Jak chronić wzrok i zdrowie? Zacznij od nowego Huawei MatePad 12 X 2025

Wiele słyszy się o zagrożeniach, które niosą ze sobą smartfony. Głównie w kwestii osobistego dobrostanu psychicznego użytkownika oraz w kontekście społecznym i cywilizacyjnym. Natomiast mało się mówi o tym, jak zauważalnie negatywny jest fizyczny wpływ tych wszystkich świecących ekranów na nasze zdrowie, w szczególności zaś wzrok. Czy powinniśmy chronić nasze oczy? I jak to zrobić?
Materiał promocyjny marki Huawei

Diody szkodzą

Wszystkie urządzenia z ekranami, od największych telewizorów na ścianie aż do małych smartwatchy na nadgarstku, mają jedną wspólną cechę – ich składające się z ciekłokrystalicznych diod matryce emitują duże ilości światła. Prosto w nasze oczy. Te ostatnie są oczywiście do tego przystosowane i normalnie nie byłoby to żadnym problemem, gdyby nie dwie okoliczności. Pierwsza związana jest z natężeniem i składem tego światła, w szczególności zaś ilością jego krótkich, niebieskich fal o największej energii. Druga zaś dotyczy już nie samych ekranów, ale tego, jak z nich korzystamy. Chodzi tu przede wszystkim o to, w jakiej odległości od oczu się zazwyczaj znajdują. I w przypadku smartfonów, głównych winowajców i jednocześnie urządzeń, z których korzystamy najczęściej, jest to zawsze za blisko.

Niebieskie światło samo w sobie nie jest zbyt szkodliwe, gdy występuje rozproszone w naturalnym środowisku. Pobudza nas i utrzymuje w gotowości do działania w ciągu dnia. W nocy jednak powinniśmy go unikać, bo utrudnia zasypianie. Dlatego właśnie wpatrywanie się w ekran smartfona po zmroku, zwłaszcza w ciemnym pomieszczeniu, jest złym pomysłem. A nawet bardzo złym, jeśli weźmie się pod uwagę, że wysokoenergetyczne niebieskie fale świetlne powodują w gałce ocznej rozkład retinalu na szkodliwe związki chemiczne. To może z kolei prowadzić do trwałego uszkodzenia fotoreceptorów i zmian zwyrodnieniowych.

Materiał promocyjny marki Huawei

Drugim zagrożeniem dla naszego wzroku jest wpatrywanie się z bliska w małe ekrany. Nie tylko męczy to oczy i może powodować bóle głowy czy mięśni karku, ale też autentycznie szkodzi. Ewolucja stworzyła nasze oczy do wypatrywania zagrożeń na afrykańskiej prerii. Nie do wpatrywania się w smartfona przystawionego prawie do nosa. Mięsień rzęskowy, który odpowiada za akomodację soczewki, czyli ostrość widzenia, męczy się tym bardziej, im bliższy jest obiekt, na którym skupiamy wzrok. Zbyt mocno eksploatowany, może doznać przykurczu akomodacyjnego i pogorszyć widzenie na odległość. Problemy możemy mieć również z konwergencją, czyli ustawieniem zbieżnym gałek ocznych. Im bliżej jest ekran, tym mocniej oczy muszą „zezować", a to prowadzi na dłuższą metę do pogorszenia widzenia obuocznego i postrzegania głębi. I gdyby tego było jeszcze mało, to patrząc w ekrany rzadziej mrugamy, co prowadzi do zmniejszenia filmu łzowego i wysuszenia oka, to zaś z kolei może prowadzić do podrażnienia, mikrouszkodzeń i infekcji gałki ocznej.

Jak chronić wzrok?

Rozwiązanie jest bardzo proste, trzeba ograniczyć korzystanie z ekranów, zwłaszcza tych najmniejszych, smartfonowych. Niestety, większość z nas nie jest na to gotowa, bo chcemy pozostawać w kontakcie, śledzić wiadomości i sieci społecznościowe czy też po prostu musimy pracować przed ekranem. Co więc możemy zrobić, żeby zadbać o nasze zdrowie i oczy, a jednocześnie nie zmieniać trybu życia?

Negatywny wpływ niebieskiego światła można zniwelować niestety tak naprawdę tylko przez ograniczenie kontaktu z jakimikolwiek ekranami po zmroku. Zwłaszcza tymi smartfonowymi, w łóżku, przed snem. Innym rozwiązaniem jest korzystanie z urządzeń, których matryce zostały zaprojektowane do zmniejszenia emisji niebieskich fal oraz włączanie wieczorem specjalnych trybów ekranu, które dodatkowo redukują niebieskie światło. A jak radzić sobie w kwestii akomodacji i konwergencji? Jedną z metod jest regularne, co 20 minut na przykład, odrywanie wzroku od ekranu i skupianie go przez przynajmniej kilkanaście sekund na bardziej odległych obiektach. Można również stosować specjalne ćwiczenia rozluźniające, tak zwaną jogę dla oczu. I można wreszcie zmienić mniejszy ekran na większy, który można umieścić w większej odległości, bez utraty jakości i szczegółowości samego obrazu.

