Powikłania po grypie?

Ponad tydzień temu zachorowałam. Miałam zwykłe objawy grypowe i zapalenie tchawicy. Po 3 dniach w sumie przeszło. Po tygodniu nie miałam już kataru i kaszlu, więc prawie czułam się zdrowa. Niestety, pozostały mi jakieś inne objawy, które nie chcą odpuścić. Mnie nigdy nie boli głowa, a od początku choroby budzę się z bólem głowy, który w ciągu dnia trochę odpuszcza. Rano jest najsilniejszy, ale nie taki mocny abym musiała brać tabletki. Boli mnie szyja jakbym codziennie źle spała. Na początku wzięłam to za objaw grypy, ale grypa dawno odpuściła, a ból karku został. Dodatkowo cały czas towarzyszy mi senność, zmęczenie. Bez względu na to czy śpię 6, 8 10 czy 12 godzin rano budzę się jakby to był środek nocy, nieprzytomna. Nie mogę wyjść z łóżka. Tak naprawdę dochodzę do siebie około 3-4 godzin od wstania. Nigdy tak nie miałam. Nie może to być przemęczenie, bo jestem po kilku dniach wolnego spędzonego na spacerach i leniuchowaniu i 'teoretycznie wysypianiu się' (choć nawet po 12 godzinach spania wstaję nieprzytomna). Czy to są objawy jakiejś choroby, może jakieś powikłania po grypie? Co można na to pomóc? Będę wdzięczna za odpowiedź.

Odpowiada lekarz Magdalena Zemlak:

Osłabienie może utrzymywać się przez jakiś czas po zachorowaniu na grypę. Jednak zawsze należy pamiętać o groźnych powikłaniach tej choroby, które mogą powodować podobne objawy m.in. zapalenie mięśnia sercowego, które również może powodować osłabienie, a do tego kołatania serca, duszność, bóle w klatce piersiowej. Warto udać się na kontrole do lekarza rodzinnego, celem wykluczenia powikłań.

Więcej o: