Osoby, które przeszły COVID-19 nadal powinny dostać szczepionkę

Po przechorowaniu COVID-19 nasz organizm najprawdopodobniej wytworzył pewną odporność na wirusa. Ale nie oznacza to, że z całą pewnością nie możemy ponownie zachorować. A co jeszcze ważniejsze, nie znaczy to także, że nie możemy zostać nieświadomymi nosicielami koronawirusa. Dlatego eksperci sądzą, że osoby po przebytej infekcji również powinny zostać zaszczepione szczepionką na COVID-19.

Jeszcze niewiele wiemy o tym, jak zachowuje się organizm po przejściu zakażenia SARS-CoV-2. Immunolog i dyrektor Penn Institute of Immunology John Wherry uważa, że musimy nadal być bardzo ostrożni i stosować się do ogólnych zasad bezpieczeństwa w czasie epidemii.

Szef National Institute of Allergy and Infectious Diseases (NIAID) dr Anthony Fauci na spotkaniu amerykańskiego Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych (ACIP) powiedział, że jego zdaniem osoby po COVID-19 także powinny zostać zaszczepione.

Nie wiadomo bowiem, jak długo utrzymuje się odporność na COVID-19, ani ta nabyta po naturalnym zakażeniu, ani ta po szczepieniach. Początkowo sądzono, że trudno będzie nam uzyskać odporność na COVID-19, podobnie jak to się dzieje przy zakażeniach łagodniejszymi koronawirusami przeziębienia. Ale z drugiej strony są także pozytywne doświadczenia: groźny koronawirus o nazwie SARS, który pojawił się kilkanaście lat temu, pozostawił w krwi ozdrowieńców komórki odpornościowe (limfocyty T), znajdowane tam jeszcze dzisiaj.

- Zatem być może będziemy musieli szczepić się na COVID-19 co roku, podobnie jak szczepimy się na grypę - konkludują eksperci.

Zobacz wideo Rząd przedstawił szczegóły logistyczne dotyczące szczepień na koronawirusa

Istnieje wiele poziomów odporności

Badając obecność przeciwciał w krwi u osób, które przechorowały COVID-19, naukowcy zauważyli, że w miarę upływu czasu ich poziom zaczyna spadać. Ale nawet wtedy pozostają nam jeszcze komórki odpornościowe, w tym komórki B odpowiadające za produkcję przeciwciał oraz komórki T. Wśród tych ostatnich spotyka się dwa rodzaje: jeden rodzaj specjalizuje się w niszczeniu zakażonych komórek, drugi natomiast wspomaga odpowiedź immunologiczną (tzw. komórki pamięci immunologicznej).

Nawet do ośmiu miesięcy po infekcji SARS-CoV-2 znajdowano we krwi badanych osób stabilne komórki pamięci immunologicznej, co dobrze wróży długotrwałej odporności. Z drugiej strony, COVID-19 nadal jest "młodą" chorobą i trudno przewidzieć, co będzie się działo dalej. - Nikt nie wie, jak będzie wyglądać odporność za rok czy 18 miesięcy - mówi Daniela Weiskopf z La Jolla Institute for Immunology, która była w zespole badającym to zagadnienie.

Nie każdy, kto chorował lub się zaszczepił, jest chroniony

Należy pamiętać, że nawet najlepsze szczepionki nie są skuteczne w 100 procentach. Najbardziej obecnie zaawansowane szczepionki na COVID-19, czyli Pfizera i Moderny, mają 94-95 proc. skuteczności. A zatem wśród zaszczepionych osób pozostaje około 5 procent, które nadal będą narażone na ciężką chorobę, ponieważ ich układ immunologiczny słabo zareagował na szczepionkę. Naukowcy obawiają się, że słabsza odpowiedź układu odpornościowego może dotknąć przede wszystkim osoby z cukrzycą oraz z otyłością.

Istnieją dowody na powtórną infekcje wśród osób, które już chorowały. Są to na szczęście nieliczne przypadki (około 30 na świecie, ale uważa się, że mogło być ich w rzeczywistości nieco więcej). Nikt bowiem nie wie, jaka jest skala reinfekcji wśród osób bezobjawowo przechodzących koronawirusowe zakażenie.

Źródła: MedicalXPress.com

Więcej o: