Po poradę do seksuologa

Gdy szwankuje nasze życie seksualne, zwykle unikamy wizyt u specjalisty. A przecież te problemy zatruwają życie jak choroba. Jak sobie z nimi radzić? Mówi seksuolog Ewa Żeromska.

Gdzie ten orgazm?

Wiele kobiet skarży się, że czytają o orgazmach wielokrotnych, ale nigdy nie udało im się ich doświadczyć. "Może coś jest ze mną nie tak?" - pytają. "A może on jest nieudacznikiem?". Często powtarzam, że kobieta ma seks nie w lędźwiach, ale w głowie. Tak naprawdę to, czy przeżyje orgazm, wcale nie zależy od jej partnera ani od tego, jak wyposażyła go natura, ale

od jej nastawienia psychicznego. Im bardziej jest zaangażowana emocjonalnie w związek, tym większe ma szanse przeżyć coś naprawdę ekscytującego. A stawianie sobie za punkt honoru przeżywanie codziennego wielokrotnego orgazmu to nieporozumienie!

Odmienne temperamenty

Przybywa kobiet, które chciałyby się kochać częściej lub z większą fantazją. Ich mężczyźni nie mają na to sił, czasu lub ochoty, one zaś czują się odtrącone. Radzę wtedy szczerą rozmowę z partnerem. Częstą przyczyną zniechęcenia do seksu bywa przemęczenie, lęk o pracę. Co zrobić, by pomóc partnerowi? Okazywać czułość, zrozumienie i zapewniać, że ważniejsze od pieniędzy jest uczucie. Razem znajdziecie wyjście z sytuacji.

To mnie boli!

Współżycie seksualne to fizjologia, nie powinno być bolesne. Kobieca pochwa jest bardzo elastyczna, więc nawet duży członek nie narazi jej na ból. Rozmaite drobne wady anatomiczne wewnętrznych narządów rodnych (np. tyłozgięcie macicy) mogą sprawiać, że współżycie w niektórych pozycjach jest mniej przyjemne. Zachęcam do eksperymentowania i znalezienia najlepszych pozycji. Stosunek może być nieprzyjemny, jeśli szwankuje nawilżanie pochwy. Wtedy wystarczy kupić w aptece intymny żel nawilżający i przed stosunkiem posmarować nim wejście do pochwy.

Seks po porodzie

Wiele kobiet po porodzie ma poczucie, że etap bycia kochanką już się w ich życiu skończył. Częstym, nie zawsze uświadomionym powodem zniechęcenia do seksu jest lęk przed kolejną ciążą. Warto poradzić się ginekologa - w aptekach od kilku miesięcy są dostępne pigułki antykoncepcyjne, które mogą przyjmować mamy karmiące piersią. Kobiety, które przed urodzeniem dziecka były bardzo aktywne zawodowo, w czasie urlopu macierzyńskiego mogą czuć się sfrustrowane i zmęczone. Często podświadomie obwiniają o tę sytuację męża, w którego życiu pojawienie się dziecka nic nie zmieniło. Lepiej wtedy rozejrzeć się za opiekunką do dziecka i wrócić do pracy, choćby tylko na pół etatu. Dziecko z pewnością będzie wolało mieć zadowoloną mamę przez pół dnia niż niezadowoloną i sfrustrowaną przez całą dobę.

Polowanie na owulację

Wiele par, które mają problem z tym, by stać się rodzicami, skarży się, że trudno im zaakceptować konieczność krępujących badań i to, że wolno im się kochać tylko w okresie jajeczkowania. Trudno przez to przejść, jeśli na dziecku zależy tylko kobiecie i zmusza ona partnera do badań i stosunków według "harmonogramu". Dlatego przed podjęciem leczenia trzeba przedyskutować, czy obydwie strony dobrowolnie się na nie godzą. Jeśli nie, lepiej poczekać jakiś czas. Lekarze przyznają, że nawet w momencie, kiedy para decyduje się na przerwanie leczenia, zdarzają się cuda. Nierzadko właśnie wtedy kobieta zachodzi w ciążę.

Gdy w sypialni wieje nudą

Wszystko w życiu może się znudzić, nawet seks, jeśli zawsze wygląda tak samo.

Kobiety często mają ochotę na urozmaicenie współżycia, ale wstydzą się coś zaproponować partnerowi. Tymczasem mężczyźni lubią, kiedy kobieta próbuje przejąć ster. Czasem trudno wyrazić propozycję wprost. Ale można przecież wypożyczyć film erotyczny i w odpowiednim momencie szepnąć mężczyźnie: "Kochanie, może my też byśmy tak spróbowali?". Jeśli on kupił podręcznik technik seksualnych i chce wypróbować coś nowego, nie odmawiaj od razu. Jeśli proponuje np. seks oralny, a ty nie masz na to najmniejszej ochoty, powiedz, że cię to krępuje i potrzebujesz czasu, by się z tym oswoić. Umówcie się, że gdy tylko będzie ci nieprzyjemnie, wrócicie do takiej formy miłości, która pasuje wam obojgu.

Po operacji ginekologicznej

Kobiety, które przeszły zabieg usunięcia macicy, mają często opory przed ponownym podjęciem współżycia. Podobny lęk towarzyszy również kobietom po mastektomii. Czują się okaleczone, odarte z kobiecości. Wstydzą się i boją, że mężczyzna ich życia na widok pooperacyjnej blizny zareaguje obrzydzeniem, że w trakcie stosunku wyczuje np. brak macicy albo jajników. To nieprawda! Zdolność kobiety do odbierania bodźców seksualnych, a także do dawania przyjemności mężczyźnie się nie zmienia. Zatem partner kobiety, która przeszła jedną ze wspomnianych operacji, ma do odegrania bardzo ważną rolę. Powinien zrobić wszystko, aby partnerka uwierzyła, że dla niego jest nadal pełnowartościową kobietą, że on kocha nie jej utraconą pierś czy macicę, ale ją samą.

Zobacz wideo
Więcej o: