Najprawdopodobniej zaraziła się Pani opryszczką od męża. Wirus opryszczki pospolitej (HSV) jest bardzo pospolity, a dla osób niechorujących przewlekle nie stanowi zagrożenia. Istnieją dwa typy wirusa - HSV1 odpowiedzialny za opryszczkę wargową oraz HSV2, odpowiedzialny za opryszczkę narządów płciowych. Ponieważ po ustaniu objawów wirus pozostaje jeszcze przez jakiś czas uśpiony w organizmie (dokładnie w zwojach nerwowych), może dojść do reaktywacji wirusa i ponownego pojawienia się objawów opryszczki nawet po kilku miesiącach lub latach od zakażenia.
Wirus opryszczki może stanowić zagrożenie dla płodu w przypadku pierwszego w życiu zakażenia w trakcie ciąży, szczególnie w trzecim trymestrze. Istnieje wtedy ryzyko przekazania wirusa przez łożysko. Drugą sytuacją, w której może dojść do zarażenia dziecka, jest poród siłami natury, szczególnie wtedy, gdy rodząca ma zmiany opryszczkowe narządów płciowych (spowodowane wirusem HSV2).
W pani przypadku pierwotne zakażenie wystąpiło jeszcze przed zajściem w ciążę. Potencjalne ryzyko dla przyszłej ciąży jest więc praktycznie żadne i nie ma żadnych przesłanek, które nakazywałyby wstrzymywanie się od zachodzenia w ciążę po zakażeniu wirusem opryszczki wargowej. Inną sprawą byłoby pojawienie się opryszczki u kobiety ciężarnej - wtedy konieczna jest konsultacja z ginekologiem, żeby ocenić ewentualne ryzyko dla płodu i zastosować odpowiednie leczenie.