Zaszczepieni Amerykanie znów powinni włożyć maski

Amerykańska agencja ds. zdrowia zaktualizowała zalecenia dla osób w pełni zaszczepionych. Radzi, aby w pomieszczeniach w miejscach publicznych znów zaczęli nosić maski. Wszystko z powodu bardzo zaraźliwego wariantu Delta, który stał się dominujący w USA.

- Jeśli jesteś w pełni zaszczepiony, możesz uczestniczyć w wielu działaniach, które wykonywałeś przed pandemią. Aby zmaksymalizować ochronę przed wariantem Delta i zapobiec ewentualnemu rozprzestrzenianiu go na innych, noś maskę w pomieszczeniach w miejscach publicznych, gdy znajdziesz się na obszarze o znacznej lub wysokiej transmisji - zaleca CDC (Centers for Disease Control and Prevention).

Ponadto, niezależnie od regionu, ochronne maski powinni nosić wszyscy uczniowie, nauczyciele, personel oraz goście w szkołach na poziomie podstawowym i średnim, czyli w praktyce tam, gdzie uczą się dzieci i młodzież w wieku od 6 do 18 lat.

Dyrektorka CDC Rochelle Walensky podczas konferencji prasowej we wtorek (27 lipca) stwierdziła, że wariant Delta okazał się bardziej zaraźliwy niż inne warianty wirusa i jest niebezpieczeństwo, że nawet osoby zaszczepione mogą zostać zarażone i przenosić wirusa dalej.

Zmiana w zaleceniach spowodowana została rosnącym zagrożeniem ze strony wariantu Delta (dawniej określany jako "indyjski"). W USA noszenie masek zaleca się wszędzie tam, gdzie transmisja wirusa jest znaczna lub wysoka. Są to miejsca, gdzie w ciągu tygodnia dochodzi do więcej niż 50 zakażeń na 100 tys. osób lub wskaźnik pozytywnych testów na COVID-19 jest wyższy niż 5 proc. Obecnie tak wysoki wskaźnik zakażeń dotyczy znacznej części Stanów Zjednoczonych, w tym przede wszystkim południa kraju.

Wariant Delta "zachowuje się inaczej" niż starsze wersje

Szefowa CDC powołała się na najnowsze dane, które pokazują, że nawet osoby w pełni zaszczepione zakażają się wariantem Delta, a zatem mogą go przenosić dalej.

- Nowe dane są bardzo niepokojące i wymusiły na CDC zmianę zaleceń - wyjaśniała Rochelle Walensky podczas konferencji prasowej. Okazało się, że poziomy wirusa Delta w organizmie zakażonych są podobne u zaszczepionych i u niezaszczepionych osób. Zakażenie się Deltą jest szczególnie groźne dla nieuodpornionych osób. Według danych CDC, aż 97 procent osób, które musiały być hospitalizowane w ubiegłym tygodniu z powodu COVID-19, nie miało szczepień.

Ogromna większość transmisji, a także ciężkie zachorowania, hospitalizacja i zgony, zdarzają się niemal wyłącznie wśród niezaszczepionych osób

- powiedziała Rochelle Walensky.

Zobacz wideo Rząd dopuści możliwość mieszania szczepionek przeciw COVID-19

Wariant Delta: szczepionki nadal skuteczne

- W przypadku wariantu Delta szczepienia siedmiokrotnie zmniejszają ryzyko objawowej infekcji. Ryzyko hospitalizacji i śmierci w wyniku COVID-19 u w pełni zaszczepionych osób spada aż dwudziestokrotnie - podkreśliła szefowa CDC.

Najnowsze dane mówią, że w przypadku wariantu Delta dwudawkowa szczepionka Pfizera chroni przed objawową infekcją w 88 procentach, a jeden zastrzyk zmniejsza ryzyko infekcji o 36 proc. (badania opublikowane w "New England Journal of Medicine"). Kolejne analizy wykonane przez kanadyjskich naukowców, mówią o 56 procentach po jednej dawce szczepionki Pfizera oraz o ochronie na poziomie 72 proc., jaką daje preparat Moderny (badanie jeszcze niezrecenzowane). Objawowy COVID-19 zdarza się częściej u osób zaszczepionych preparatem Johnson & Johnson, ale nawet wtedy choroba przebiega łagodniej - dowodzą z kolei naukowcy z RPA.

Ryzyko przeniesienia wariantu Delta w obrębie gospodarstwa domowego jest o 60 proc. wyższe niż w przypadku wariantu alfa - napisali eksperci z Public Health England. Wyższa zaraźliwość Delty oznacza, że infekuje więcej osób w krótkim czasie, zwiększa liczbę hospitalizacji i ryzyko, że więcej osób umrze.

Źródła: CDC.gov, ScienceAlert.com, Business Insider, NEJM, medRxiv.org, SAMRC, gov.uk

Więcej o: