W niektórych szpitalach, z przyczyn epidemiologicznych, zakazano odwiedzin pacjentów. W innych miejscach wprowadzono ograniczenia do maksymalnie jednej osoby odwiedzającej. Wszystko podyktowane jest troską o bezpieczeństwo hospitalizowanych pacjentów oraz personelu. Choć wielu o nim zapomniało, COVID-19 nadal szaleje i nietrudno się nim zarazić. Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Przykra informacja dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego i okolic. Jak podaje serwis epoznan.pl, powodu znacznego wzrostu zakażeń koronawirusem wariantu Omikron, a także szczytu zachorowań na grypę, dyrekcja szpitala w Ostrowie na czas nieokreślony zakazała odwiedzin pacjentów, przebywających na tych oddziałach:
Z kolei na Oddziale Medycyny Paliatywnej wprowadzono ograniczenie liczby odwiedzających. Od teraz, aż do odwołania, przy pacjencie może przebywać wyłącznie jedna osoba, która nie przejawia żadnych objawów infekcji. To nie pierwszy szpital w Wielkopolsce, który zmuszony został wprowadzić ograniczenia dla odwiedzających. Podobnie restrykcje obowiązują w poznańskim Szpitalu Wojewódzkim, konińskim Wojewódzkim Szpitale Zespolonym, w szpitalach w Obornikach i we Wrześni.
Choć aktualnie trwa przyrost zakażeń koronawirusem, a specjaliści są zdania, że to właśnie listopad 2023 jest tzw. "pikiem" epidemii, to nie zanosi się, by formalnie narzucono jakiekolwiek obostrzenia, poza ograniczeniami na terenie placówek ochrony zdrowia. Niektórzy obawiają się jednak powrotu do noszenia maseczek, szczególnie w podróży. Specjaliści faktycznie zachęcają, by w zatłoczonych miejscach mieć przy sobie maseczkę, jednak nie jest to odgórnie ustalony obowiązek. Na ten moment nie ma również wyraźnych sygnałów do zmartwień. Choć liczba zakażeń rośnie, to wariant wirusa Omikron daje lżejsze objawy niż koronawirus, z którym mieliśmy do czynienia w 2020 roku.