Zespół "rozpuszczającej się twarzy". Choroba dotyka głównie dzieci. Na czym polega? Jakie są objawy?

Choroba Parry'ego-Romberga, potocznie określana mianem zespołu "rozpuszczającej się twarzy" dotyka głównie dzieci. To nietypowe schorzenie charakteryzuje się widocznymi zmianami twarzy, które postępują z czasem. Aby spowolnić jego rozwój, niezbędne są operacje.
Zobacz wideo 16 sekund, które wzrusza nas do łez. Nowe ucho Gabrysia Pasieki po rekonstrukcji w USA

Zespół Parry’ego Romberga to wyjątkowo rzadka choroba. Cechuje ją częściowa atrofia twarzy. Przyczyny jej występowania nie są do końca znane, jednak najczęściej borykają się z nią dzieci. Schorzenie polega na zaniku tkanek miękkich połowy twarzy, przez co wygląd pacjenta w raz upływem czasu ulega zdeformowaniu.

Zespół "rozpuszczającej się twarzy". Objawy

Ta nietypowa choroba o nieznanej etiologii cechuje się brakiem występowania zawiązków zębowych w jednej części szczęki. Jak czytamy na stronie karwan-chirurg.pl, zmiany najczęściej zachodzą po lewej stronie ciała. Kolejnym objawem może być zmiana kształtu uzębienia oraz mikrodoncja.

Obserwowane są także wady zgryzu, a pacjenci skarżą się na opadanie policzka i żuchwy. Według statystyk problem częściej dotyka dziewczynki, a większość osób, u których zdiagnozowano Zespół Parry’ego Romberga to dzieci w wieku od 5 do 15 roku życia.

Chirurg szczękowy, dr n. med. Sławomir Karwan podaje jeszcze kilka innych charakterystycznych objawów, które odzwierciedlają problem, są to:

  • zanik języka po jednej stronie,
  • zaniki szyi, 
  • zaniki ramienia,
  • zaniki tułowia, a nawet kończyny dolnej,
  • utrata brwi,
  • łysienie w przedniej części skóry głowy,
  • napady drgawkowe.

Z zespołem Parry’ego Romberga walczył pewien chłopiec

Diego Melendez, chłopiec, który rozwijał się bez żadnych problemów, po ukończeniu drugiego roku życia zaczął się zmieniać. Pierwszym sygnałem była z pozoru niewinna, czerwona plamka na twarzy dziecka. Rodzice w trosce o dobro malca zabrali go do lekarza. Po pewnym czasie zaczerwienienie zwiększyło się, a chłopcu zaczęła opadać jedna część twarzy.

Jak podaje portal globalgenes.org, rodzina przeniosła się na Florydę, a później udali się na konsultacje do chirurga z Wisconsin. Lekarz od razu rozpoznał, z czym ma do czynienia i zasugerował, że jedynym rozwiązaniem jest operacja. Ostatecznie Diego przeszedł kilka zabiegów mających na celu spowolnienie postępu choroby.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Jest więcej przypadków zespołu "opadającej twarzy"

Choć choroba należy do niezwykle rzadkich, to jednak zagadnienie jest znane także w polskiej medycynie. Jak czytamy na stronie neurologia-dziecieca.pl, lekarze opisują inny przypadek.

Był nim pięcioletni chłopiec skarżący się na niedowład kończyn dolnych, który wciąż narastał. Dziecko trafiło na Oddział Neurologii Wieku Rozwojowego, ponieważ miesiąc wcześniej doznał urazu głowy. Podczas badań u pacjenta stwierdzono asymetrię twarzy oraz zanik skóry i tkanki podskórnej w okolicy jarzmowej, ciemieniowej oraz na brodzie. Przeprowadzenie badań histopatologicznych wykazało zespół Parry’ego-Romberga. Przyczyny nie są znane, występowanie choroby upatruje się jako zjawisko o podłożu autoimmunologicznym.

Zagadnienie jest także obecne w świecie wirtualnym. Na TikToku, pewien mężczyzna opowiada o swoim życiu z chorobą, udostępniając różnego rodzaju treści. Lukas Caldwell ma brata bliźniaka, jednak tylko on cierpi na tę rzadką chorobę. Jego profil na Tiktoku doczekał się ponad 2 mln obserwujących.

Więcej o: