Zespół suchego oka, gdy oko woła: "Wodyyyy"

Pieczenie, zaczerwienienie, opuchnięcie i to dziwne uczucie ciała obcego albo "piasku" w oku. Później światłowstręt i nadmierne łzawienie. Przydarza się często i w różnych okolicznościach - w pracy, w samochodzie, podczas oglądania telewizji, na imprezie.
Dołącz do nas na Facebooku!

Eksperci szacują, że aż 20 proc. pacjentów gabinetów okulistycznych skarży się na objawy charakterystyczne dla suchego zapalenia rogówki i spojówki, zwanego popularnie zespołem suchego oka. Najkrócej i najprościej mówiąc: w oku jest za mało łez lub mają one nieprawidłowy skład chemiczny.

By narząd wzroku funkcjonował prawidłowo, konieczne jest nieustanne nawilżanie - to właśnie rola łez, a konkretnie filmu łzowego, który tworzy się na powierzchni oka. Każde mrugnięcie powoduje, że powieki rozprowadzają film po całej powierzchni zewnętrznej oka. Problem zaczyna się w chwili, gdy film łzowy ma nieprawidłową strukturę lub jest go za mało.

Polały się łzy me czyste... odżywcze

Chociaż łzy kojarzą się negatywnie - z chwilami smutku lub wściekłości, to w oku pełnią bardzo ważne i pozytywne funkcje. Działają nie tylko nawilżająco, ale także odżywczo, zabezpieczająco i dezynfekująco. Łzy tworzą film łzowy, który składa się z 3 warstw: lipidowej, wodnistej i śluzowej. Pierwsza z nich, zewnętrzna, zapobiega odparowywaniu filmu łzowego. Zadaniem środkowej warstwy (wodnistej) jest odżywianie rogówki oraz ochrona przed infekcjami. Trzecia warstwa (śluzowa) nawilża i natłuszcza rogówkę. Jeśli którakolwiek z warstw ma nieprawidłowy skład, możemy odczuwać dyskomfort i objawy charakterystyczne dla zespołu suchego oka.

Skąd to się bierze?

Okuliści zgodnie przyznają, że współczesny tryb życia sprzyja rozwojowi "suchego oka". Wielogodzinne przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, gdzie powietrze jest przesuszone, długie siedzenie przy komputerze, kontakt oczu z dymem papierosowym - to wszystko wpływa negatywnie na strukturę film łzowego.

To nie koniec przyczyn zespołu suchego oka. Z wiekiem wydzielamy coraz mniej łez, dlatego na przypadłość skarżą się osoby starsze.

Co ciekawe, z zespołem suchego oka zmagają się również osoby, które noszą źle dobrane lub źle przygotowane przez optyka okulary. Niekiedy również soczewki kontaktowe powodują, że po wielu godzinach ich noszenia - odczuwamy dyskomfort.

Te przyczyny wiążą się z niedoborem łez w oku. Natomiast jeśli chodzi o zmianę struktury filmu łzowego, to najczęstszą przyczyną jest zapalenie gruczołów łojowych w oku (Tak! Tam też są!). Takie zapalenie może rozpocząć się od innej infekcji, np. zakażenia gronkowcem. Zatem jeśli zauważysz u siebie pierwsze objawy - zaczerwioną i spuchniętą skórę wokół dolnej linii rzęs - idź do lekarza. Szybko wykryte zapalenie gruczołów łojowych w oku można sprawnie wyleczyć, zanim spowoduje spustoszenie w filmie łzowym.

Ale skład łez może też zmienić się z niedoboru witaminy A, burzy hormonalnej, charakterystycznej w okresie ciąży i menopauzy, a także przez alergię - np. na krople do oczu czy kosmetyki do demakijażu.

Na kłopoty z nawilżeniem oczu mogą narzekać także osoby chore na trądzik, cukrzycę i choroby autoimmunologiczne.

Oczy pełne łez, a pieką

Najdziwniejszy objaw zespołu suchego oka to... nadmierne łzawienie. Ten paradoks może wprawić w konsternację! Bo łzy leją się jak podczas najckliwszej komedii romantycznej, ale oczy nadal pieką, swędzą i puchną.

W takiej sytuacji nie ma sensu się męczyć, a już na pewno nie należy lekceważyć tej choroby, bo zespół suchego oka może być tylko objawem innych, poważniejszych zmian wewnątrz gałki ocznej. Nieleczony zespół suchego oka może prowadzić do częstszych infekcji oczu, a także do zapalenia rogówki.

Dlatego warto wybrać się do specjalisty, który określi przyczynę występowania zespołu suchego oka - może wręcz okazać się, że choroba ma podłoże genetyczne i że po prostu "taka już uroda" naszych oczu, że produkują za mało łez. Gdy już okaże się, czemu nasze oczy myślą, że jesteśmy wielkimi twardzielami, którzy nigdy nie płaczą, lekarz będzie mógł podjąć decyzję o leczeniu.

Kropelki jak telefon - zawsze przy sobie

Suche zapalenie rogówki i spojówki najczęściej leczy się objawowo. Tak, jak nasz organizm domaga się wody, tak nasze oczy domagają się "swojej wody", czyli łez. Jeśli nie ma ich w naturze, trzeba zastąpić je "sztucznymi łzami", ukrytymi w buteleczce kropli do oczu. W aptekach jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt typów "sztucznych łez", dlatego dobrze byłoby, gdyby decyzję, które wybrać, podjął lekarz. Regularne stosowanie kropli poprawi sytuację - oczy nie będą piekły w pracy, przy komputerze, podczas jazdy samochodem i podczas noszenia soczewek. Eksperci polecają także stosowanie preparatów w formie żelu, które na gałce ocznej tworzą zabezpieczającą powłokę. Natomiast osoby, które noszą soczewki kontaktowe, a skarżą się na objawy zespołu suchego oka powinny korzystać z tzw. minimsów, czyli kropel bez konserwantów, podzielonych na fiolki z jednorazową dawką.

Aby zminimalizować objawy zespołu suchego oka należy ograniczyć korzystanie z komputera, nie przebywać w klimatyzowanych pomieszczeniach, nie męczyć oczu... a z tych możliwych do zrealizowania: stosować nawilżacze powietrza, wybierać delikatne kosmetyki do makijażu oczu, a "sztuczne łzy" mieć zawsze przy sobie.

Pamiętaj! Przy aplikacji "sztucznych łez" należy bezwzględnie przestrzegać zasad higieny: zanim zakroplisz substancję, dokładnie umyj ręce i nie dotykaj pojemnikiem oka.

Zobacz także: Daltonizm



Więcej o: