COVID-19: Czy czwarty zastrzyk jest skuteczny w przypadku omikronu?

Nie widzimy wyraźnych korzyści po podaniu czwartej dawki aktualnej szczepionki mRNA w młodszej i zdrowej grupie osób - informują autorzy niewielkiego badania. Wydaje się, że potrzebne są już nowe preparaty, zaprojektowane pod kątem omikrona, a nawet kolejnych hipotetycznych wariantów.

Więcej na temat szczepionek przeciw COVID-19 przeczytasz na głównej stronie Gazeta.pl.

Naukowcy z Sheba Medical Center w Tel Awiwie (Izrael) dowodzą, że czwarta dawka szczepionki mRNA pierwszej generacji nie przynosi już większych korzyści, jeśli podać ją młodszym i zdrowym osobom (czyli bez chorób podstawowych). Wyniki badania zostały opublikowane w "New England Journal of Medicine" (NEJM).

Było to otwarte, nierandomizowane badanie kliniczne, oceniające immunogenność i bezpieczeństwo czwartej dawki szczepionki Pfizer-BioNTech lub Moderny, podanej 4 miesiące po trzeciej dawce preparatu Pfizera. W tym doświadczeniu wzięło udział 270 izraelskich pracowników służby zdrowia, z których połowa dostała jako czwartą dawkę Pfizera, a druga połowa preparat Moderny. Dla porównań skompletowano też dwie, dopasowane pod względem wieku, grupy kontrolne.

Czwarta dawka szczepionki mRNA okazała się bezpieczna. Nie zauważono, aby układ immunologiczny źle zareagował na kolejny zastrzyk.

- Odkryliśmy, że czwarta dawka nie doprowadziła do istotnych działań niepożądanych, pomimo wywołania łagodnych objawów ogólnoustrojowych i miejscowych u większości biorców - piszą autorzy badania.

Natomiast jeśli chodzi o działanie immunogenne czwartej dawki to odnotowano, że poziom przeciwciał neutralizujących był taki jak po trzeciej dawce.

- Obie szczepionki wywołały wzrost neutralizacji wariantu B.1.1.529 (omikron) i innych szczepów wirusa o współczynnik wynoszący około 10, podobny do odpowiedzi po trzeciej dawce - czytamy we wnioskach.

Czwarta dawka szczepionki - korzyści minimalne

Czwarta dawka szczepionki mRNA przeciw COVID-19 podniosła poziom przeciwciał do stężenia obserwowanego tuż po trzeciej dawce. A zatem korzyści z czwartej dawki nie przewyższają wyraźnie korzyści z trzeciej, albo są minimalnie.

Badacze oszacowali, że skuteczność szczepionki przeciwko jakimkolwiek zakażeniom SARS-CoV-2 wśród pracowników medycznych wyniosła 30 proc. dla preparatu Pfizera i 11 proc. dla Moderny. Jeśli chodzi o ochronę przed objawową infekcją COVID-19 nieco lepiej wyglądało to w młodszej grupie, u uczestników poniżej 40. roku życia. W porównaniu do osób, które wzięły trzy dawki, ochrona po czwartej dawce wyniosła 43 proc. w przypadku szczepionki Pfizera oraz 31 procent, jeśli czwartym zastrzykiem była Moderna. Przy czym naukowcy zastrzegają, że badana grupa była niewielka, a zatem nie należy z powyższych danych wyciągać zbyt daleko idących wniosków.

- Jednak w szerokich przedziałach ufności nasze szacunki pokazują, że skuteczność szczepionek mRNA przeciwko objawowemu COVID-19, wyniosła co najwyżej 65 proc. - napisali autorzy badania.

Osoby, które się zakaziły, miały bardzo łagodne objawy, zarówno w grupie kontrolnej, jak i w zaszczepionej czwartą dawką. Jednak większość zakażonych uczestników była potencjalnie zakaźna, ze stosunkowo wysokim mianem wirusa w organizmie.

A zatem czwarta dawka szczepionek mRNA pierwszej generacji nie przyniosła większych korzyści w porównaniu z trzecią, gdy oceniać jej działanie ochronne przeciwko omikronowi, wariantowi obecnie dominującemu w Izraelu i na świecie.

Wyniki sugerują, że po trzech dawkach została już osiągnięta maksymalna immunogenność aktualnych szczepionek mRNA. Czwarta dawka tylko przywraca poziomy przeciwciał osiągnięte po trzecim zastrzyku

- podsumowują autorzy.

Zobacz wideo Prof. Pyrć wyjaśnia, dlaczego tak istotne jest szczepienie w walce z pandemią

Potrzebne są nowe szczepionki

Eksperci uważają, że aktualne szczepionki powinny być przeprojektowane pod kątem nowych wariantów wirusa. Podawanie kolejnych dawek tego samego preparatu przynosi minimalne korzyści, jeśli chodzi o ogólną populację.

- Jeśli omikron będzie krążył nadal, a my będziemy stosować przeciwko niemu szczepionki na COVID-19 pierwszej generacji, to zgadzam się z autorami badania, że korzyści dla zdrowych, młodszych ludzi będą marginalne - powiedział Julian Tang, wirusolog kliniczny z University of Leicester (Wielka Brytania).

Czeka nas zatem, najprawdopodobniej, coroczna konieczność aktualizowania szczepionek, podobnie jak to się dzieje ze szczepionkami na grypę. Należy przy tym pamiętać, że są grupy, którym czwarta dawka szczepionki, nawet tej aktualnej, może być bardzo potrzebna. Są to osoby starsze oraz z obniżoną odpornością i z przewlekłymi chorobami, takimi jak cukrzyca, nadciśnienie, otyłość.

Źródła: MedicalXpress.com, NEJM

Więcej o: