Grupa nastolatków bawiła się na plaży. Wszyscy "złapali" tęgoryjca, bo chodzili boso po piasku

Grupa nastolatków zaraziła się tęgoryjcem na plaży na Florydzie. Tęgoryjec dwunastnicy to niewielki pasożyt, którego można "złapać" spacerując bez butów po piasku. Występuje w krajach na całym świecie, choć tylko w tych o ciepłym klimacie.

Turyści, którzy planują wyjazd do tzw. "ciepłych krajów", powinni mieć na uwadze, że spacerując po egzotycznych plażach mogą paść ofiarą tęgoryjca dwunastnicy. Właśnie to spotkało grupę nastolatków z USA, którzy spędzili dzień na Pompano Beach (Floryda).

Tęgoryjec dwunastnicy: co to jest?

Zarodźce tęgoryjca często znajdują się w odchodach zarażonych nim zwierząt, których w piasku na egzotycznych plażach nie brakuje. Mają zdolność przenikania przez skórę i zwykle najpierw atakują stopy, skąd przemieszczają się do dwunastnicy. Mogą jednak również trafić do tego organu inną drogą - przez układ pokarmowy wraz z zanieczyszczoną wodą lub jedzeniem.

Sam pasożyt to niewielki (dorasta do dwóch centymetrów) nicień. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że żeruje w dwunastnicy i żywi się wyściełającym ją nabłonkiem oraz wysysaną ze ściany organu krwią, przez co często powoduje anemię, a długo nieleczony nawet śmierć.

W jaki sposób "łapie się wilka"? [NaZdrowie]

"Każdy wie, że po plaży trzeba chodzić w butach"

W przypadku amerykańskich nastolatków tęgoryjec okazał się wyjątkowo niełaskawy. Cała grupa "złapała" pasożyta, jednak najgorzej skończyło się to dla jednego z nich - 17-letniego Michaela Dumasa, którego przypadek został nagłośniony w mediach.

Matka nastolatka zrelacjonowała na swoim profilu na Facebooku, że jej syn został dla zabawy przysypany piaskiem przez swoich kolegów i że to najprawdopodobniej właśnie dlatego ucierpiał najbardziej w zetknięciu z tęgoryjcem. 

Teraz kobieta, która "ku przestrodze" podzieliła się zdjęciami obrażeń, które wywołał tęgoryjec u jej syna, przestrzega innych przed zabawami w piasku. Jak twierdzi, skontaktowała się w tej sprawie z zarządcami Pompano Beach, od których usłyszała tylko, że "każdy wie, że po plaży trzeba chodzić w butach". Według niej nie jest to tak oczywiste, dlatego postanowiła nagłośnić całą sprawę, by przestrzec przed zagrożeniem jak najwięcej osób.

Tęgoryjec: gdzie występuje?

Polacy spędzający urlop nad Bałtykiem mogą się czuć bezpiecznie, jednak ci, którzy podróżują za granicę do ciepłych krajów powinni mieć się na baczności. 

Ryzyko zakażenia tęgoryjcem dwunastnicy jest bowiem niestety spore. Pasożyt występuje na całym świecie w krajach znajdujących się w strefie podzwrotnikowej (w klimacie subtropikalnym), a czasem - choć bardzo rzadko - również w południowej Europie.

Tęgoryjec: objawy i leczenie

Szacuje się, że obecnie jego nosicielami jest od 576 do nawet 740 mln ludzi. U większości ofiar początkowo nie występują żadne objawy, więc bywają niezdiagnozowane aż do momentu, w którym rozwinie się u nich anemia. Czasem pojawia się ból brzucha, biegunka, brak apetytu i wysypka.

Mimo to nie istnieją żadne oficjalne procedury (np. obowiązkowe zażywanie odpowiednich leków) dla turystów podróżujących w miejsca, gdzie występuje tęgoryjec.

W przypadku Michaela Dumasa pierwsze objawy wystąpiły w ciągu kilku dni od "złapania" pasożyta. Początkowo 17-latek skarżył się na zmęczenie i ból uszu, później pojawiła się też wysypka i ślady bytności tęgoryjca pod skórą. 

Ostatecznie nastolatek nie może póki co wychodzić z domu i dostaje różne leki stosowane w leczeniu zakażenia tęgoryjcem (w tym Clindamyacin, Ivermectin i Albenzę). Oprócz tego przeszedł też zabiegi z użyciem ciekłego azotu na stopach i łydkach. Blizny po ataku tęgoryjca ma mieć do końca życia.

Zobacz też: