Pojawił się B.1.525. Eksperci się obawiają, że przechytrzy system obronny naszego organizmu

W Wielkiej Brytanii zidentyfikowano kolejne warianty koronawirusa. Może to postawić pod znakiem zapytania skuteczność szczepionek i leków opartych o osocze rekonwalescencyjne.

Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu donoszą o znalezieniu w Wielkiej Brytanii nowego wielce niepokojącego wariantu koronawirusa, określonego skrótem B.1.525. Po zsekwencjonowaniu jego genomu zidentyfikowano mutację, która już od dawna niepokoi ekspertów na świecie. Chodzi o zmianę, która zaszła w białku kolca (nazywaną E484K). Jest bardzo prawdopodobne, że to ta mutacja pomaga wirusowi w unikaniu przeciwciał neutralizujących. Przypomnijmy, że białko kolca (białko szczytowe) służy koronawirusowi do ataku na komórkę żywiciela. Zablokowanie tego szczególnego miejsca (antygenu) przez przeciwciała neutralizujące zatrzymuje infekcję.

Wariant B.1.525 został znaleziony do tej pory nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale też w Danii, Nigerii, w Stanach Zjednoczonych, Australii, Francji, Ghanie, Kanadzie, Jordanii i pojedyncze przypadki w Belgii oraz Hiszpanii.

Najwcześniejsze próbki z wariantem B.1.525 zidentyfikowano jeszcze w grudniu ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii i Nigerii - informują badacze w specjalnym raporcie opartym o dane pobrane z GISAID (otwarta międzynarodowa baza, w której udostępniane są wszystkie sekwencje wirusów grypy oraz SARS-CoV-2). Raport mówi o 32 przypadkach znalezionych w Wielkiej Brytanii do 15 lutego br.

Wariant B.1.525 jest dość podobny do wariantu brytyjskiego (B.1.1.7) - twierdzą naukowcy - ale zawiera też kilka ważnych mutacji w obrębie białka kolca, takich jak Q52R, Q677H, F888L oraz tę najbardziej niepokojącą - E484K (te skróty oznaczają modyfikacje, do jakich doszło w sekwencji aminokwasów).

Nowe warianty pojawiają się od początku pandemii i pojawiać się będą nadal, ponieważ wirus nieustannie mutuje. Większość powstających w procesie replikacji modyfikacji w genomie wirusa nie ma większego znaczenia zarówno dla samego wirusa, jak i dla osób zakażonych i z czasem zanika. Jednak wariant brytyjski (a potem inne warianty, które zwróciły uwagę naukowców, w tym południowoafrykański i brazylijski) zgromadził wyjątkowo dużo zmian, co uczyniło go bardziej zaraźliwym i - prawdopodobne - także groźniejszym, jeśli chodzi o nasilenie choroby. Naukowcy bardzo pilnie śledzą ewolucję tego wariantu i podobnych, aby ostrzegać przed takimi zmianami, które modyfikują sposób działania wirusa.

Zmiana E484K została znaleziona także w wariancie południowoafrykańskim oraz brazylijskim, czyli w tych wariantach, których obawiają się twórcy szczepionek. Jeżeli ta mutacja powoduje jego oporność na przeciwciała neutralizujące, to skuteczność zarówno szczepionek, jak i leków opartych o osocze rekonwalescencyjne, staje pod znakiem zapytania.

Zobacz wideo Czy czekają nas kolejne obostrzenia? Müller: Decyzje zostaną podjęte na początku przyszłego tygodnia

Czy nowy wariant wirusa jest niebezpieczny? - komentarze ekspertów

- Nie wiemy jeszcze jak szeroko ten nowy wariant się rozprzestrzeni, ale jeśli mu się powiedzie, można założyć, że odporność uzyskana po zaszczepieniu się lub po przechorowaniu COVID-19 zostanie osłabiona - powiedział dziennikowi "The Guardian" dr Simon Clarke, profesor mikrobiologii komórkowej na Uniwersytecie w Reading (Wielka Brytania). Profesor podkreśla, że wszystkie warianty wirusa z mutacją E484K powinny być pilnie śledzone i badane, ponieważ prawdopodobnie to ta zmiana nadaje koronawirusowi odporność na neutralizację, niezależnie od tego, jak jest generowana.

Profesor Jonathan Stoye z Francis Crick Institute w Londynie nie jest zaskoczony tym, że nowy wariant zawiera kilka "wypróbowanych" mutacji. Pojawiają się i utrwalają w wyniku presji selekcyjnej ze strony układu immunologicznego (wspartego przy tym szczepionkami, nastawionymi na wzbudzanie reakcji na określony fragment białka kolca).

Zmiana E484K wydaje się być w tej chwili kluczową mutacją, umożliwiającą wirusowi ucieczkę przed neutralizacją, zatem mamy nowy cel dla kolejnej generacji szczepionek - podkreślają naukowcy w rozmowie z dziennikiem. Kluczowe jest też szybkie wykrywanie nowych wariantów i zapobieganie ich rozprzestrzenianiu się.

Źródła: The Guardian, cov-lineages.org