Jestem dwudziestosześciolatką i prowadzę dość bujne życie erotyczne. Ciągle spotykam się z ostrą krytyką ze strony rodziny i przyjaciółek, słyszę prośby o ustatkowanie.

Jak się bronić przed atakami?
Tak to już, niestety, jest w naszej obyczajowości - facetom wolno, nam, kobietom - nie. Jeśli młody mężczyzna często zmienia partnerki lub uprawia seks bez zobowiązań, zwykle spotyka się albo z pobłażliwym uśmiechem i komentarzem: "Młodość musi się wyszumieć", albo wręcz z podziwem, zwłaszcza wśród innych mężczyzn. Kobietę, która ma wybujały temperament i wiele doświadczeń seksualnych, traktuje się zgoła inaczej - krytykuje się ją, obrzuca pogardliwym spojrzeniem i napomina, żeby wreszcie się opanowała. Podwójny standard - tylko tak można to określić. Tymczasem kobiecy temperament wcale nie jest mniejszy lub mniej wartościowy od męskiego i też musi znaleźć ujście. Jedyną formą obrony przed niesprawiedliwą oceną (i proszę mi wierzyć, kobiety stosują ją od wieków) jest po prostu... zachowanie większej dyskrecji, niezwierzanie się otoczeniu ze swoich przygód.