Czy somnambulizm może być niebezpieczny?

Najczęstszymi powikłaniami poepizodowymi są uderzenia, zranienia i złamania kończyn

Czy somnambulizm może być niebezpieczny?

Najczęstszymi powikłaniami poepizodowymi są uderzenia, zranienia i złamania kończyn

To efekt panicznej ucieczki przed koszmarami sennymi. Somnambulicy potrafią być bardzo aktywni fizycznie i wykonywać złożone czynności. Potrafią przejść przez zamknięte drzwi, wybić szybę czy nawet wyskoczyć przez okno. Somnambulizm może ograniczać się do całkiem niegroźnych "dziwactw": chodzenia po domu, układania bibelotów czy podlewania kwiatków.

Prawdziwie groźny jest wówczas, gdy pokryje się z napadami lęku nocnego. A te zdarzają się u co drugiej osoby. W piśmie "Sleep" opisano historię młodego mężczyzny, który we śnie wstał z łóżka, wziął strzelbę, wsiadł do samochodu, pojechał do teściów i zaczął do nich strzelać. Kiedy się ocknął, jedna z ofiar już nie żyła, druga była ciężko ranna.

W USA kierowca dużego tira zjechał na parking, by się zdrzemnąć. Wypił piwo, wziął lek nasenny, a gdy zasnął, uruchomił silnik i pojechał pod prąd. W karambolu, który chwilę później spowodował, zginęło pięć osób.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.

Więcej o: