Włosy przesuszone jak nigdy? Jak je wspierać w warunkach domowych?

Siedzenie w domu nie dodało ci urody - włosy straciły połysk oraz naturalne nawilżenie? Pewnie bawiłaś się w stylistkę i coś poszło nie tak. Proponujemy program naprawczy, niezbyt skomplikowany, ale skuteczny. Twoje włosy to głównie białko, trochę wody i tłuszczowa osłonka. Poradzisz sobie.

Zasadniczo ostatnie miesiące sprzyjały nie tyle wysuszaniu, co regeneracji naszych włosów. Brak kontaktu z zanieczyszczeniami zawartymi w powietrzu i promieniami UV pozwalał im odpocząć, wiele osób zrezygnowało też z agresywnych zabiegów stylizacyjnych. Skąd więc ta łamliwość i puszenie włosów? Dlaczego włosy wyschły na wiór? Zazwyczaj można szybko namierzyć winowajcę.

Lokówki, farby, suszarki...

Jest wiele problemów zdrowotnych, które ujawniają się na włosach, ale akurat przesuszenie pasm rzadko wskazuje na chorobę. Puszące się, łamliwe włosy miewają osoby z chorobami tarczycy, bądź przysadki. Pamiętaj jednak, że problemy endokrynologiczne (do których wymienione należą) nie wywołują jednego, estetycznego kłopotu, a cały zespół niepokojących objawów, w tym zaburzenia pracy układu pokarmowego czy układu krążenia. Zatem, gdy przede wszystkim martwi cię uroda fryzury, nie wyszukuj zaraz poważnych chorób, które mogłyby się za tym kryć. Jeśli jednak nigdy lub bardzo dawno nie badałaś poziomu TSH (hormonu kontrolującego pracę tarczycy), ogólnie czujesz się gorzej czy nie możesz znaleźć żadnej przyczyny gorszej kondycji włosów, na pewno warto o tym porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu. W razie potrzeby powinien wystawić skierowanie do specjalisty lub zlecić niezbędne analizy.

Jeśli masz włosy kręcone, ryzyko ich przesuszenia jest większe. Spiralna struktura sprawia, że wydzielane sebum (łój) nie dociera do końcówek włosów i zalega przy cebulce. Sama produkcja łoju także niejednokrotnie jest mniejsza. To dlatego tak ważne jest, by używać kosmetyków przeznaczonych do włosów kręconych, które uwzględniają ich odmienne cechy.

Najczęstsze przyczyny zbyt suchych włosów:

  1. wspomniane czynniki środowiskowe (słońce, zanieczyszczenia),
  2. nieumiejętna codzienna pielęgnacja (np. zbyt gorący strumień powietrza z suszarki, nadużywanie lokówki),
  3. źle przeprowadzane zabiegi stylizacyjne na włosach (farbowanie, trwała itd.).

Wiele osób swoje włosy zostawiło w spokoju - pozwoliło im swobodnie rosnąć, zrezygnowało z farb i różnych zabiegów. Inni, zwłaszcza ci, którzy nie mogli zostać w domu, jednak próbowali samodzielnie coś robić. Domowe obcinanie czy farbowanie stało się powszechną praktyką. Nieumiejętne skracanie włosów co najwyżej mogło chwilowo pogorszyć samopoczucie. Nieumiejętne farbowanie może wpłynąć na dłużej na stan włosów.

Napoić, dać jeść

Niestety, zniszczonego włosa już tak realnie nie naprawisz. To nie skóra, która ma spore zdolności regeneracyjne, a jej martwy twór - część wystająca ze skóry nie jest ani unaczyniona, ani unerwiona (dlatego nie boli obcinanie włosów, ale wyrywanie już tak). Możesz co najwyżej zamknąć łuskę włosa, wzmocnić jego osłonę, by zatrzymać proces degeneracyjny. Trzeba czasu i cierpliwości, by ze zdrowej cebulki wyrósł nowy, zdrowy włos. Pozostaje więc doraźne zamaskowanie problemu i systematyczne działania, które pozwolą naszym włosom na przebudowę.

