Nowy wariant koronawirusa w Indiach. Czy będzie zagadką dla układu odpornościowego?

W Indiach wykryto nowy wariant SARS-CoV-2, który zyskał dwie istotne mutacje, pozwalające mu unikać odpowiedzi immunologicznej, jak obawiają się eksperci. Czy ten wariant jest odpowiedzialny za wzrost zachorowań w regionie? Tego jeszcze nie wiadomo.

Nowy wariant wirusa wykryto w 15-20 procentach próbek pobranych w indyjskim stanie Maharasztra. W tym regionie odnotowano w ostatnim czasie wyraźny wzrost liczby nowych przypadków COVID-19. W skali kraju Maharasztra odpowiada za 62 procent infekcji.

Wariant indyjski zdobył przede wszystkim dwie - kluczowe dla procesu zakażania komórek - mutacje w białku kolca, określane jako E484Q i L452R. Ta zmiana spowodowała, że wirus jeszcze bardziej dopasował się do ludzkich komórek. Mutacje E484Q i L452R prawdopodobnie ułatwiają wirusowi atakowanie i wnikanie do wnętrza komórki, a zatem zwiększają tempo replikacji.

Niepokoi także to, że zmutowany kolec koronawirusa może stać się dla układu odpornościowego zagadką. Jeśli wcześniej, w wyniku naturalnego zakażenia lub pod wpływem szczepionki, system immunologiczny "nauczył się", jakiego typu przeciwciała wyprodukować, aby zneutralizować wirusa, to teraz ma problem. Nie rozpoznaje bowiem prawidłowo białka, które zawiera kolec, a zatem nie wytwarza odpowiednio szybko skutecznych przeciwciał, aby podjęły walkę.

Do powstawania coraz to nowych mutacji wirusa przyczynia się ogromna liczba nowych zakażeń. Im więcej infekcji, tym większe prawdopodobieństwo, że wirus zmieni się w taki sposób, jaki będzie dla niego najkorzystniejszy.

Wariant indyjski, podobnie jak np. warianty południowoafrykański i brazylijski, zdaje się zdobywać coraz więcej przestrzeni. - Konsekwencje tego typu wydarzeń są bardzo niepokojące, nie tylko dla Indii, ale dla całego świata - czytamy na łamach czasopisma "The Conversation", które opublikowało informacje o mutacjach znalezionych w Indiach. Eksperci obawiają się, że nowy wariant może spowodować nawet dwudziestoprocentowy wzrost zgonów w wyniku COVID-19. Szybsze rozprzestrzenianie się wirusa powoduje bowiem, że gwałtownie wzrasta liczba chorych, których trzeba hospitalizować. System opieki zdrowotnej ulega wtedy nadmiernemu obciążeniu.

Póki co, nie badano, na ile aktualnie dostępne szczepionki są skuteczne w przypadku wariantu indyjskiego. Doświadczenia takich krajów jak Wielka Brytania i Izrael pokazują, że szczepionki pierwszej generacji rzeczywiście wpływają na spadek zachorowań wśród osób, którym podano szczepionkę. Oznacza to, że te preparaty radzą sobie do tej pory z nowymi wariantami wirusa. Nie wiemy jednak, co przyniesie przyszłość.

Zobacz wideo Ulga gastronomiczna. Paweł Borys tłumaczy, jak z niej skorzystać

Źródła: MedicalXPress.com, The Conversation