Według badań profesora psychologii Andrew Hilla z Uniwersytetu w Yorku oraz Thomasa Currana, wykładowcy psychologii sportu na Uniwersytecie w Bath, opublikowanych w magazynie naukowym Psychological Bulletin, millenialsi to przede wszystkim osoby skrzywdzone przez manię perfekcjonizmu, która negatywnie odbija się na ich zdrowiu psychicznym.
Perfekcjonizm jest postawą, w której człowiek wyznacza sobie bardzo wysokie (wręcz nierealistyczne) standardy funkcjonowania przy jednoczesnym braku umiejętności akceptacji popełnianych błędów. Perfekcjonista pragnie od razu dążyć do ideału, a wszelkie porażki czy przeciwności wywołują u niego frustrację.
W badaniach Hilla i Currana udział wzięło 40 tysięcy studentów amerykańskich, brytyjskich i kanadyjskich uczelni. Perfekcjonizm u młodych ludzi określano przy użyciu skali opracowanej przez psychologów Paula Hewitta i Gordona Fletta (Multidimensional Perfectionism Scale).
Perfekcjonizm pokolenia Y badacze powiązali z rozwojem kapitalizmu oraz merytokracji (systemu, w którym pozycja społeczna jest uzależniona od kompetencji będących połączeniem edukacji oraz inteligencji. Osiągnięcia są weryfikowane przy pomocy obiektywnych systemów oceny – certyfikatów, dyplomów, świadectw ukończenia kursów). Millenialsi są więc nauczeni tego, że ich wiedza i umiejętności liczą się tylko wtedy, gdy są udokumentowane.
Co ciekawe, według Hilla i Currana za perfekcjonizm millenialsów odpowiedzialni są w dużej mierze ich rodzice. Opiekunowie pokolenia Y są bardziej zaangażowani w wychowanie swoich dzieci niż opiekunowie innych pokoleń. Mają też potrzebę kontrolowania podopiecznych.
Ponadto sukcesy potomstwa odczytują jako swoje - to samo ma miejsce w wypadku porażek. Rodzice lubią chwalić się udokumentowanymi osiągnięciami dzieci. Jednocześnie są przekonani, że odpowiednie kwalifikacje ułatwią podopiecznym znalezienie satysfakcjonującej pracy. Choć ich intencje są dobre, nieświadomie wywierają na potomkach presję.
Pokolenie Y próbuje sprostać rosnącym oczekiwaniom rynku pracy oraz rodziców, których boi się zawieść. Naukowcy odkryli jednak, że rodzice, którzy przecież chcą dla dzieci jak najlepiej, mogą przyczyniać się pogorszenia stanu zdrowia millenialsów.
Według badań wśród studentów, którzy obawiali się zawieść bliskich, więc wymagali od siebie jak najwięcej, częściej niż u ludzi nie żyjących pod taką presją pojawiały się spowodowane stresem schorzenia takie jak depresja, podwyższone ciśnienie krwi, zaburzenia odżywiania oraz stany lękowe. Hill i Curran ostrzegają, że w najgorszym wypadku perfekcjonizm może prowadzić nawet do prób samobójczych.
Depresja w erze kultu sukcesu. Skrywamy smutek za uśmiechem?