Przedszkolak za mały na Halloween?

Mój mąż upiera się, by straszyć dla zabawy synka w Halloween. Mnie w ogóle nie podoba się to głupie święto, a już na pewno takie "zabawy" z pięciolatkiem. Przecież to może spowodować nawet jakiś uraz na psychice. Jak przekonać męża, że małych dzieci nie wolno straszyć?

Odpowiada Beata Melaniuk:

Halloween, mimo, że nie związany z naszą tradycją staje się coraz bardziej popularnym świętem

w Polsce. Słyszy się o tym w radiu, ogląda w telewizji. W sklepach ubiera się wystawy, sprzedaje pamiątki i gadżety dotyczące tego dnia. Coraz trudniej jest uniknąć tego medialnego rozgłosu. Wydaje mi się, że pięciolatki to dzieci z dużym darem obserwacji i ciekawości świata. Myślę, że może Pani wspólnie z ojcem dziecka ustalić granice zabaw dotyczących tego dnia. Jest to też dobry czas aby przybliżyć dziecku nasze własne święto Dnia Zmarłych. Wykorzystać czas na mile spędzony wieczór, pamiętając jednak, że synek musi mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa. Zabawy i aktywności jakie mu w ten dzień zaoferujemy nie mogą narazić go na lęk czy strach, ponieważ burzą one poczucie stabilizacji dziecka i jego wewnętrznej harmonii. Ryzykujemy też wtedy, że dziecko zapamięta ten dzień jako coś nieprzyjemnego i będzie reagowało lękiem i płaczem na to święto. Pamiętajmy, że nasze dzieci dopiero uczą się pojmowania i rozumienia tego świata. Poprzez doświadczenie zbierają informacje na których budują późniejszy obraz naszej rzeczywistości.

Więcej o: