Witamina C

Kiedy Margaret Thatcher była jeszcze urzędującym premierem, zaczynała swój dzień od czarnej kawy i kilku tabletek witaminy C. Nie wiadomo, czy żelazna dama robi tak dziś, jedno jest pewne: nie warto łączyć jednego i drugiego.
Kawa niszczy bowiem większość kwasu askorbinowego. Dlatego po jej wypiciu powinniśmy odczekać jakiś czas, zanim łykniemy żółtą pastylkę.

Większość organizmów żywych wytwarza witaminę C we własnym zakresie. Niestety, nie zalicza się do nich człowiek. Dlatego powinniśmy sami zadbać o to, aby dostarczyć sobie odpowiednią dawkę kwasu askorbinowego.

Wysokie spożycie

Witamina C jest dla naszego organizmu niezwykle ważną substancją - jest bowiem odpowiedzialna za usuwanie z naszego organizmu tzw. wolnych rodników, których nadmiar powoduje przyspieszenie procesów starzenia. Witamina C wpływa także na funkcjonowanie układu immunologicznego i wzmacnia naszą skórę, jako że przyczynia się do wytwarzania kolagenu - czyli substancji nadającej skórze elastyczność. Witamina C ma również znaczenie dla funkcjonowania naszego mózgu i przesyłania bodźców nerwowych. Udowodniono również jej skuteczność przy profilaktyce nowotworów. Gdy w naszym organizmie zabraknie tej witaminy - możemy spodziewać się krwawienia z dziąseł, większej skłonności do sińców, problemów z gojeniem ran, obrzęków i bólów stawów. Ciężki niedobór może zakończyć się nawet szkorbutem. Witamina C jest bardzo popularna na świecie i ma swoich prawdziwych fanów, którzy uważają ją za panaceum na wszelkie dolegliwości. Laureat Nagrody Nobla, amerykański chemik Linus Carl Pauling zainicjował nawet akcję, która miała promować codzienne spożycie witaminy C w ilości co najmniej 1 g dziennie. Sam dawał przykład, zażywając... 10 g. Jak się później okazało - nie do końca miał rację.



Zapotrzebowanie na kwas askorbinowy wzrasta wraz z wiekiem. Najmniej potrzebują jej dzieci - ok. 40 mg dziennie, dorośli powinni spożywać jej od 100 do 200 mg. Zwiększone zapotrzebowanie mają kobiety w ciąży i karmiące. Więcej witaminy C potrzebują palacze.

Naturalne źródła witaminy C to przede wszystkim warzywa i owoce. W kiwi, pomidorach, aronii i czarnym bzie znajduje się jej bardzo dużo - mniej więcej 35 mg na 100 g. Niedocenionym źródłem witaminy jest kwiat dzikiej róży, natomiast przecenia się zawartość kwasu askorbinowego w cytrynie. Witaminę C znajdziemy również w malinach, szpinaku, zielonym groszku i kapuście.

Witamina nie zawsze dobra

Panuje przekonanie, że witaminę C można spożywać w nieograniczonych ilościach, a jej nadmiar jest w bezproblemowy sposób usuwany z organizmu. Nie jest to jednak do końca prawda - ilości większe niż 1 g dziennie mogą wpływać toksycznie. Istnieją również inne, poważniejsze przeciwwskazania: nie powinno się stosować witaminy C podczas radioterapii i chemioterapii. Kwas askorbinowy nasila również toksyczność leków antyzakrzepowych. Skuteczność witaminy C obniża również jednoczesne stosowanie aspiryny, środków hormonalnych i środków antydepresyjnych. Najlepiej dostarczać sobie witaminy C zawartej w naturalnych produktach. Jeśli jednak jest to niemożliwe - na ratunek przyjdą tabletki. Pamiętajmy, że aby nasz organizm lepiej wchłaniał witaminę, powinniśmy spożywać tabletki podczas jedzenia lub bezpośrednio po nim. Na polskim rynku farmaceutycznym jest duży wybór preparatów zawierających tę witaminę. Oprócz zwykłych tabletek są specyfiki o przedłużonym uwalnianiu witaminy C do organizmu. Wówczas kwas askorbinowy będzie nas wspomagał przez 8 do 12 godzin po zażyciu jednej pastylki.



Więcej o: