Nakłanianie do przepisywania jest złą metodą wyprowadzenia dziecka z dysleksji, ponieważ może ono odtwarzać własne błędy. Jeszcze gorsze jest robienie dyktand. Pisząc ze słuchu, dziecko robi bardzo dużo błędów. W ten sposób utrwala nieprawidłową pisownię i marnuje czas. Najskuteczniejszym sposobem nauczania jest tzw. pisanie z pamięci. Dziecko odtwarza zapamiętany przed chwilą fragment tekstu, nie patrząc na niego. Ponadto terapeuta pomaga mu zidentyfikować trudne, problematyczne wyrazy i części tekstu. Ta forma pracy nie ma nic wspólnego z mechanicznym przepisywaniem. Tak więc zamęczanie dziecka ciągłym przepisywaniem zeszytów nie jest właściwą drogą. Może skutkować jedynie zniechęceniem się do nauki. Nie można zastąpić pracy terapeutycznej - ukierunkowanej na prawidłowe, czytelne pisanie - nakazem przepisywania zeszytów.