Mamy z mężem problemy w staraniu się o dzidziusia. Niby mąż ma badania w normie. Ja również, ale niestety... Jesteśmy już po dwóch inseminacjach. Stymulowana jestem od 2 do 6 d.c. Clostibegytem 1 raz po 1 tabletce. Rano na czczo. Po inseminacji, tak jak i we wcześniejszych miesiącach przy próbowaniu naturalnie biorę luteinę dopochwowo 2 razy 1 tabletkę. Rano i wieczorem od 19 do 26 d.c. I stąd moje pytania. Czy prawidłowo je przyjmuje? Czy nie powinnam po inseminacji przez cały czas, do momentu wystąpienia miesiączki, brać jakiegoś leku z progesteronem? Czy ta luteina w tych dniach nie wywołuje mi przypadkiem okresu? Pytam się, ponieważ znajoma miała inseminacje u innego lekarza i brała tabletki, bodajże Duphaston od razu po inseminacji, a nie w parę dni później. Niby te leki mają pomóc w zagnieżdżeniu się zarodka, tak? Boję się, że mam podawaną ją niewłaściwie i w tym może tkwić problem z zajściem w upragnioną ciążę. Dopiszę jeszcze, że biorę Eltroxin 75 mg, i na dzień dzisiejszy jak lekarz stwierdził hormon mam w porządku. Podwyższony mam testosteron, ale też jest on w normie. Niby wszystko jest dobrze, a jednak.... Martwię się bardzo dniami brania tej luteiny. Proszę o poradę.
REKLAMA
REKLAMA
Odpowiada lekarza Magdalena Zemlak
Progesteron stosowany jest celem ułatwienia implantacji jaja płodowego oraz utrzymania ciąży.
REKLAMA
Niestety Pani opis nie jest wystarczający do udzielenia dokładnej odpowiedzi na zadane pytania. W przypadku wszelkich wątpliwości także tych związanych ze stosowaniem leków, należy skonsultować się z lekarzem prowadzącym, który zna dokładnie Pani problem z zajściem w ciążę.