Materiał promocyjny marki Huawei

Tablet zamiast smartfona?

Jednym z najprostszych sposobów na natychmiastowe zmniejszenie obciążenia wzroku jest właśnie korzystanie z tabletu. Może on przecież z powodzeniem zastąpić smartfon w większości sytuacji, zwłaszcza gdy nie jesteśmy w ruchu i znajdujemy się w domu, w pracy lub też w jakimś środku komunikacji. Tablet z większym ekranem będziemy naturalnie trzymać w większej odległości od oczu i tym samym zmniejszymy jego niekorzystny wpływ. Zwłaszcza jeśli ten ekran sam w sobie będzie dodatkowo chronił wzrok, tak jak wyjątkowa, matowa matryca PaperMatte w tablecie HUAWEI MatePad 12 X 2025.

Jego najnowszej wersji, która właśnie miała swoją premierę, zdecydowanie warto się przyjrzeć. Po pierwsze dlatego, że jej nowa, odświeżana z częstotliwością 144 Hz 12-calowa matryca o rozdzielczości 2,8K ma zredukowaną emisję niebieskiego światła, czego dowodem jest certyfikat TÜV Rheinland Low Blue Light. Po drugie zaś, że ta matryca bazuje na wyjątkowej, autorskiej technologii Huawei o nazwie PaperMatte. Dzięki niej ekran jest matowy niemalże jak kartka papieru, co praktycznie eliminuje odblaski z odbić światła z otoczenia, które nie tylko same męczą wzrok, ale również wymuszają zwiększenie jasności ekranu w celu zachowania jego czytelności. To zaś z kolei oznacza więcej szkodliwego światła. A i tak jest go tutaj już mniej, bo matryca PaperMatte emituje światło bardziej rozproszone, więc w efekcie jego energia, gdy już trafia do fotoreceptorów w naszych oczach, jest mniejsza. Dowodem na to jest kolejny certyfikat, SGS Low Visual Fatigue.

Zdrowie i wysoka klasa

HUAWEI MatePad 12 X 2025 pomaga dbać o zdrowe oczy. Ale to tak naprawdę tylko jedna z jego cech charakterystycznych i wcale nie ta, robiąca największe wrażenie. Jego matowy ekran PaperMatte ma również bardziej chropawą fakturę, dzięki czemu zwiększa opór i oferuje bardziej naturalne wrażenia taktylne. Zwłaszcza, gdy skorzystamy z fantastycznego rysika M-Pencil Pro, który w swojej najnowszej wersji obsługuje dodatkowo sterowanie gestami. Ten sprzęt jest perfekcyjny nie tylko jako tradycyjny tablet, ale również elektroniczny notatnik do odręcznego pisania czy cyfrowa sztaluga do rysowania i malowania. Zwłaszcza w połączeniu z darmową, bardzo rozbudowaną aplikacją GoPaint. Nadaje się nawet do zastosowań pół-profesjonalnych, ze swoim 100% pokryciem palety barw P3!

Materiał promocyjny marki Huawei

Jakby tego było mało, pod tym fenomenalnym ekranem kryje się bardzo mocny, 8-rdzeniowy procesor oraz 12 GB szybkiej pamięci RAM, co gwarantuje HUAWEI MatePad 12 X 2025 bardzo płynne działanie w każdej sytuacji. I ma w komplecie lekką, wygodną klawiaturę z podstawką, które zmieniają go w małego, bardzo wygodnego laptopa. W dodatku ten tablet obsługuje się równie łatwo jak smartfon i umożliwia korzystanie z większości najpopularniejszych aplikacji, w tym tych od Google.

Najlepsze zaś jest to, że do 2 listopada br., dzięki ofercie premierowej na stronie sklepu Huawei, można go nabyć już za 2299 zł, czyli w cenie niewiele wyższej niż zeszłoroczny, mniej zaawansowany technicznie model. W tej cenie otrzymujemy w komplecie wspomnianą Smart Keyboard oraz w prezencie słuchawki HUAWEI FreeBuds SE 3. Za pełny zestaw z klawiaturą i rysikiem Pro zapłacimy 300 zł więcej. Płatność można rozłożyć na 20 rat 0%, a studenci mogą dodatkowo skorzystać z 15% rabatu!

 Materiał promocyjny marki Huawei.