Nie ma związku między COVID-19 a zespołem Guillaina-Barrégo - uspokają badacze

Pandemia COVID-19 nie spowodowała wzrostu zachorowań na zespół Guillaina-Barrégo. Wskazują na to dane epidemiologiczne oraz analiza struktury genetycznei i białkowej SARS-CoV-2.

Neurolodzy z University College London przystąpili do badań nad potencjalnym związkiem pomiędzy COVID-19 a zespołem Guillaina-Barrégo (GBS) po tym, jak pojawiły się sugestie, że infekcje SARS-CoV-2 spowodują wzrost przypadków GBS na świecie. Obawiano się, że zdarzy się to, co zaobserwowano podczas wybuchu epidemii Zika w Ameryce Łacińskiej w latach 2016 i 2020, gdy jednocześnie z pojawieniem się wirusa wzrosła tam liczba zachorowań na GBS.

Naukowcy zbadali, czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy zakażeniem COVID-19 a zespołem Guillaina-Barrégo. Po dane do analiz sięgnięto do krajowej bazy danych immunoglobulin prowadzonej przez NHS England (National Immunoglobulin Database) z lat 2016-2019. Następnie porównano te dane z liczbą przypadków GBS zgłoszonych podczas pandemii COVID-19 w pierwszej połowie 2020 roku.

Nasze badanie epidemiologiczne pokazuje, że podczas pierwszej fali COVID-19 nie odnotowano zwiększonej zapadalności na zespół Guillaina-Barrégo, a raczej spadek zachorowań, a zatem nie można ustalić związku przyczynowego pomiędzy COVID-19 a GBS

- napisali autorzy badana w artykule opublikowanym w czasopiśmie "Brain".

Badania genetyczne: SARS-CoV-2 nie może wywołać GBS

W drugim badaniu skoncentrowano się na analizie struktury genetycznej i białkowej wirusa SARS-CoV-2. Szukano dowodów, że ten zdolny jest do wywołania takiej reakcji układu immunologicznego, która prowadziłaby do uszkodzeń we włóknach nerwowych, typowych dla zespołu Guillaina-Barrégo.

Nasza analiza pokazuje, że SARS-CoV-2 nie zawiera żadnego dodatkowego materiału immunogennego, o którym wiadomo lub udowodniono, że wywołuje GBS. Obawy, że szczepienie na COVID-19 może spowodować zachorowania na zespół Guillaina-Barrégo w znaczącej liczbie, są zatem prawie na pewno bezpodstawne

- mówi pierwszy autor badania dr Stephen Keddie.

- Zaszczepienie miliardów ludzi na świecie może spowodować, że szczepionka zacznie być obwiniana o spowodowanie większej liczby zachorowań na GBS. Jednak wszystko wskazuje na to, że ani COVID-19, ani szczepionka, nie są powiązane z tą chorobą - zapewniają badacze.

Zobacz wideo Rząd przedstawia kolejne szczegóły narodowej strategii szczepień. Morawiecki: Mamy zakontraktowane już 60 mln dawek

Czym jest zespół Guillaina-Barrégo?

Zespół Guillaina-Barrégo to rzadka (rocznie dotyka 1-4 osoby na 100 tys.) choroba autoimmunologiczna o charakterze neurologicznym. Chociaż istnieje metoda jej leczenia, w najcięższych przypadkach GBS może skończyć się śmiercią. Schorzenie dotyka obwodowego układu nerwowego głównie kończyn, stóp i rąk. Objawem choroby jest drętwienie i postępujące osłabienie mięśni oraz ból. Drętwienie ciała może przerodzić się w paraliż, który dotyka też mięśni oddechowych. W takim przypadku konieczne jest wspomaganie oddychania. Na Zespół Guillaina-Barrégo może zachorować osoba w każdym wieku.

Bezpośrednią przyczyną choroby jest zniszczenie osłonek włókiem nerwowych przez przeciwciała, wysyłane przez własny układ immunologiczny chorego. Dokładna przyczyna takiej reakcji ze strony systemu immunologicznego nie jest jednak jasna. Podejrzewa się, że jest powiązana z zakażeniami niektórymi bakteriami i wirusami, takimi jak Campylobacter jejuni, wirus Epsteina-Barr i kilkoma innymi. Nie znaleziono natomiast powiązań pomiędzy tą chorobą a wirusem SARS-CoV-2.

W większości przypadków choroba mija bez większych szkód po odpowiednim i wcześnie rozpoczętym leczeniu. Ciężki przebieg choroby natomiast może pozostawić trwałe ubytki neurologiczne.

Źródła: MedicalXPress.com, Brain, University College London

Więcej o: