Pani Anna, farmaceutka i autorka facebookowego profilu "Będąc młodym farmaceutą" opublikowała post 8 stycznia i od tego czasu udostępniło go u siebie ponad 5 tys. osób. Nie bez powodu.
Zobaczcie, jak zabawne błędy zdarza nam się popełniać:
Czy dostanę mleko Debilon? (Bebilon)
Poproszę Striptiz intensywny na bolące gardło (Strepsils Intensive)
Płyn do płukania jamy intymnej
Poproszę Aspirynę z Bayernu (firmy Bayer)
Po ile macie Pensasexal? (Pentohexal)
"Poproszę nasienie koziorożca (kozieradki)
Poproszę kazirodkę (kozieradkę)
Poproszę czopki nitroglicerynowe dla dorosłych (glicerolowe)
Poproszę olejek z osiołka (wiesiołka)
Poproszę sól filozoloficzną (fizjologiczną)
Poproszę 3 kompresory 10x10 cm (bandaże jałowe)
Proszę Hepapistilin (Hepaslimin)
Maść na świąd osobisty
Test przeciwciążowy
A jak jest test przeciwciążowy - to było również pytanie o majtki przeciwporodowe!
Poproszę takie tabletki dla syna, żeby synowa po wiosce się nie puszczała
Poproszę Supermen (Supremin)
"Poproszę coś na pocenie się mózgu
Stoperan do uszu
Nie chcę tego tranu, bo mi po nim łuski rosną
Poproszę Esenszionale fort- (wiecie, tak zachodnio!)
Maść z zęba diabła (maść z czarciego pazura)
Poproszę Sex (miał być Zyx)
Aleo z z miążem
Halopierdol (Haloperidol)
Listę w komentarzach uzupełniają też czytelnicy, np:
Maść z ptaka borsuka
Wczoraj zamawiałam nasienie plemnika" (płesznika)
Dopalacz (duphalac), a z recepty Tensyf (Tertensif)
Wygląda na to, że zawód farmaceuty wymaga umiejętności... aktorskich. Bo jak utrzymać poważną minę, gdy np. ktoś zamiast czopków glicerolowych prosi o nitroglicerynowe?