Przecież to bardzo ważne, aby otoczenie nie wytykało nas palcami: o, ma za dużą brodę, zęby mu sterczą do przodu - królik, wiewiórka. Dzieci potrafią być bezlitosne, a z kolei ofiary tych ataków bardzo cierpią. Jeśli np. dziecko nie ma zawiązków kilku zębów, dolny odcinek twarzy rośnie w niewłaściwym tempie. Choć człowiek dorośleje, twarz pozostaje mała jak u dziecka. Sprawia wtedy wrażenie złośliwej, odpychającej. Myślę, że z takim wyrazem twarzy trudno nawiązać prawidłowe kontakty z ludźmi, a tym bardziej osiągnąć sukces zawodowy. Dlatego apeluję do rodziców - interesujcie się tym, jak wyrzynają się zęby waszych dzieci. Do trzeciego roku życia (dokładnie do 40. miesiąca) dziecko powinno mieć wszystkie zęby po prawej i lewej stronie - siekacz centralny, siekacz boczny, kieł, pierwszy i drugi trzonowiec mleczny. W sumie dziesięć zębów w szczęce górnej i dziesięć w żuchwie.
Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.