To mało prawdopodobne. Miała pani pecha znaleźć się w nielicznej grupie kobiet, dla których defloracja, czyli zerwanie błony dziewiczej, jest bolesna, a wynika to z jej budowy. U większości kobiet jest ona bardzo delikatna, więc jej przerwanie prawie nie boli. U pani prawdopodobnie błona była nadmiernie zgrubiała, dlatego stosunek okazał się taki trudny. Na szczęście ma to już pani za sobą - kolejne stosunki (najwcześniej po dwóch tygodniach od pierwszego, aby ranka się zagoiła) nie będą już sprawiały bólu. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie pani zbyt spięta, zdenerwowana - to naprawdę bardzo ważne. Aby oswoić się z sytuacją, może pani najpierw samodzielnie masować pochwę (z użyciem nawilżającego żelu intymnego) - wsunąć do niej jeden palec, potem dwa, przekonać się, że to nie boli, że pochwa jest bardzo elastyczna.