Ok 3 tyg. temu zatrułam się (jak mi się zdawało) alkoholem. Zdziwiło mnie to, gdyż nie wypiłam dużo, a oprócz wymiotów, miałam także wstrząsy całego ciała. Od tego czasu źle się czułam - ataki biegunki, zaparcia, wymioty z przerwami. To była norma przez ok. 2 tyg. Cokolwiek nie zjadłam, mdliło mnie, brakowało mi tchu, ale nie wymiotowałam już jedzeniem. Miałam jedynie straszny odruch wymiotny. Brałam mnóstwo leków bez recepty, zrobiłam morfologie, Helicobakter, prześwietlenie... nic nie wskazuje by działo się coś złego w organizmie. Nie mogę pozbyć się uczucia ucisku w żołądku, mdłości... nie mam już siły, straciłam apetyt. Nigdzie nie wychodzę. Co robić? Czy te objawy znikną samoistnie tak jak się pojawiły?
REKLAMA
REKLAMA
Odpowiada lekarz Łukasz Fus:
Tak nasilone dolegliwości utrzymujące się od kilku tygodni wymagają przeprowadzenia dalszej diagnostyki. Uważam, że powinna Pani zgłosić się do lekarza rodzinnego, ponieważ kluczową sprawą jest przeprowadzanie pełnego badania przedmiotowego i podmiotowego. Mogło dojść u Pani do powstania zapalenia błony śluzowej żołądka lub rozwoju choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Najskuteczniejszą metodą diagnostyczną w tym przypadku jest gastroskopia. Pani objawy są mało specyficzne i mogą być wywołane infekcją lub infestacją przewodu pokarmowego jak również chorobami trzustki. Niewykluczone, że w przypadku przedłużających się dolegliwości konieczne będzie wykonanie badań oceniających funkcję trzustki i wątroby, badanie kału oraz badanie USG jamy brzusznej.