Twoje włosy to tylko w 10-15 proc. woda. Niewiele, ale zawsze coś. Sporo osób, nie tylko w sezonie letnim, dostarcza organizmowi za mało płynów. Często regularnie jesteśmy nieznacznie odwodnieni. Niedobór wody nie uderza w pierwszej kolejności w kondycję włosów, ale w końcu tak. Myślisz, że całkiem sporo pijesz i to akurat nie jest twój problem? Skorzystaj z gotowej aplikacji, która kontroluje ilość spożywanych płynów (sporo ich jest). Można się naprawdę zdziwić.

Ok. 85 proc. włosa to stanowią białka (proteiny), w tym keratyna, która odpowiada za połysk, wrażenie nawilżenia włosa. Włókna keratyny we włosach połączone są ze sobą poprzecznymi wiązaniami siarczkowymi, zapewniającymi elastyczność i sprężystość. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłonki włosa.

Chociaż białka to podstawa, nie wystarczą. Warto je dostarczyć z zewnątrz (w kosmetykach) i do wewnątrz (dieta), ale potrzebne są jeszcze dobre tłuszcze, witaminy i minerały (akurat na połysk wpływa głównie witamina E i magnez, ale inne ważne dla zdrowia włosów to witamina A, krzem, siarka, cynk, żelazo, miedź, wapń). Keratynowa struktura włosa jest zabezpieczana ochronną warstwą kwasów tłuszczowych. Kluczową rolę odgrywają kwasy omega, w odpowiednich proporcjach (na każde 5-6 łyżek kwasów omega 6, łyżka omega 3). Gdzie szukać dobrych tłuszczów? W rybach morskich, w orzechach, w olejach tłoczonych na zimno, np. w lnianym, konopnym, z pestek dyni.

Ukręć jaja, polej olej

Jak pielęgnować suche włosy? Przede wszystkim wykorzystaj ten czas i daj im odpocząć. Rozejrzyj się dookoła. Zobacz, ilu ludzi od dawna nie odwiedzało fryzjera i dają radę. Nie pędzisz o świcie do pracy? To zapomnij o prostownicach, lokówkach, suszarkach. Jeśli już musisz włosy dosuszyć, nie rób tego pod włos, tylko od nasady ku końcówkom, w sporej odległości od skóry głowy.

Stosuj odżywkę po każdym myciu i dopiero po jej zastosowaniu rozczesuj włosy. Nie trzyj ich ręcznikiem - wystarczy im delikatne odciskanie. Używaj szczotki z naturalnego włosia.

To nieprawda, że w warunkach domowych nie da się przeprowadzić bezpiecznych zabiegów stylizacyjnych. Istotne jednak, by zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty, a kosmetyki pielęgnacyjne dobierać do rodzaju włosów i ich aktualnych potrzeb. Może poradź się swojego fryzjera? Na pewno preparaty, które stosuje, są do kupienia przez internet. To już nie te czasy, gdy niektóre kosmetyki dostępne były tylko w salonie fryzjerskim.

Suche włosy trudno wymodelować, więc ich nie modeluj, póki ich stan się nie poprawi. Zamiast tego zaserwuj im maskę raz w tygodniu (odżywka to trochę mało).

Popularne jajko (ubite, dodane do ciepłej wody) to dobry pomysł, bo obfituje w białko, więc uzupełnia ewentualne braki we włosach. Jeszcze lepsza jest maseczka z jajka i oliwy (2 łyżki na jajko), bo wówczas wzmacniamy też tłuszczową osłonkę. Maseczkę zostawiamy na włosach na pół godziny.

Czasem do oliwy i jajka zaleca się wkropienie soku z cytryny (dosłownie kilkunastu kropli), by zadbać o odpowiednie pH włosów.

Inne składniki, które pomagają w nawilżaniu włosów, to choćby olejki (arganowy, lniany, kokosowy), owies, migdały, masło shea. Możesz samodzielnie wcierać je we włosy, ale nie ma żadnego powodu, żeby nie skorzystać z gotowych i łatwych w użyciu kosmetyków, które zawierają te składniki.

Nie zaszkodzi wypróbować metody OMO, czyli specyficznego mycia włosów (najpierw odżywką, potem szamponem i na końcu znowu używamy odżywki). Pamiętaj jednak, by generalnie unikać do stylizacji włosów preparatów z alkoholem, bo cały wysiłek może się nie opłacić - ponownie wysuszą się włosy.

Więcej o: