Seks oralny: szczyt intymności

Pieszczoty oralne są prawdopodobnie najbardziej intymną aktywnością seksualną, wymagającą pełnej, wzajemnej akceptacji partnerów, zarówno emocjonalnej, jak i fizycznej
Wyobraźnia podpowiada mnóstwo sposobów na wykorzystanie ust i języka w miłości erotycznej. Najsilniejsze emocje budzi jednak pieszczenie narządów płciowych. Całowanie lub lizanie łechtaczki, warg sromowych czy wejścia do pochwy nazywa się cunnilingus, pieszczoty penisa i jąder to fellatio.

Uważa się, że pieszczoty oralne mogą dać nieporównywalną z niczym satysfakcję zarówno biorcy, jak i dawcy, jedynie pod warunkiem, że jesteście bardzo blisko. Trudno sobie wyobrazić maksymalnie satysfakcjonujący, nieskrępowany seks oralny z przygodnym parterem. To doskonała zabawa dla dwojga kochających się ludzi, którzy znają już mowę swoich ciał i nie mają przed sobą tajemnic. Wówczas w ten sposób można wzajemnie rozbudzać wrażliwość seksualną i doprowadzać partnera do wyjątkowego orgazmu. Zatem nie spiesz się z oralnym debiutem. Trzeba być absolutnie pewnym, że się tego chce właśnie z tym partnerem.

Bywa, że bardzo młode, tradycyjnie wychowane, kobiety traktują seks oralny jako legalny substytut "normalnego" seksu, sposób na zachowanie błony dziewiczej. Tymczasem seks oralny to także seks. Ten rodzaj miłości erotycznej nie chroni przed chorobami wenerycznymi, w tym AIDS.

Strach przed wytryskiem

Kobiety świadome zagrożenia boją się zarażenia wirusem HIV. I rzeczywiście takie ryzyko, umiarkowane, istnieje. Można sobie wyobrazić niewielkie otarcia w jamie ustnej (choćby w wyniku intensywnego mycia zębów) jako ewentualne wrota dla wirusa. Bezpieczeństwo fellatio znacznie wzrasta, gdy stosujecie prezerwatywę lub nie dopuszczacie do wytrysku w jamie ustnej.

Statystyki milczą na temat przypadków zakażenia w czasie cunnilingus, chociaż wydzielina z pochwy także może zawierać wirusa. Zarazem lekarze podkreślają, że niebezpieczeństwo wzrasta, gdy kobieta jest pieszczona w ten sposób podczas menstruacji (nawet wtedy, gdy krwawienie jest bardzo skąpe). Dla większości kochanków jednak seks oralny podczas okresu nie wydaje się kuszący.

Warto przy okazji przypomnieć, że najskuteczniejszym zabezpieczeniem jest wzajemna wierność partnerów.

Bywa, że kobieta, która nawet lubi pieszczoty oralne i nie boi się AIDS, rezygnuje z tej formy erotycznej bliskości, gdyż myśl o dopuszczeniu do wytrysku w ustach, jest dla niej nie do przyjęcia. W takiej sytuacji rozwiązanie jest proste: rozmowa z partnerem. Seks oralny nie musi kończyć się orgazmem. Bywa sposobem pobudzenia partnerów i przygotowaniem do stosunku waginalnego, albo pettingu.

Gdy zapach przeszkadza

Wiele osób ma zahamowania przede wszystkim z powodu obawy, że ich woń nie spodoba się partnerowi, albo jego zapach okaże się nie do przyjęcia. Najpewniej będzie przed figlami wziąć wspólną kąpiel. Nie przesadzajcie z kosmetykami: ich smak bywa nieprzyjemny, mogą też uczulać. Czyste ciało zazwyczaj pachnie wspaniale, podniecająco, uchodzi za jeden z najsilniejszych afrodyzjaków. Świeża wydzielina z pochwy i sperma także nie powinny odrzucać. Jeśli nie podoba ci się twój zapach, możliwe, że masz infekcję grzybiczą lub bakteryjną. Odwiedź ginekologa, przejdź niezbędne leczenie i wszystko wróci do normy.

Uważa się, że zapach spermy zależy od diety, wieku mężczyzny, itd. Zarazem niektóre ważne, stałe składniki spermy nadają jej charakterystyczne, niezmienne cechy. Podobnie jest w przypadku zdrowej wydzieliny z pochwy. Jeśli nie czerpiecie przyjemności z wzajemnego smakowania i wąchania, nie ma sensu się zmuszać. To może wpłynąć negatywnie na wszelkie relacje seksualne.

Przereklamowane 69?

Odbieranie i dawanie przyjemności równocześnie zazwyczaj jest niezwykle trudne. Niełatwo skupić się na precyzyjnym pieszczeniu partnera, gdy zbliża się orgazm. Zarazem można wiele stracić, nie mogąc skoncentrować się na obserwowaniu ukochanej osoby, której sprawiamy przyjemność. Dawanie także może być niezwykle podniecające, satysfakcjonujące. Pozycja 69, która pozwala na równoczesne fellatio i cunnilingus, wydaje się niezwykle kusząca i na pewno warto ją wypróbować. Zarazem wiele par wybiera naprzemienną rolę dawcy i biorcy.

Jeśli jesteście tak blisko, by obdarować się pieszczotami oralnymi, zapewne nie będziecie mieć problemów z poinformowaniem się wzajemnie, co sprawia wam największą rozkosz. Intensywność i sposób pieszczenia to sprawa indywidualna. Upewnij się, że dajesz rozkosz, a nie zadajesz bólu.

Pamiętajcie, że wzajemne uczucie, zaufanie i zrozumienie to najprostsza droga do seksualnej satysfakcji. Od siebie dowiecie się więcej, niż z najdoskonalszych poradników ars amandi.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

Masz problem natury psychologicznej, coś Cię niepokoi, zapytaj psychologa



Co sądzisz o seksie oralnym?
Więcej o: