Rzeczywiście jest bardzo prawdopodobne, że są to powiększone węzły chłonne, które - szczególnie u małych dzieci - mają tendencję do pozostawania wyczuwalnymi nawet w długim czasie po przebyciu infekcji. Być może jest to związane z małą ilością tkanki podskórnej, co ułatwia ich wybadanie.
Oczywiście bez dokładnego badania synka nie jestem w stanie powiedzieć nic wiążącego. Jeśli mimo wszystko niepokoi Panią obecność guzków, sugerowałbym konsultację u innego lekarza i przede wszystkim wykonanie podstawowych badań krwi (morfologia) przed tą wizytą. To pozwoli lekarzowi na dokładniejsze analizowanie sytuacji.