Nie mogę mówić, mam chrypkę, załamuje mi się głos, który jest świszczący. Poprzedniej nocy nadwerężyłam trochę gardło, bo krzyczałam dość dużo. Czy tylko to jest przyczyną mojego głosu? Towarzyszy mi katar, tydzień temu miałam straszny katar, polepszyło się i teraz znowu co chwilę kicham prycham. Co robić?