Więcej najnowszych informacji o wariancie omikron znajdziesz na Gazeta.pl.
Lekarz opowiada, że przez dwa lata udało mu się nie zachorować na COVID-19, ale niedawno, gdy gorzej się poczuł, zrobił testy antygenowy i okazało się, że wynik jest pozytywny. "Czyli muszę być zakażony omikronem od minimum 3-4-5 dni" - pisze. Medyk przez tydzień będzie izolował się w domu. Zaapelował do osób, z którymi miał bliższy kontakt, aby się przetestowały, pamiętały o nawadnianiu i przeczytały jego domowy poradnik covidowy.
Jędrzejko zaznacza, że na razie ma łagodne objawy, m.in. lekki katar i gorączkę, jest zmęczony, trochę szczypią go oczy i ma czerwone gardło. Przygotował sobie termometr, pulsoksymetr oraz aparat do mierzenia ciśnienia i nebulizator z solą fizjologiczną. Podkreśla, że ma kilka chorób współistniejących (nadciśnienie, otyłość, insulinooporność), więc będzie pilnował, aby regularnie przyjmować przepisane leki.
Lekarz od razu zaznacza, że nie zamierza sięgać po amantadynę.
Na razie nie ma żadnych dowodów na to, że działa lepiej niż woda. A ja ufam nauce.
Dr Jędrzejko szczegółowo opisał, jak będzie obserwował swój organizm w czasie choroby i jak będzie postępował w przypadku wystąpienia poszczególnych objawów. Lekarz zamierza dużo się nawadniać i pić cztery litry wody dziennie. Aby wspomóc układ oddechowy w przypadku, gdy zauważy objawy rozwijającego się zapalenia oskrzeli i płuc, będzie wykonywał odpowiednie ćwiczenia - kilka razy dziennie zamierza dmuchać w butelkę z wodą.
Medyk zwraca uwagę, jak ważna jest obserwacja saturacji (czyli nasycenia krwi tlenem) za pomocą pulsoksymetru oraz regularne mierzenie temperatury. "Jeśli pojawi się jakikolwiek wysiłek oddechowy (...), to sprawdzę saturację. Jeśli będzie powyżej 94 i poczuję, że się stresuję, wykonam ćwiczenia relaksacyjne" - opisuje i zaznacza, że gdyby saturacja spadła "poniżej 92-91-90-89", zadzwoni po pogotowie.
Lekarz wyjaśnia również, że dopóki temperatura będzie wynosiła do 38,5 stopnia, nie zamierza jej obniżać, żeby nie hamować układu odpornościowego. Podkreśla natomiast, że co godzinę będzie ją sprawdzał. "Jeśli gorączka będzie powyżej 39,5, to wezmę 1000 mg paracetamolu i wejdę do wanny z wodą o temp. 35 st. i doleję zimnej wody do uzyskania około 28 st. i tak poleżę 15-20 min." - pisze.
Maciej Jędrzejko zamierza zadbać również o układ trawienny. Zastosuje doustne probiotyki, będzie jadł kiszonki i pił kefir (zaznacza jednak, żeby nie robić tego jednocześnie, bo połączenie ogórków z kefirem może skończyć się dolegliwościami ze strony układu pokarmowego).
Lekarz jest po trzech dawkach szczepienia i na razie choroba przebiega u niego łagodnie. "Przy obecnej skali zakażeń i wobec zakaźności omikronu najprawdopodobniej zakazimy się wszyscy - trzeba wiedzieć, co robić i zachować czujny spokój indiańskiego wodza" - kończy swój wpis.
W poście lekarz kilkukrotnie wspomniał o lekach, które będzie przyjmował. Warto jednak pamiętać, że jako osoba z wykształceniem medycznym wie, po które preparaty może sięgnąć. Dlatego zanim weźmiemy jakiekolwiek leki, powinniśmy skonsultować się z lekarzem, który zaleci nam, co powinniśmy przyjmować i w razie potrzeby wypisze receptę.
W kolejnym wpisie, z 2 lutego, dr Jędrzejko przygotował z kolei "covidową listę zakupów". Wyjaśnił, co warto mieć w domu, co jeść i jakie leki bez recepty przyjmować, oraz kiedy powinniśmy zostać osłuchani przez lekarza: