Wiąże się to z niedojrzałością centralnego układu nerwowego. Jak udowodnił Roger Broughton z Ottawy, jeśli dziecko, które wcześniej nie miało epizodów somnambulizmu, postawi się w czasie snu na czymś twardym, to zacznie chodzić. Wystarczy bodziec w postaci gruntu pod stopami. Somnambulizm dziecięcy zwykle nie jest groźny. Ogromna większość dzieci z tego wyrasta, najdalej wraz z nastaniem okresu dojrzewania. Ci, którzy nie wyrastają, stanowią około jednego procentu dorosłej populacji.
Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.