Nie przejmować się fantazjami męża. Są one dość typowe i wcale nie świadczą o tym, że mu pani nie wystarcza, tylko o tym, że jego wyobraźnia seksualna przy pani rozwija skrzydła, a mąż czuje się w tym związku tak swobodnie, że chętnie dzieli się swoimi najskrytszymi pragnieniami. Co nie znaczy, że zaraz musi je realizować. Pewne rzeczy są dla nas podniecające w sferze fantazji, ale w realnym świecie mogą się takie wcale nie okazać. Bo w realnym świecie wchodzą w grę realne emocje (choćby takie jak zazdrość) i sprawy się komplikują. Gdyby mąż zaczął bardziej naciskać, nakłaniać panią do seksu grupowego, proszę mu szczerze powiedzieć o swoich obawach. Są one całkowicie uzasadnione. Proszę wyznać, że dla pani dwie osoby w sypialni to w sam raz, a trzy to już tłok. I że poza nim nie chce pani nikogo innego.