu część wartościowych substancji ginie. Natomiast ryba marynowana zawiera najwięcej soli. W Polsce najłatwiej dostępny jest w wersji konserwowej i niekiedy mrożonej.

Tuńczyk pełen witamin

Największą zaletą tuńczyka jest obfitość witaminy A (dobra dla oczu), D (zapobiega problemom w obrębie układu kostnego) oraz witamin z grupy B. Przede wszystkim B12, która wspomaga produkcję czerwonych krwinek, a witamina B2 korzystnie wpływa na wygląd skóry. Jest źródłem witaminy PP (niacyny) - obniżającej poziom cholesterolu i zapobiegającej chorobą serca. Dodatkowo jest źródłem selenu, który poprawia i wzmacnia odporność. Tuńczyk jest również źródłem wapnia, który wzmacnia układ kostny oraz zęby. Niektóre badania wykazują, że poprawia funkcjonowanie układu nerwowego, mięśniowego oraz pracę serca. Działa również przeciwzapalnie i przeciwalergicznie.

Tuńczyk jest bogatym źródłem witaminy B6. Odpowiada ona m.in. za metabolizm białek, tłuszczów oraz węglowodanów. Reguluje pracę serca i ciśnienie tętnicze. Tuńczyk, jak wszystkie ryby morskie, zawiera jod (reguluje wydzielanie hormonów tarczycy) i najwięcej kwasów tłuszczowych. Ludzki organizm nie jest wstanie wyprodukować ich sam, dlatego musi pobierać je z pożywienia. Do najcenniejszych zalicza się kwasy omega-3 i omega-6. Kwasy omega-3 poprawiają ukrwienie mózgu i usprawniają połączenia między komórkami nerwowymi, zmniejszają ryzyko arytmii, chronią przed zawałem serca oraz regulują ciśnienie tętnicze. Zapobiegają chorobie wrzodowej, zapewniają prawidłowy rozwój dzieci, a także ujędrniają i chronią skórę przed zmarszczkami. Kwasy omega-6 zapewniają prawidłowy wzrost, regulują pracę nerek i wątroby, przyśpieszają gojenie ran, chronią przed zakażeniami, obniżają poziom "złego" cholesterolu.

Na kwasy omega 6 powinny jednak uważać osoby chore na cukrzycę i choroby krążenia. Jego nadmiar obniża stężenie "dobrego" cholesterolu i powoduje odkładanie się utlenionego tłuszczu na ścianach tętnic wieńcowych.

Nie przesadzaj z tuńczykiem

Pomimo niekwestionowanych walorów zdrowotnych tuńczyka, należy zachować umiar w jego spożywaniu. Zalecana dawka to - 140 gramów tygodniowo (100g tuńczyka to 103kacl). Dlaczego? W ciele tej ryby odkłada się rtęć. Im większa jest ryba, tym więcej szkodliwego pierwiastka przedostaje się do jej organizmu. Zatrucie rtęcią najczęściej powoduje drętwienie, porażenie mięśni kończyn, zaburzenia mowy i wzroku. U mężczyzn jej nadmiar powoduje zaburzenia w produkcji testosteronu oraz nasienia. Kobiety w ciąży mogą go jeść nie częściej niż raz w miesiącu. Na tuńczyka powinny również uważać osoby z nadciśnieniem tętniczym, ze względu na dużą zawartość sodu.

Wszystkie ryby, niezależnie od tego w jakiej są postaci, nim trafią na stół muszą zostać przebadane pod kątem szkodliwych dla zdrowia substancji. Mimo to, w przypadku tuńczyka i innych dużych ryb należy zachować umiar.

Więcej o: