-
Ukarany za niepełnosprawność. "To był najsmutniejszy koniec roku mojego syna" [LIST]
Wierzysz, że szkoły prywatne i szkoły niepubliczne od publicznych różnią się głównie tym, że w tych pierwszych płacisz czesne i w związku z tym oferują ci znacznie większy zakres opieki nad dzieckiem, a w państwowych jest masówka i bylejakość? Niestety, możesz się bardzo mylić. Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, jest też ryzyko segregacji dzieci, o czym przekonała się pani Agnieszka, a przede wszystkim jej niepełnosprawny syn Mateusz.*
-
"Mówili do mojego syna: debilu, pedale, ADHD-owcu. Nie mamy wsparcia w organach, które powinny je nam dawać" [LIST]
"Najprościej byłoby zabrać syna ze szkoły, ale przecież to on jest poszkodowanym i nie powinien zostać dodatkowo ukarany. Zresztą skąd pewność, że gdzie indziej będzie lżej?" - mówi pani Monika, mama prześladowanego Wojtka*. List, który wcześniej przesłała do redakcji, postanowiliśmy opublikować, a w samej sprawie podjąć interwencję.